Rzecznik Praw Pacjenta wszczyna postępowanie wyjaśniające w sprawie ogólnodostępnej drukarki na porodówce szpitala na Zaspie

Dorota Abramowicz
pixabay.com
Wtorkowy artykuł w Dzienniku Bałtyckim: „Szpital przeprasza i usuwa sprzęt z Sali porodowej. Rodziła przez pięć godzin, a oni obok sobie drukowali” zaniepokoił Barłomieja Chmielowca, Rzecznika Praw Pacjenta. Żąda on wyjaśnień od prezesa spółki zarządzającej Szpitalem św. Wojciecha na gdańskiej Zaspie.

W Szpitalu św. Wojciecha 29 październikaub.roku w Gdańsku podczas pięciogodzinnej, bardzo trudnej akcji porodowej do sali, w której leżała obnażona kobieta, wchodziły obce osoby, by skorzystać z ogólnodostępnej drukarki - pisaliśmy we wtorkowym artykule „Szpital przeprasza i usuwa sprzęt z Sali porodowej. Rodziła przez pięć godzin, a oni obok sobie drukowali”.

Drukarka na sali porodowej w szpitalu św. Wojciecha na Zaspie w Gdańsku. Kobieta rodziła, a z drukarki korzystał personel szpitala

Na artykuł dwa dni później zareagował Rzecznik Praw Pacjenta, Bartłomiej Chmielowiec.

W liście wysłanym do naszej redakcji napisał:

"W związku z niepokojącymi informacjami jakie ukazały się 29 stycznia br. na łamach Gazety Dziennik Bałtycki w artykule pt. „Szpital przeprasza i usuwa sprzęt z Sali porodowej. Rodziła przez pięć godzin, a oni obok sobie drukowali”, gdzie podczas porodu oprócz pacjentki na sali porodowej przebywały również przypadkowe osoby trzecie (inne niż
udzielające świadczeń zdrowotnych), które korzystały z umieszczonej przy oknie drukarki, uprzejmie informujemy, iż Rzecznik Praw Pacjenta w dniu 30 stycznia br. wszczął postępowanie wyjaśniające w tej sprawie.
 Rzecznik wystąpił z prośbą o wyjaśnienia do Prezesa Zarządu podmiotu leczniczego, w którym sytuacja miała miejsce. Prowadzone przez Rzecznika postępowanie ma na celu sprawdzenie czy na Oddziale Położniczo-Ginekologicznym Szpitala św. Wojciecha w Gdańsku nie zostały naruszone prawa pacjentki do jej intymności i godności. Prawo to wynika z art. 20 ust. 1 w związku z art. 22 ust. 2 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. W chwili obecnej czekamy na odpowiedź."

Jeszcze przed naszą publikacją szpital wyraził ubolewanie z powodu zdarzenia. Poinformowano nas, że po interwencji pacjentki u jej męża - drukarka została zabrana z sali porodowej.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

 

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Anna

Ta kobieta powinna dostać od szpitala wysokie odszkodowanie, skandaliczna sytuacja!

J
Jan

W trakcie ba badan intymnych w szpitalu w krakowie nie bylo parawanu zostala wpuszczona pani a obok przebywali pacjenci

J
Jan

W trakcie ba badan intymnych w szpitalu w krakowie nie bylo parawanu zostala wpuszczona pani a obok przebywali pacjenci

J
Jan

W trakcie ba badan intymnych w szpitalu w krakowie nie bylo parawanu zostala wpuszczona pani a obok przebywali pacjenci

J
Jan

W trakcie ba badan intymnych w szpitalu w krakowie nie bylo parawanu zostala wpuszczona pani a obok przebywali pacjenci

Dodaj ogłoszenie