Senator Wcisła: Unia Europejska może zareagować w sprawie przekopu Mierzei Wiślanej

Tomasz Chudzyński
Tomasz Chudzyński
Zaktualizowano 
Senator PO, Jerzy Wcisła
Senator PO, Jerzy Wcisła Tomasz Chudzyński
- Rząd deklaruje inwestycje na kilkadziesiąt miliardów złotych, które nie mają pokrycia w budżecie. To dotyczy także kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną - mówi Jerzy Wcisła, senator PO.

Być może dziś poznamy firmę, która będzie budować kanał przez Mierzeję Wiślaną. Najniższe oferty przetargowe na I etap budowy przekraczają jednak zakładany przez rząd koszt całej inwestycji.
- Chciałbym wierzyć, że rząd jest zdecydowany wydać na budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną 1,5 mld zł, bo tyle będzie on kosztował. Na pierwszy etap wyda się ok 900 mln zł, czyli więcej niż zakładany budżet całej inwestycji. Jeśli rząd się na to zdecyduje, budowa kanału będzie realizowana. Ja mam jednak mnóstwo wątpliwości. Są one związane nie tylko z kosztami. Przypomnę, że rozstrzyga się przetarg na wykonawstwo, a nie są załatwione sprawy związane z konsultacjami środowiskowymi.


Pomorski Urząd Marszałkowski informuje, że wciąż nie otrzymał odpowiedzi na swoje odwołania w sprawie m.in. decyzji środowiskowej dotyczącej przekopu mierzei.

- Zgadza się, nie ma odpowiedzi na uwagi zgłoszone w konsultacjach przez marszałka pomorskiego, organizacje ekologiczne. Jest też rozbieżność między stanowiskami instytucji Unii Europejskiej a polskim rządem. Komisja Europejska podkreślała przecież, że prace nie powinny być rozpoczęte, dopóki rząd nie wyjaśni środowiskowych wątpliwości. Strona polska podkreśla, że kanał nie będzie oddziaływał na środowisko, a to jest sprzeczne z raportami, które UE uzyskała z innych źródeł. Chodzi m.in. o dokumenty, które opracowała była dyrektor RDOŚ w Gdańsku, która prawdopodobnie z tego powodu straciła stanowisko. Odpowiednią dokumentację KE składał też rząd PO-PSL, który realizował prace planistyczne przy przekopie, pilnując wszelkich wymogów.

Należy się spodziewać sankcji ze strony KE? W kraju przetarg będzie rozstrzygnięty, ruszą przygotowania do prac budowlanych.
- Pytałem już o to ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, odpowiedź otrzymam w trybie administracyjnym, czyli zapewne za miesiąc. Natomiast wcale bym się nie zdziwił, gdyby reakcja KE była zdecydowana. Nie pierwszy raz mielibyśmy z taką sytuacją do czynienia. Tak samo był w przypadku Puszczy Białowieskiej czy dyrektyw wodnych, gdy polski rząd nie stosował się do przepisów prawa europejskiego. Dopiero pod groźbą sankcji finansowych, bardzo dotkliwych, zrealizował zalecenia komisji. Prawo wodne zostało uchwalone dopiero w sytuacji, gdy KE podała konkretną datę, po której miała zacząć naliczać, o ile dobrze pamiętam, ok. 100 tys. euro dziennie. Dodatkowo padła zapowiedź wycofania z Polski 3,5 mld zł unijnych środków na zadania środowiskowe. Teraz może być podobnie, a Polska stanie przed Trybunałem Sprawiedliwość UE.

Przekop Mierzei Wiślanej. Kto i za ile zbuduje kanał żeglugo...

Polska ma pieniądze na przekop?
- Gdy patrzę na politykę PiS to dochodzę do wniosku, że pieniądze najmniej ich interesują. Deklaracji rządu, które nie mają pokrycia w dochodach budżetu, jest na kilkadziesiąt miliardów złotych. Poza tym ja nie jestem przekonany, czy obecny rząd tę inwestycję w ogóle wykona, czy realnie się nad nią zastanawia, czy zdaje sobie sprawę, że trzeba będzie np. zabezpieczyć pieniądze, na funkcjonowanie kanału. Oni chcą raczej wykonać medialny ruch.

Wspominał pan również o dwóch inwestycjach, które są integralnie związane z przekopem mierzei, a których jeszcze niedawno nie było na liście prac.
- Chodzi o przystosowanie portu w Elblągu do przyjmowania jednostek, które będą przepływać przez kanał oraz budowę mostu w Nowakowie na rzece Elbląg, prowadzącej do portu (obecnie jest tam przeprawa pontonowa blokująca w znacznej mierze żeglugę - red.). Bez tych inwestycji budowa przekopu traci sens. Po moich pytaniach przedstawiciele rządu zapewnili, że sprawa jest załatwiona - most powstanie a port będzie pogłębiony. Tyle tylko, że ja pieniędzy na te inwestycje w żadnym budżecie nie widzę.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

a
antek

Pamiętam czasy kiedy minister finansów z PO mówił że pieniędzy nie tylko nie ma ,ale też nie będzie na 500 .Okazało się że kłamał.Dlatego zakładam że ten Pan też kłamie.

G
Gość

Wcisla a może inteligentni zawsze mają coś do roboty z nienawisci do Prawa i Sprawiedliwosci !

Dodaj ogłoszenie