Saryusz-Wolski gier zespołowych nie lubi, gra na siebie. Kulisy porozumienia europosła z PiS

Dorota Kowalska
Jacek Saryusz-Wolski szefem Rady Europejskiej na pewno nie zostanie
Jacek Saryusz-Wolski szefem Rady Europejskiej na pewno nie zostanie Wojciech Barczyński
Po kilku dniach ciszy, wszystko stało się jasne - Jacek Saryusz-Wolski został kandydatem polskiego rządu na stanowisko szefa Rady Europejskiej i opuścił szeregi PO. Wtajemniczeni mówią, że to kwestia ambicji i rewanżu na Donaldzie Tusku.

Jeśli ktoś nie widział, kim jest Jacek Saryusz-Wolski, to dzisiaj już wie. Ten były już polityk Platformy, został właśnie kandydatem polskiego rządu na stanowisko szefa Rady Europejskiej, a tym samym stał się rywalem swojego byłego szefa, czyli Donalda Tuska. Skomplikowane? Trochę. Nawet koledzy Saryusz-Wolskiego, który słynie ze swej niezależności, dziwią się jego decyzji. Bo to stary polityczny wyga, wiedział, że zapłaci za nią wyrzuceniem z Platformy, a jednak zaryzykował. Za co?

- Dogadał się z PiS-em, chcieli mu dać Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale nie chciał. On chce zostać unijnym komisarzem i to mu Kaczyński, czy raczej jego wysłannicy, obiecali - mówi nam jeden z polityków prawicy. I dodaje, że PiS na najbliższe europejskie wyborcy stworzy listy krajowe, wtedy Saryusz-Wolski będzie miał szanse dostać się z nich do Brukseli.

- Nie wiem, czy mu Kaczyński coś obiecał czy nie, ale nawet jeśli - nie dotrzyma słowa. Jacek Saryusz-Wolski żadnym komisarzem nie będzie. On za pięć dni będzie nikim, a do wyborów ludzie zapomną, że w ogóle ktoś taki istnieje - mówi nam inny polityk prawicy. - Zresztą, Kaczyński takie stanowiska daje swoim najbliższym, a nie facetowi, który jest dla niego wyłącznie pionkiem w jego gierkach - uściśla.

Co ciekawe, żaden z moich rozmówców słowem nie wspomina o stanowisku szefa Rady Europejskiej, o które walczy Jacek Saryusz-Wolski, ale to może dlatego, że nawet osoby słabo politycznie zorientowane wiedzą, że nie ma na nie najmniejszych szans.

Wielu polityków Platformy uważa, że to rewanż Saryusz-Wolskiego na Donaldzie Tusku. Saryusz--Wolski chciał zostać komisarzem unijnym, a Tusk wybrał Elżbietę Bieńkowską

- To Gliński w wydaniu europejskim - wybucha śmiechem jeden z polityków nawiązując do słynnej kandydatury Piotra Glińskiego na premiera RP. - Saryusz-Wolski ma mniej więcej takie same szanse w walce o szefowanie Radzie Europejskiej - konstatuje.

Ponoć na sam koniec z tą kandydaturą Jacka Saryusz-Wolskiego trochę się namieszało, bo mieli ją zgłosić węgierscy europosłowie, ale koniec końców Węgrzy poparli Donalda Tuska i wyszło na to, że to polski rząd musiał wystawić do tej bratobójczej walki drugiego Polaka.

Sam Jacek Saryusz-Wolski ma opinię osoby kompetentnej i profesjonalisty.

- Ambitny, ma wiedzę, ale to nie jest osoba, która gra zespołowo. Jacek Saryusz-Wolski zawsze chodził własnymi drogami, nigdy nie trzymał się w grupie - opowiada Małgorzata Kidawa-Błońska, posłanka Platformy. - Tyle tylko, że swoją decyzją o kandydowaniu na szefa Rady Europejskiej największą krzywdę zrobił samemu sobie, bo nikt go już nie będzie traktował poważnie - dodaje Kidawa-Błońska.

Także Janusz Zemke, były wiceszef MON i wieloletni eurodeputowany dziwi się decyzji Jacka Saryusza-Wolskiego.

- Kompetencji rzeczywiście nie można mu odmówić. Tyle tylko, że jest tak naprawdę narzędziem w rękach Kaczyńskiego - wzrusza ramionami.

Koledzy Saryusz-Wolskiego podkreślają jednak, że ten jest człowiekiem niezwykle ambitnym, co pewnie nie jest w tej grze bez znaczenia.

- Czuł się w Platformie niedoceniany, a ambicje ma ogromne. Nie tylko ambicje zresztą, gdyby ego mogło latać, jego znalazłoby się w stratosferze - opowiada nam jeden z polityków Platformy. - Ta jego decyzja to także forma zemsty na Tusku, że swego czasu nie zrobił go komisarzem, tylko wybrał Elkę Bieńkowską. Tego nigdy mu nie darował - dodaje nasz rozmówca.
Jacek Saryusz-Wolski w polityce jest od lat. Skończył ekonomię na Uniwersytecie Łódzkim. W 1980 wstąpił do NSZZ „Solidarność”. W latach 80. był adiunktem w Zakładzie Ekonomii Politycznej Socjalizmu Uniwersytetu Łódzkiego. Na przełomie lat 80. i 90. kierował Ośrodkiem Badań Europejskich Uniwersytetu Łódzkiego.

W 1991 został pierwszym pełnomocnikiem do spraw integracji europejskiej i pomocy zagranicznej po stworzeniu tego urzędu przez premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego, potem w 2000 roku premier Jerzy Buzek mianował go sekretarzem Komitetu Integracji Europejskiej.

W 2003 Jacek Saryusz-Wolski został międzynarodowym sekretarzem Platformy Obywatelskiej. Rok później trafił do europarlamentu. Od 20 lipca 2004 do 16 stycznia 2007, czyli przez połowę kadencji, pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego z ramienia EPL-ED. W 2006 został wybrany na wiceprzewodniczącego zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej i na wiceprzewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej. W 2007 objął stanowisko przewodniczącego komisji spraw zagranicznych Parlamentu Europejskiego. Był również członkiem-zastępcą w komisji budżetowej oraz członkiem delegacji PE na Federację Rosyjską i Afganistan.

W Brukseli Saryusz-Wolski jest właściwie zadomowiony, bo w kolejnych wyborach zdobywał mandat europosła.

Chociaż wiadomo, że miał też propozycje powrotu na polską scenę polityczną. Nie jest tajemnicą, że kiedy w 2005 roku tworzony był rząd Kazimierza Marcinkiewicza, Michał Kamiński i Adam Bielan kilkakrotnie spotkali się z Saryusz-Wolskim proponując mu tekę ministra sprawa zagranicznych. Ale wtedy nie przyjął tej propozycji. Lojalność wobec Platformy i Donalda Tuska zwyciężyła. Tym razem Saryusz-Wolski przeszedł na drugą stronę.

Jacek Saryusz-Wolski uchodzi za człowieka bardzo ambitnego, czuł się też ponoć niedoceniany w Platformie. W każdym razie uważał, że należy mu się więcej niż ma

- Nigdy za nim nie przepadałem, ale zawsze uważałem go za patriotę. Teraz już tak nie uważam - mówi nam jeden z polityków prawicy. - To człowiek z przerośniętym ego, niezdrowo ambitny. Jeśli robi to z zemsty na Tusku, to strasznie smutne - dodaje mój rozmówca.

- A czemu pan nie przepada za Saryusz-Wolskim - dopytuję.

- Bo to jeden z najbardziej nielubianych polityków w europarlamencie. Cóż z tego, że ma kompetencje i wiedzę, skoro jego cechy charakteru nie pozwalają mu, aby spożytkować je z korzyścią dla instytucji, w których pracuje. On potrafił skonfliktować się z każdym, kto miał inne poglądy i nie dał się do jego zdania przekonać. Przez pewien czas był szefem delegacji PO do europarlamentu, skłócił ich ze wszystkimi współpracownikami, partnerami, nie potrafił zrobić z tej delegacji jednej drużyny. Saryusz-Wolski gra wyłącznie na siebie - odpowiada były europoseł.

