Rysim pazurem. Generałowa Kiszczakowa i jej własny bohater

Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska
Ryszarda Wojciechowska archiwum
Pani Dulska wszystko zamiatała pod dywan. Generałowa Kiszczakowa postanowiła co nieco spod własnego dywanu wymieść. Bo teraz żony znanych mężów nie milczą. Teraz żony piszą. Wychodzenie z cienia najwyraźniej zrobiło się zaraźliwe. Po prezydentowej Danucie Wałęsie i premierowej Małgorzacie Tusk, po „rewelacjach” o mężu, jakimi dzieliła się z tabloidami generałowa Jaruzelska, teraz o swoim małżonku postanowiła opowiedzieć generałowa Maria Teresa Kiszczak.

W wywiadzie rzece „Kiszczakowa. Tajemnice generałowej”, który przeprowadził z nią Kamil Szewczyk, z tą samą swobodą opowiada o tym, z kim mąż mógł ją zdradzać, jak i o tym, jakim był patriotą i jak to ona wiodła żywot zwyczajnej obywatelki PRL, dzieląc trudy i znoje z narodem.

Przy okazji tej książki generałowa, znana wcześniej m.in. z pisania bajek dla dzieci, znalazła się na medialnej fali. I trzeba powiedzieć, że bardzo się stara. Opowiada na przykład o tym, że mąż mógł ją zdradzać z Agnieszką Osiecką i Beatą Tyszkiewicz. Takie przynajmniej miała podejrzenia. Beata Tyszkiewicz szczęśliwie od razu odpowiedziała, że żadnego romansu nie było. Ale że zapamiętała, iż generał był przystojny i miał... kształtną głowę. Niestety, Agnieszka Osiecka już bronić się przed domniemanym romansem nie może.

Kto woli magiel polityczny od towarzyskiego, może sobie poczytać w wywiadach z generałową, że jej mąż był... ofiarą. W jednym z tabloidów mówiła, że górnicy z kopalni Wujek sami chcieli walczyć. „Przecież mogli pójść do domu, nie musieli tam siedzieć”- stwierdziła. Jej zdaniem, Przemyk zginął przez samego siebie. I tak można by jeszcze długo wymieniać podobne frazy z jej wywiadów.

Generałowa pewnie tak myśli, kiedy mówi: „Czesław to mój bohater. Kochał Polskę i był wielkim polskim patriotą”. Na szczęście Czesław to jej, nie mój bohater. Bo każdy ma takich bohaterów, na jakich zasłużył.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
x

żeby wiedzieć jak było naprawdę. Kiszczakowa się wygłupia z tymi gadaniem, ale bohaterów z tamtych czasów to nie ma.

50+

Przy uposażeniu wdowy po esbeckim generale można wypisywać dowolne głupoty. Myślę, że sprawiedliwość dziejowa to się stała w Rumunii i tam nastąpiło właściwe wykorzystanie radzieckiej myśli technicznej Kałasznikowa. Mnie żal d... ściska, że w Polsce wypadki potoczyły się inaczej.

g
gosc

Ty juz nie powinnas sie wypowiadac o swoim mezu.za kogo my go uwazamy to wiem

Dodaj ogłoszenie