Rumia: Erica Steinbach się nie pokłoni

J. Kielas, M. Lange, T. Słomczyński
- Zdemaskowałam jej prawdziwe intencje - tak o wizycie Eriki Steinbach mówi burmistrz Rumi Elżbieta Rogala-Kończak.

O spotkanie z burmistrzem Rumi poprosiła przed paroma dniami szefowa Niemieckiego Związku Wypędzonych. Burmistrz w odpowiedzi postawiła warunek - wcześniej Erika Steinbach musiałaby oddać hołd polskim żołnierzom poległym w 1939 roku. - Odmówiła, nie chciała oddać czci naszym bohaterom - stwierdziła Elżbieta Rogala-Kończak.

Czytaj także:Erika Steinbach z wizytą na Pomorzu. Burmistrz Rumi stawia warunki

Erika Steinbach spędzi na Pomorzu dwa dni. Wizyta rozpocznie się od spotkania (niedziela, godz. 18.30) z mniejszością niemiecką w Gdańsku. Może spodziewać się ciepłego przyjęcia, tym bardziej że przedstawiciel gdańskich Niemców zapowiadał, że przywita ją "z radością".

Poniedziałek szefowa Związku Wypędzonych rozpocznie od spaceru w Rumi. Jedna z mieszkanek miasta Elżbieta Flisikowska twierdzi, że Niemka złoży jej prywatną wizytę. - Wysłałam pani Steinbach list z zaproszeniem na wspólny obiad - przekonuje mieszkanka Rumi. - W odpowiedzi dostałam od niemieckiego konsula informację, iż pani Steinbach chętnie się ze mną spotka - dodaje.
Jednak o planowanym spotkaniu liderki niemieckiego Związku Wypędzonych z mieszkanką Rumi nic nie wie szef berlińskiego biura Eriki Steinbach.

- Możliwe, że takie spotkanie planuje podczas poniedziałkowego spaceru po Rumi, ale nie mogę za to ręczyć - stwierdził w rozmowie z nami szef biura Eriki Steinbach.

Następnie (między 13.45 a 14.15) Erika Steinbach odwiedzi piaśnickie groby. - Piaśnica jest wielkim miejscem pamięci, nic się nie stanie, jeśli pani Erika je odwiedzi i zobaczy fragment ogromu nieszczęść, które Niemcy wyrządzili podczas II wojny światowej - stwierdził Krzysztof Zabiegliński, doradca wójta gm. Wejherowo.

Wszystko wskazuje na to, że później atmosfera spotkań znacznie się ochłodzi. Samorządowcy ziemi wejherowskiej przyznają zgodnie, że wizytą nie są zainteresowani. - Nie mamy żadnej oficjalnej informacji o tej wizycie i na pewno nie będziemy w niej uczestniczyli - mówi Jacek Gafka ze Starostwa Powiatowego w Wejherowie.
- Nikt się do nas nie zwracał w tej sprawie, nie będziemy robili żadnych barier, ale też nie podejmujemy żadnych przedsięwzięć, by w jakikolwiek sposób uświetnić tę wizytę - dodaje Krzysztof Zabiegliński.

Stowarzyszenie Rodzina Piaśnicka, które opiekuje się piaśnickimi grobami, odżegnuje się od poniedziałkowego zamieszania. - Jako Rodzina Piaśnicka nie będziemy towarzyszyli w wizycie pani Eriki Steinbach w Piaśnicy - mówi ks. prałat Daniel Nowak, kapelan stowarzyszenia. - Takiego miejsca jak Piaśnica nie można wykorzystywać do celów politycznych, tak jak robi to Erika Steinbach. Zobaczymy, jak wizyta w Piaśnicy przebiegnie. Może się okazać, że przebiegnie spokojnie. Jeśli jednak do czegoś niedobrego by doszło, to my jako Rodzina Piaśnicka do tego się ustosunkujemy.

Wizytę Niemki zakończy spotkanie z mniejszością niemiecką w Wejherowie.
Przesłany do nas z Berlina harmonogram spotkań Eriki Steinbach różni się od tego, który publikowano przed tygodniem. Wówczas niemiecka polityk zapowiadała złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą ofiary zatopienia w 1945 roku trzech niemieckich statków z ludnością cywilną. Uroczystość miała się odbyć w gdyńskim kościele Ludzi Morza. Wkrótce jednak gospodarze świątyni, ojcowie redemptoryści, zapowiedzieli, że nie planują otwarcia kościoła w tym celu. - Nic nam nie wiadomo o tym, żeby pani Steinbach się do nas wybierała. Nie widzę potrzeby, żeby ją promować. Jest ona dla nas "zwykłym" człowiekiem, jak każdy - powiedział wczoraj jeden z ojców. W aktualnym harmonogramie nie ma wizyty w gdyńskim kościele.

Senator Dorota Arciszewska-Mielewczyk (PiS) twierdzi, że Steinbach w ogóle nie powinna być wpuszczana do Polski.

- Uważam jednak, że nie należy robić medialnego szumu wokół jej wizyty, nie należy robić tej pani żadnej reklamy - twierdzi pani senator. Najwyraźniej innego zdania są członkowie Ligi Obrony Suwerenności, którzy w sobotę o 13.00 zaplanowali pikietę przed niemieckim konsulatem w Gdańsku. Jak piszą organizatorzy - "Pikieta ma na celu wyrażenie sprzeciwu wobec prowokacyjnej wizyty szefowej rewizjonistów niemieckich na Pomorzu".

Najnowsze oferty na Black Friday

miejsce #19

Promocja

AMICA DFM436ACSH

Szerokość [cm]: 44.8Kolor: SrebrnyOkres gwarancji:…

1 559,00 zł1 179,00 zł-24%
Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gruppenfirer

Pomorze .opolszczyzna i śląsk jest czasowo pod administracją polską..tood wieków niemieckie ziemie...apollaczki arbajt-sznell

M
Mateusz

No jeszcze by tego brakowało, żeby jakaś burmistrz z małej mieściny gdzieś na Kaszubach stawiała warunki politykowi tej klasy, co Erika Steinbach. A poniżej jej godności byłoby je przyjmować. Bardzo ładny gest, że p. Steinbach postanowiła złożyć hołd niewinnym ludziom zamordowanym przez hitlerowców w Piaśnicy: Polakom, Kaszubom, Niemcom i Czechom. Hołd to Erika Steinbach w pierwszej kolejności powinna oddać żołnierzom Wehrmachtu, którzy oddali życie za przywrócenie dawnego kształtu Prus Zachodnich. Niestety w Rumi ich miejsce pochówku zostało zniszczone. Ci żołnierze nie byli ochotnikami!!! A już wyjątkowym chamstwem było zamknięcie kościoła przez gdyńskich klechów, aby uniemożliwić p. Steinbach złożenia kwiatów pod tablicą upamiętniającą ofiary, które pochłonęło morze.

K
Kowalski

a co to za jedna ta Mielewczyk Arciszewska -ktoś ważny?Pierwsze słysze.