Sądowy finisz sprawy utonięcia w aquaparku w Sopocie. Wyrok usłyszymy pod koniec października

red.Zaktualizowano 
archiwum
Za 2 tygodnie sąd ogłosi wyrok w sprawie utonięcia ośmiolatki w sopockim Aquaparku. Do tragedii doszło w 2014 roku, a oskarżenie od 4 lat dowodzi, że odpowiedzialność ponoszą opiekunka dzieci oraz szef zmiany ratowników z obiektu.

Jak poinformował nas w piątek po mowach końcowych sędzia Tomasz Adamski, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku, ogłoszenie orzeczenia zaplanowane zostało na 25 października. Wyrok, który nie będzie prawomocny zapadnie po długim, trwającym od jesieni 2015 roku procesie przed Sądem Rejonowym w Sopocie.

Dramatyczne zdarzenie miało miejsce 28 maja 2014 r. Grupa 39 dzieci spod Kwidzyna przyjechała do aquaparku z 5 opiekunami. Na całej pływalni pracowało wówczas 5 zawodowych ratowników. W pewnym momencie ok. godz. 16, ktoś dostrzegł, że 8-letnia Nikola bezwładnie unosi się na wodzie twarzą w dół. Basen miał 1,3 metra głębokości.

Oddech udało się przywrócić dopiero po 10-minutowej podjętej na miejscu reanimacji i przewiezienia do gdańskiego szpitala dziecięcego. Jednak dziewczynka zmarła w placówce 20 dni później. Przyczyną jej śmierci, według biegłych ekspertów, było „globalne niedokrwienie po nagłym zatrzymaniu krążenia, będące następstwem podtopienia”.

Zanim w ogóle zdecydowała się przedstawić zarzuty przeszło 40-letniemu dziś, mężczyźnie, który wówczas był szefem ratowników na basenie i 50-letniej dziś, ówczesnej kierowniczce wycieczki i opiekunce, prokuratura prowadziła śledztwo przez rok. Oboje mieli nieumyślne przyczynić się do utonięcia 8-latki za co grozi do 5 lat więzienia.

- Doszło tutaj do nieszczęśliwego wypadku, natomiast wszelkie reguły ostrożności zostały przez moją klientkę zachowane - tłumaczył na wstępie procesu adwokat Marcin Szyling, obrońca 50-latki, która w momencie tragedii miała powierzyć dzieci opiece pozostałych osób i sama zostać w szatni z jedną z dziewczynek, której pomagała wymienić chip do szafki i wypożyczyć strój kąpielowy. Również szef ratowników miał wcześniej przekazać zmianę kolegom i pójść na obiad.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

polecane: Komentarze ze sztabów wyborczych po ogłoszeniu wyników sondażowych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie