Sebastian Karaś, ambasador Gdynia Baltic Challenge, opowiada o zbliżających się zawodach pływackich na pożegnanie lata

Szymon SzadurskiZaktualizowano 
Z Sebastianem Karasiem, pływakiem i triathlonistą, pierwszym człowiekiem na świecie, który przepłynął wpław Bałtyk z Kołobrzegu na wyspę Bornholm, łącznie ponad sto kilometrów, rozmawia Szymon Szadurski.

Jest pan twarzą i ambasadorem zawodów Gdynia Baltic Challenge 1 września na pożegnanie lata.
Czego możemy spodziewać się przy okazji tej imprezy i jak może pan zachęcić do udziału w niej?

Na pewno możemy spodziewać się rzeszy pływaków, którzy pojawią się w Trójmieście. Jest to już druga edycja Gdynia Baltic Challenge, a w stosunku do ubiegłego roku zwiększyliśmy liczbę uczestników do 250. Miejsc na pewno nie zabraknie. Wprowadziliśmy dodatkowo konkurencje dla dzieci na dystansach 200 i 500 metrów, a ponadto dla nastolatków na dystansie kilometra. Jest możliwość płynięcia w piance oraz bez niej. Ta pierwsza opcja to propozycja dla osób, które się trochę obawiają temperatury wody lub chcą czuć się bardziej bezpiecznie. Dodatkowo zachęcamy triathlonistów do sprawdzenia się na dystansie trzech kilometrów w Zatoce Gdańskiej. Lokalizacja trasy jest bardzo fajna, wzdłuż bulwaru Nadmorskiego. Powoduje to, że zawody będą widowiskowe dla kibiców, czy rodzin, wspierających zawodników. Wiele osób chwaliło naszą imprezę już w poprzednim roku. Wierzymy jednak, że w tym roku będzie jeszcze lepiej. Chcemy promować pływanie jako fantastyczną dyscyplinę sportu, budować pływacką rodzinę z całej Polski, której tradycją stanie się, że na zakończenie lata w sportowy sposób będzie wspólnie świętować właśnie w Gdyni.

Jak przygotować się do startu na najdłuższym dystansie trzech kilometrów? Jak często i w jaki sposób trzeba trenować, aby podołać takiemu wyzwaniu?

Dystans trzech kilometrów to nie jest wcale jakaś przerażająca odległość. Osoba, która chodzi regularnie na pływalnię, dwa, trzy razy w tygodniu, spokojnie sobie z takim wyzwaniem poradzi. Limit wynosi 90 minut. To jest naprawdę bardzo dużo czasu. W swobodnym, spokojnym tempie każda osoba sobie z tym poradzi. Natomiast jeśli ktoś chce popłynąć szybko, to wtedy oczywiście bardziej intensywny trening jest jak najbardziej wskazany. Nawet profesjonalni pływacy, trenujący po dwanaście razy w tygodniu, do takiego dystansu w szczególny sposób się przygotowują. Osoby mające dostęp do otwartego zbiornika, np. jeziora, mogą raz w tygodniu wybrać się na taki trening. Jeśli jesteśmy nad morzem, to tym bardziej powinniśmy z tego korzystać, aby przyzwyczaić się do większych fal. Warto wtedy popracować nad techniką poruszania się w wodzie w takich warunkach i oswoić się z jej niższą temperaturą. Zadbajmy również o detale, jak lustrzane okularki, które ułatwią nam pływanie pod słońce, ochronią przed promieniowaniem i polepszą widoczność. Będzie nam wtedy łatwiej dostrzec bojki nawrotowe. Jeśli natomiast ktoś nie wie, jak trenować, to najlepiej, jeśli skonsultuje się z doświadczonym trenerem.

Coraz więcej osób w Polsce uprawia triathlon. Takie zawody mogą być dobrym przygotowaniem do triathlonowych startów?

Bardziej chyba sprawdzianem swoich możliwości. Na dystansach triathlonowych odcinki pływackie są zazwyczaj trochę krótsze. Trzy kilometry to prawie dystans pełnego Ironmana, który wynosi 3,8 kilometra. Startując w Gdyni możemy więc sprawdzić, jak będziemy się czuli, gdybyśmy chcieli przystąpić do takich właśnie zawodów.

Jakich, dodatkowych atrakcji, poza oczywiście pływaniem, możemy spodziewać się po zawodach Gdynia Baltic Challenge?

Będzie strefa masażu i atrakcje dla dzieci. Nie chcemy jednak zdradzać wszystkich niespodzianek. Warto po prostu przyjść i zobaczyć. Pamiętajmy też, że tuż obok, na plaży, Gdyńskie Centrum Sportu zorganizuje pożegnanie lata z wieloma różnymi atrakcjami.

Dlaczego warto pływać, podjąć treningi i uczestniczyć w takich zawodach?

Przede wszystkim dla zdrowia. Przy okazji pływania pracuje całe ciało, wszystkie mięśnie. Spójrzmy tylko na profesjonalnych pływaków, jak oni wyglądają. Prezentują sylwetki, o których marzą mężczyźni. Przy pływaniu zaangażowana jest klatka piersiowa, cała obręcz barkowa. Jeśli natomiast mówimy o pływaniu rekreacyjnym, nie możemy zapominać, że stanowi bardzo dobrą profilaktykę zdrowotną. Dobrze wpływa na układ krwionośny. Nie obciąża kręgosłupa, dlatego jest idealne dla osób z nadwagą. Zwiększa się elastyczność i mobilność mięśni, stawów. Pozostajemy w ciągłym ruchu. To wszystko sprawia, że dłużej jesteśmy sprawni, wolniej się starzejemy. Krótko podsumowując, same zalety.

Pływanie staje się coraz bardziej popularne wśród dzieci. Jakie są Pana zdaniem tego przyczyny?

Rodzice są coraz bardziej świadomi, że każde dziecko powinno potrafić pływać. Jest to ważna umiejętność, która umożliwia nam poradzenie sobie w różnych okolicznościach. Oczywiście nie każdy musi pływać profesjonalnie. Jednak, jak już wspomniałem, dla zdrowia i własnego bezpieczeństwa warto podjąć treningi choćby dwa, trzy razy w tygodniu. Na basenach widzimy coraz więcej dzieci i to mnie cieszy. Pływalnie w dużych aglomeracjach, jak Warszawa, czy Trójmiasto, są przepełnione. Powstają nowe szkoły pływania. To bardzo pozytywne, że coraz więcej Polaków czerpie radość z pływania. Samorządowcy powinni myśleć o tym, aby budować jak najwięcej basenów, gdyż nigdy nie będzie ich za mało.

polecane: FLESZ: Decydujące mecze kadry w eliminacjach Euro 2020

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie