Samobójstwo gimnazjalistki. Mieszkańcy Trąbek Wielkich pytają: dlaczego?

Joanna Łabasiewicz
Gimnazjum w Trąbkach Wielkich
Gimnazjum w Trąbkach Wielkich Joanna Łabasiewicz
Mieszkańcy gminy Trąbki Wielkie przyczyny nagłej i tragicznej śmierci 15-letniej uczennicy tamtejszego gimnazjum doszukują się m.in. w presji, jaką wywołały oskarżenia i domysły związane z kwietniowym incydentem z nauczycielem wf, w sali gimnastycznej. Kuratorium oświaty kontroluje gimnazjum. Wyniki mają być znane we wtorek.

- Gdyby większość wiejskiej społeczności nie zajmowała się tworzeniem chorych historyjek w swoich głowach nie byłoby tragedii - pisze na naszym forum internetowym Oli86. - Znajoma, która tak jak i ja dawno temu skończyła gimnazjum, sama mi mówiła o plotce! Prawda jest taka, że ludzie na wsi strasznie interesują się wszystkim tylko nie sobą. Ktoś coś widział, w swojej chorej głowie już stworzył scenariusz co tam się mogło dziać, a niewinna osoba odebrała sobie życie.

Inna internautka wspomina rozmowę z dziewczyną: - Jak chodziły te ploty to rozmawiałam z nią. Sama mi mówiła, że się tym nie przejmuje, bo ludzie nie mają co robić. Sprawa ucichła. Ona była zawsze uśmiechnięta i na pozór nie wyglądała na załamaną. Dziwne, że wszyscy teraz myślą, że to przez nauczyciela. A może załamało ją coś bardziej i postanowiła, że tak dalej żyć nie może? Może to mogło być coś gorszego niż plotki? Tak naprawdę nikt nigdy się o tym nie dowie. Tylko ona wie czemu to zrobiła.

Dyrektor szkoły w kwietniu zauważył na monitoringu jak oboje, gimnazjalistka i nauczyciel, weszli na kilka chwil do pomieszczenia przy sali gimnastycznej. Dziewczyna tłumaczyła później, że przemywali tam jej skaleczoną rękę. Nauczyciel wf wyjaśnia, że dziewczyna potrzebowała pomocy, więc jej pomógł. - Nigdy nie skrzywdziłem żadnego dziecka - podkreśla.

Wtedy wieś huczała od plotek, a dziewczynie dokuczano z tego powodu.

Tymczasem w gimnazjum, do którego chodziła 15-latka, trwa kontrola z kuratorium oświaty. Wyniki powinny być znane we wtorek. Mariusz Paradecki, dyrektor placówki, odmawia komentarza. - Wszystko na ten temat już powiedziałem - ucina.

Prokuratura apeluje o zaprzestanie snucia domysłów i studzi emocje. Śledczy badają sprawę na wielu płaszczyznach.

W czwartek w Chojnicach, skąd pochodziła nastolatka, odbył się jej pogrzeb. Uczestniczyli w nim mieszkańcy, przedstawiciele szkoły i władz gminy.

Błażej Konkol, wójt gminy Trąbki Wielkie, jest poruszony tragedią. - Mam 14-letnią córkę - mówi. - Młodzież boryka się z różnymi problemami, przeżywa je na swój sposób.

Henryka Krzywonos -Strycharska, doradca rzecznika praw dziecka stawia sprawę jasno: - Dziecko jest człowiekiem, należy mu się szacunek. Wywlekanie na zewnątrz wstydliwych spraw tak samo boli dużego jak i małego człowieka. Nic nie usprawiedliwia publicznego omawiania stanu zdrowia pana X. lub pani Y., jeśli sobie tego nie życzą. To prawo powinno dotyczyć także dzieci.

Czytaj więcej: Dziecko trzeba chronic przed wścibstwem - mówi Henryka Krzywonos -Strycharska

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pracownik oświaty
Pracuję w oświacie, ale nie jako pracownik pedagogiczny. Jednak jestem czynnym obserwatorem życia szkolnego. Tak jak koniec ma dwa kije i moneta dwie strony, tak w szkole są monety o trzech stronach. Rodzice, dzieci i nauczyciele. Dzieci i młodzież zachowuje się skandalicznie w/g mnie to efekt złego wychowania przez rodziców, natomiast nauczycielom brak również coraz częściej kultury i wychowania oraz profesjonalizmu. Dzieci Was nie szanują. Często jestem świadkiem jak Wy ich nie szanujecie więc na ich szacunek nie zasługujecie. jesteście bardzo słabi psychicznie, spoufalacie się z uczniami, jesteście niekonsekwentni i bardzo krzykliwi. małe kłopoty lekceważycie, a od dużych uciekacie, bo nie potraficie się w nich odnaleźć, albo odpychacie je od siebie co procentuje wynikiem ujemnym.
i
iwa
No właśnie do czego to wszystko zmierza?
Boję sie pogłaskać ucznia po głowie, boje przytulić kiedy płacze ,czy dzieje mu się krzywda. A oprzecież to normalny ludzki odruch ! Swiat zwariował! Wszystko stoi na głowie!
J
Jolka
Pisze Pan/Belfer/, że nauczycielka może więcej niz mężczyzna-nauczyciel... Nieprawda. Nie mogłam wejść na przerwie do toalety dziewczęcej/miałam dyżur na korytarzu/ , w której działy sie ekscesy łacznie z rozbijaniem sedesów, ponieważ uczennice okrzyknęły mnie lesbą. Gdybym weszła jeszcze raz, złozyłyby doniesienie na mnie. Kolega ma całkowicie rację. Proszę wysłać do szkół tych pseudonaukowców, niech zabaczą wyniki swoich badań i prac z psychoanalizy!.Powtarzam : do diabła z nimi! Może wreszcie ktoś oprzytomnieje! Nauczyciele molestują, ojcowie molestują , dziadkowie też już zaczynają... Do czego to zmierza. Co niektórzy przytomni uczniowie śmieją się z tych psycholi uczonych. Robią żarty. mówią raz katechecie: nie chce mnie ksiądzpomolestować? chociaz tak po głowie, po policzkach , żeby dyrektor zobaczył. Zróbmy jaja! Może z prasy ktoś wtedy przyjedzie..." No i widzicie Państwo , społeczeństwo jest poważnie chore. Ale nie dajmy się zwariować.
b
belfer
Na mój gust to wszystko to podzwonne tej oszalałej hiperpoprawności politycznej i widzenia wszędzie grasujących hord pedofilów- teraz nauczyciel nie może porozmawiać z uczniem w cztery oczy, bo jakiś nawiedzeniec oskarży go o molestowanie. Pół biedy jeśli to nauczycielka rozmawia, gorzej jeśli mężczyzna. I cóż się dziwić, że faceci uciekają z zawodu?
Nie można opieprzyć publicznie, bo się rani ego ucznia. Nie można w 4 oczy, bo się molestuje (uczniowie też potrafią wykorzystywać wszechogarniającą paranoję i podejrzliwość) Nie można przytulić malucha, ani pogłaskać po głowie. Do diabła, za tym wszystkim stoją ci chorzy paranoicy od psychoanalizy, zbijający fortunę na pseudonaukowych koncepcjach i udzielaniu wywiadów. Może byśmy tak bardziej ufali ludziom, zamiast podejrzewać wszystkich o wszystko? Obyłoby się bez takich tragedii. Jeśli oczywiście spowodowana ona była właśnie tą przyczyną- plotkami.
e
ee
zycie was wszystkich osadzi jak traktujecie innych tak i potraktuja Was
Dodaj ogłoszenie