Inny z polityków, przez lata pracujący w europarlamencie, przekonuje, że Saryusz-Wolski upiekł tak naprawdę dwie pieczenie na jednym ogniu: odegrał się na Tusku, a przy okazji spełnia swoje polityczne aspiracje.

- Wcale nie jest powiedziane, że Kaczyński nie da mu tego komisarza. Dopóki Polska jest w Unii Europejskiej, polski rząd może wystawić swojego kandydata na to stanowisko, PiS aż takiej długiej ławki rezerwowej nie ma, a Saryusz-Wolskiemu kompetencji i profesjonalizmu nie można odmówić. Pewnie, jak dostanie tego unijnego komisarza, najbardziej niepocieszony będzie Rysiu Czarnecki, który bardzo na to stanowisko liczy - opowiada były eurodeputowany.

Cóż, trzeba trochę poczekać, jak rozwiną się sprawy. Jedno wiadomo na pewno: Saryusz-Wolski nie ma najmniejszych szans na zostanie szefem Rady Europejskiej, tak naprawdę wiedzą o tym doskonale także politycy Prawa i Sprawiedliwości. Wydaje się prawdopodobne, że były polityk Platformy rzeczywiście liczy na to, iż za dwa lata ponownie, tym razem z listy PiS, dostanie się do europarlamentu. Jeśli marzy mu się stanowisko unijnego komisarza, a Jarosław Kaczyński dotrzyma słowa, pewnie nim zostanie. Wprawdzie to nie to samo co przewodniczący Rady Europejskiej, ale zawsze coś.

Wideo

Materiał oryginalny: Saryusz-Wolski gier zespołowych nie lubi, gra na siebie. Kulisy porozumienia europosła z PiS - Polska Times

Komentarze 36

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ovjn
"Gier zespołowych" nie lubi, ale nie przeszkadzało to jego dotychczasowej formacjom w Polsce i w Parlamencie Europejskim. Póki 'się słuchał', czyli głosował tak jak reszta.
c
czesio
Wybrać Elkę Bieńkowską, zamiast Wolskiego na komisarza, to idiotyzm.
B
Biedny
Ostatni gość z platformy, który jeszcze jako tako trzymał klasę odchodzi...
..
dojną krowe rzesza ciagnela do uni....
...
za bismarcka wymyslono model ZUS..ktory teraz upada
...
w przeciwienstwie do tuska, ktory karmi sie oszustwem
r
rocky
Polska przeważnie była "chorym człowiekiem Europy" i dlatego państwa Zachodu wolały pozbyć się kłopotu i zostawić ją Stalinowi. Podobnie będzie teraz, jeśli PiS utrzyma się przy władzy.
s
strasznie
gryzie go sumienie - wysłał brata na śmierć i tą śmiercią chce obarczyć Tuska - nie uda się !
d
dojna zmiana
prezes skąpy... lekką rączką wydaje tylko na swoją ochronę bo boi się suwerena
t
taki tam
I właśnie takich ludzi należy tępić w polityce, Liczą na to że za parę miesięcy ludzie nie będą pamiętać jakie poglądy reprezentowali. Precz z sprzedajnym politykami.
b
babcia_niemoherowa
Czyli nastepny po kaczorku , co nienawidzi p.Tuska i mysli , ze cos zyska - zyskal jedynie pogarde w calym liczacym sie swiecie polityki . Nigdzie juz sie nie wzbije , bo jego ego ma skrzydla ubabrane w gownie .
g
gość
Oficjale oskarżenie bez powodu? Kaczyński to nie kaczor-Donald, aby zabawiać "ZNUDZONYCH" nieprzewidywalnymi WYSKOKAMI!
A
AJB
Hansi, ty folksdojczu, ty mnie w mój Polnische Arsch cmoknij aż ci się ten brązowy hakenkreutz na szwabskim ryju wyprostuje! :)
p
puk
puk to ja do ciebie mówię ostatni raz, twój mózg lebiodo :) chciał byś
r
rebeliant
ich niema bo, polska jest "bastardem wersalskim".
Dodaj ogłoszenie