Seminarium Loży Gdańskiej BCC o rozwoju polskich portów morskich. Trójmiejskie porty z perspektywą konkurencji Odessy i Kaliningradu

JKL
21.06.2018  gdansk. syminarium lozy bcc nt. rozwoju portow morskich n/z lukasz greinke   fot. piotr hukalo / dziennik baltycki / polska press
21.06.2018 gdansk. syminarium lozy bcc nt. rozwoju portow morskich n/z lukasz greinke fot. piotr hukalo / dziennik baltycki / polska press Piotrhukalo
Gdańsk i Gdynia są największym zespołem portowym pod względem przeładunków kontenerów na Bałtyku. Chcą o transporty towarów walczyć z portem w Hamburgu. Aby walka była skuteczna muszą zostać zrealizowane wielkie inwestycje umożliwiające szybsze poruszanie się dłuższych pociągów towarowych na południe kraju. Ważne jest także stworzenie z Wisły żeglownej arterii.

Podczas spotkania zorganizowanego przez Lożę Gdańską BCC przedyskutowano zmiany infrastrukturalne, umożliwiających lepsze funkcjonowanie polskich portów morskich.

W seminarium zorganizowanym w terminalu gdańskiego lotniska wzięli udział m.in. Paweł Brzezicki – były podsekretarz stanu w ministerstwie Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, obecnie zarządca komisaryczny Polskiej Żeglugi Morskiej P.P.; Ryszard Świlski - wicemarszałek województwa Ppomorskiego, Tadeusz Aziewicz - poseł PO, Dorota Arciszewska-Mielewczyk - poseł PiS, przewodniczącą Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.

Gdański port w ubiegłym roku przeładował towary wartości 240 mld złotych, a wpływy z podatków i ceł do budżetu państwa wyniosły 18 mld złotych.

- W tej chwili jesteśmy na trzecim miejscu pod względem przeładunków na Bałtyku - mówił Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk SA. - Zobaczymy jak rok się zakończy ale chcemy być jak najwyżej. W zasięgu naszego portu w Europie jest 100 mln konsumentów.

Czytaj także: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk ogłosił przetarg na rozbudowę Nabrzeża Północnego. Rozbudowa ma kosztować ok 400 mln zł

Port aby zwiększyć swoją konkurencyjność będzie realizuje szereg inwestycji. Łącznie warte sa one 211 mln euro. Zrealizowane zostaną m.in. nowy układ falochronów, nowe obrotnice, nowy tor wodny. Dzięki temu olbrzymie statki będą mogły równocześnie wchodzi i wychodzić do portu, obecnie ruch odbywa się tylko w jednym kierunku, gdy statek wychodzi, wchodzący musi poczekać na zakończenie operacji

To bardzo ważne z punktu widzenia m.in. terminalu DCT, który obsłużył w ubiegłym roku 500 statków, w tym 100 największych na świecie. Terminal przyjął 300 tys. ciężarówek i 5 tysięcy pociągów.

- DCT zajmuje obecnie 93 miejsce na świecie, między St. Petersburgiem i Taipei oraz 16 w Europie wśród terminali kontenerowych - mówił Adam Żołnowski, wiceprezes DCT. - Gdańsk staje się hubem na morzu bałtyckim.

Rozwój portu zależeć będzie jednak od skutecznej konkurencji z Hamburgiem. Obecnie z tego niemieckiego portu tygodniowo wyrusza 75 pociągów towarowych do Polski, a wliczając Czechy i Słowację prawie dwieście.

- Ucieka nam 200 tys. kontenerów - dodawał Żołnowski. - O ten rynek musimy powalczyć.

Niestety niemiecka kolej ma przewagę. Pociągi z Hamburga jadą nawet 100 km na godzinę i mogą mieć do 740 metrów długości. W Polsce jeżdżą wolniej i mogą mieć do 600 metrów długości, co dla spedytorów oznacza wyższe koszty. Nawet po modernizacji szlaków kolejowych długość pociągów się nie zwiększy. W dodatku niemieckie koleje chcą obniżyć o 50 proc. stawki za dostęp do infrastruktury kolejowej. Jeśli tak się stanie będziemy dużo gorsi jakościowo i dużo drożsi pod względem transportu kontenerów lądowymi szlakami i nie wygramy z Hamburgiem.

Zobacz też: Port Gdynia SA podpisał porozumienie ws. LNG. W planach m.in. budowa barki przystosowanej do bunkrowania gazem LNG innych statków

Przed portami stoją także inne zagrożenia. Paweł Brzezicki, zarządca komisaryczny Polskiej Żeglugi Morskiej P.P. uważa, że zagrożeniem będzie konkurencja Odessy i Królewca.

- Bez żeglownej Wisły będziemy tracić zaplecze - mówił Brzezicki. - Cała sieć dróg śródlądowych w Rosji o na Ukrainie jest gotowa do obsługi transportu rzecznego.

Wisła ma znacznie większe szanse na zagospodarowanie handlowe niż Odra, która w dużej mierze jest rzeka graniczną i każda inwestycja wymaga zgody strony niemieckiej.

Do Europy ze swoimi towarami będą wchodzić chińskie firmy. Wozić będą je koleją, a kolejowe "wahadło" kończyć się ma jak wskazują doniesienia w Królewcu. Jak zaznaczył ekspert Polska powinna zrobić wszystko aby te transporty przejąć. Port w Odessie, staje się z kolei portem eksportowym dla ukraińskich i polskich towarów spożywczych, jak zboże. Tymczasem Ukraina jest w zasięgu oddziaływania portów w Gdańsku i Gdyni.

Według ekspertów jeśli nie zostaną wprowadzone działania w przyspieszenie i usprawnienie przepustowości krajowych torów, w żeglowną Wisłę oraz w uatrakcyjnienie naszych szlaków kolejowych pod względem kosztów korzystania z nich, porty mogą się rozwijać przez najbliższe kilka lat, ale potem mogą się zatrzymać.

POLECAMY NA STREFIE BIZNESU:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
donChichot
No i do takiego stwierdzenie potrzebna jest Gdańskowi Gdynia.
Pierwsze co należy zrobić aby poprawić funkcjonowanie tego miejsca na mapie, to ukrócenie plemiennych waśni pomiędzy miastami. Podstawą jest wymiana aparatu, który przywykł był do hasła "silniejszy bierze wszystko", przy biernej postawie nadzoru włascicielskiego.
Czas uświadomić urzędnikom, że są pracownikami, których obowiązkiem jest korzyść właściciela. Przede wszystkim powinny z gospodarczego krajobrazu znikąć osoby, które o tym nie pamiętają.
Co do "największości" to dobiera się kategorie, w których mamy lepsze wyniki. Poprawia to samopoczucie "kręgów gospodarczych". Łączenie Gdyni z Gdańskiem oraz chwalenie się osiągnięciami DCT to nadużycie. Na Bałtyku są porty wielokrotnie większe niż polskie, dobrze, że chociaz jesteśmy w pierwszej dziesiątce. W kontenerach Gdańsk jest drugi a Gdynia czwarta.
Tylko co z tego? Nie sztuka jest się narobić. Sztuka jest zarobić. Tu chyba równiez nie jest wesoło...
Jesli nadal nic nie będzie realnie robione z Gdynią i Szczecinem a przede wszystkim ich zapleczem komunikacyjno-logistycznym, stracimy nawet te pozycje. Nastąpi samozaoranie a właściwie samozabudowa tych terenów.
Na co z utęsknieniem czekają afilianci urzędów miast...
Dodaj ogłoszenie