Sąd uznał, że komornik z Miastka zabierał pieniądze z konta...

    Sąd uznał, że komornik z Miastka zabierał pieniądze z konta ACK nielegalnie

    Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Wszystko wskazuje na to, że komornik z Miastka przestanie wreszcie nękać Akademickie Centrum Kliniczne nielegalnymi zajęciami. Sąd Rejonowy w Gdańsku potwierdził, że jego działanie jest niezgodne z prawem.
    Tymczasem prokuratura zbada, czy ING Bank Śląski, który wypłacił komornikowi pieniądze z konta szpitala, miał ku temu wystarczające podstawy. Dyrekcja ACK złożyła też w tej sprawie zażalenie do nadzoru bankowego.

    - Sąd wydał wyrok, ale odstąpił od uzasadnienia - tłumaczy Ewa Książek-Bator, zastępca dyrektora ACK ds. ekonomicznych. - Za wszelką cenę chcemy jednak uniknąć jakichkolwiek wątpliwości, dlatego poprosiliśmy sąd o interpretację wyroku.

    Wygląda na to, że sąd twardo broni szpitala i ponad 900 leczonych w nim pacjentów - kilkakrotnie oddalił już bowiem roszczenia komornika.

    Przypomnijmy - dwa miesiące temu komornik z Miastka zablokował na koncie ACK ponad 3 mln zł. Były to jedyne pieniądze, jakimi placówka dysponowała na zakup leków czy materiałów potrzebnych do operacji. Zdaniem dyrekcji ACK - komornik zrobił to bezprawnie. Już raz bowiem sąd uznał, że szpital jest w trakcie restrukturyzacji, co oznacza, że co miesiąc komornik ma mu prawo zabrać maksymalnie 25 proc. należności z pomorskiego NFZ.

    Zgodnie z tym postanowieniem komornik z Gdańska zabiera już ACK co miesiąc ponad 4 mln zł. 3 mln zł zarekwirowane dodatkowo przez komornika z Miastka to już prawie połowa comiesięcznych przychodów szpitala!

    - Na dodatek bank wypłacił te 3 mln zł z konta naszego szpitala na podstawie jakiegoś "świstka" wystawionego przez komornika - oburza się prof. Janusz Moryś, rektor Akademii Medycznej w Gdańsku. Jego zdaniem, bank powinien zwrócić tę kwotę szpitalowi, a następnie wyegzekwować ją sobie od komornika.

    Władze uczelni liczą, że dramatyczną wciąż sytuację zadłużonego na prawie 300 mln zł szpitala rozwiąże bankowy kredyt. Banki gotowe są go udzielić, ale tylko pod warunkiem, że jego spłatę zagwarantuje Skarb Państwa .

    Właśnie o to zamierza prosić minister Ewę Kopacz rektor AMG podczas planowanej na ten tydzień wizyty w Ministerstwie Zdrowia.

    - Mamy czas tylko do końca marca przyszłego roku, bo to termin zakończenia I etapu restrukturyzacji - ostrzega rektor Moryś. Po 1 kwietnia na ACK komornicy rzucą się już w majestacie prawa.

    W obronie szpitala występują też związki zawodowe. W ostatni piątek, po 11 miesiącach negocjacji, wszystkie organizacje związkowe w ACK (jest ich siedem!) podpisały z dyrektorem Jackiem Domejką regulamin pracy. Zdaniem dr Moniki Łukaszewicz ze związku lekarzy - regulamin uwzględnia przepisy unijne i jest ewenementem w skali kraju.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo