Rugby. Ogniwo Sopot nie pęka przed Orkanem Sochaczew

Adam MauksZaktualizowano 
Ogniwo Sopot kroczy w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa
Ogniwo Sopot kroczy w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa Karolina Misztal
Tym razem sopocki stadion im. Edwarda Hodury będzie areną dobrze zapowiadającego się meczu ekstraligi. Spotkanie Ogniwa z Orkanem rozpocznie się o godz. 16. Ciekawie będzie jednak także od godz. 10.

Nie może być inaczej, kiedy do starcia o punkty przygotowują się lider tabeli - Ogniwo Sopot i drużyna z medalowymi aspiracjami, czyli Orkan Sochaczew. Sopocka drużyna kroczy w tym sezonie od zwycięstwa do zwycięstwa. Tydzień temu piętnastka Ogniwa wygrała derby Trójmiasta z Lechią i potwierdza, że realnie myśli o tym, by zagrać w finale mistrzostw Polski, organizując go w Sopocie.

Na dziś to drużyna trenera Karola Czyża jest faworytem do zdobycia tytułu mistrza Polski, ale te spekulacje powinny znaleźć potwierdzenie na boisku i rugbiści Ogniwa mają tego świadomość. Ważne też, by świadomość szansy na obejrzenie dobrego ligowego meczu rugby mieli kibice. Początek sobotniego spotkania w Sopocie o godz. 16. Bilety kosztują 10 zł. Młodzież do lat 18 wchodzi za darmo. Przed meczem seniorów odbędzie się spotkanie oldbojów Ogniwa Sopot i Orkana Sochaczew. Ten pojedynek rozpocznie się o godz. 13. A już o godz. 10 na sopockim stadionie rugby zacznie się Regionalny Turniej Dzieci i Młodzieży im. Henryka Kurowskiego.

Kolejny mecz o ważne ligowe punkty rozegrają też rugbiści gdańskiej Lechii. Rywalem biało-zielonych będzie czwarta w tabeli drużyna Pogoni Siedlce. W listopadzie w meczu o brązowy medal w Siedlcach, mimo nikłej porażki, Lechia przekonała się, że Pogoń jest w jej zasięgu. I podobnie jest w tym sezonie. To będzie trudny i ważny mecz Lechii, z resztą w tym krótkim sezonie wszystkie spotkania o punkty są ważne. Wygrana Lechii pozwoliłaby jej realnie myśleć o osiągnięciu celu czyli, awansu do pierwszej czwórki i gry o medale. Porażka znaczniej jej to utrudni. Początek niedzielnego meczu w Siedlcach o godz. 14.

W bardzo trudnej sytuacji jest gdyńska Arka. I nie chodzi tylko o jej pozycję w tabeli i dorobek punktowy. Sobotnim rywalem „Buldogów” (początek meczu na stadionie rugby w Gdyni o godz. 13.30, wstęp jest wolny) będzie Skra Warszawa. To drużyna, która konsekwentnie i rozsądnie pracuje nad swoim rozwojem. W tym sezonie nie musi się już martwić o utrzymanie w ekstralidze. Tego nie można powiedzieć o Arce, która ciągle czeka na pierwsze punkty. Te pomogły by jej opuścić ostatnie miejsce w tabeli.

Lukas Haraslin (Lechia Gdańsk) po finale Pucharu Polski: Czasu na świętowanie jest mało. Zaraz kolejny ważny mecz

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie