Rumia bliżej referendum

Marcin LangeZaktualizowano 
Przedstawiciele grupy inicjatywnej, która chce doprowadzić do referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej Rumi, zakończyli już w zasadzie zbieranie podpisów pod wnioskiem o jego ogłoszenie. W poniedziałek wszystkie mają być zliczone i, jeśli ich liczba okaże się wystarczająca, najpóźniej w środę zostaną dostarczone komisarzowi wyborczemu w Gdańsku.

- Podpisy miały być zliczone już wcześniej, ale nie udało nam się dotrzeć do wszystkich osób, które zbierały je indywidualnie, za pomocą list poparcia dostępnych na naszej stronie internetowej - tłumaczy Sylwia Skuza-Białousz, rzecznik grupy inicjatywnej mieszkańców Rumi. - Wszystko wskazuje jednak na to, iż pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum mamy satysfakcjonującą nas liczbę podpisów.

Aby referendum w sprawie odwołania Rady Miejskiej Rumi mogło się odbyć, pod listami poparcia wnioskodawcy muszą zebrać niespełna 3560 podpisów.

- Za cel postawiliśmy sobie zebranie 4000 podpisów - wyjaśnia Sylwia Skuza-Białousz. - Chcemy mieć całkowitą pewność, że ich wystarczy. W Sopocie tamtejszym wnioskodawcom o referendum odrzucono, z różnych względów, kilkaset podpisów.

Członkowie grupy inicjatywnej, rozpoczynając przygotowania do referendum, założyli sobie, iż podpisy pod wnioskiem uda im się zebrać w trzy tygodnie. Termin, który właśnie mija, podyktowany był tym, iż składając teraz wniosek do komisarza wyborczego o zwołanie referendum, przedstawiciele grupy inicjatywnej mogą liczyć, że odbędzie się ono na początku czerwca, jeszcze przed wyborami do Europarlamentu. A właśnie na tym terminie im zależało.

- To idealna dla nas data, dająca największe szanse, aby w referendum wzięła udział wystarczająca do uznania go za ważne liczba mieszkańców Rumi - dodaje Sylwia Skuza-Białousz.

Grupa inicjatywna podaje 11 powodów, dla których domaga się referendum. Zarzuca rumskim radnym m.in. kłótnie i zaniechania powodujące upadek wielu inwestycji, a także niewłaściwe ich zachowanie jako przedstawicieli mieszkańców. Głównym powodem jest jednak wcześniejszy brak zgody na rozbudowę Szkoły Podstawowej nr 1. Po awanturze środki na ten cel się jednak znalazły.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie