Siesta Festival 2014 za nami. Największą gwiazdą imprezy...

    Siesta Festival 2014 za nami. Największą gwiazdą imprezy była Angelique Kidjo [ZDJĘCIA]

    Tomasz Rozwadowski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Siesta Festival 2014
    Siesta Festival 2014 - koncert Angelique Kidjo
    1/9

    Przejdź do
    galerii zdjęć

    ©Przemek Świderski

    Siesta Festival pojawił się w Gdańsku w 2011 roku niemal z zaskoczenia i właściwie natychmiast zaskoczył. Od czwartku do niedzieli odbywał się już po raz czwarty i można było zauważyć, że ma zdeklarowanych fanów.
    To ciekawe, że w kraju, w którym jest stosunkowo niewielu imigrantów, i to w większości z państw pobliskich, takim wzięciem cieszy się muzyka z najodleglejszych punktów na mapie. A może to wcale nie jest tak paradoksalne, jakby się mogło wydawać?

    Tropikalna wyspa Ołowianka


    Od samego początku główną estradą festiwalową jest sala koncertowa Polskiej Filharmonii Bałtyckiej na gdańskiej wyspie Ołowiance.
    W tym roku do gmachu filharmonii zostały przeniesione także kameralne wieczory z fado, które dotychczas odbywały się w jednym z pobliskich lokali gastronomicznych. Tym razem upajać się portugalską muzyką i winem można było bezpośrednio po wyjściu z głównych koncertów. Zaproszonym wykonawcą był Duarte, twórca jak na fado dość nietypowy, ponieważ niepochodzący z dwóch głównych centrów tej muzyki, Lizbony i Porto, a w dodatku sam sobie akompaniujący na gitarze. Jego styl mógł się nieco kojarzyć z muzyką dworskich trubadurów, nieco z romansami rosyjskimi, ale na romantyczny wieczór nadawał się w sam raz.

    Dwie wokalistki występujące na scenie głównej, Mayra Andrade (piątek) i Nancy Vieira (niedziela), mogły zaspokajać tęsknotę publiczności za tradycyjną piosenką. Pierwsza pochodziła z Kuby, druga z Wysp Zielonego Przylądka, a obie znakomicie się czuły w tęsknych melodiach podbitych pulsującym rytmem.

    Afrykańska ofensywa


    Najlepsze jednak były afrykańskie punkty tegorocznego programu.
    To, że koncert Angelique Kidjo będzie dobry, było absolutnie pewne, ale urzeczywistnienie przeszło, podejrzewam, najśmielsze oczekiwania większości słuchaczy. Pochodząca z Beninu wielka gwiazda World Music okazała się nie tylko wspaniałą, bardzo wszechstronną pieśniarką (to wiadomo z płyt), ale objawiła się jako prawdziwy wulkan energii, mistrzyni estradowego show, który w dodatku miał bardzo silne przesłanie wolnościowe i równościowe. Angelique wypowiadała się w imieniu ciemiężonych przez patriarchalne systemy afrykańskich kobiet, mówiła m.in. o małych dziewczynkach zmuszanych do zawierania małżeństw z o wiele starszymi od nich mężczyznami. Grająca i śpiewająca w klubie Parlament na zakończenie festiwalu Fatoumata Diawara również nie poprzestała na poczęstowaniu publiczności transowym afrykańskim rockiem, ale i przemawiała w imieniu słabych i uciskanych, czyli kobiet i dzieci.
    t.rozwadowski@prasa.gda.pl

    Treści, za które warto zapłacić! REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI

    Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo