Rugbiści się wzmacniają

Adam Mauks
Udostępnij:
Lechia jest liderem po rundzie jesiennej, Arka atakuje tę pozycję z drugiego miejsca, Ogniwo będzie walczyło o utrzymanie się w ekstralidze. W sobotę rusza runda wiosenna w rugby.

Bez wzmocnień czy choćby uzupełnień nie ma szans na sukces. Zaczynają to rozumieć także sponsorzy, działacze i trenerzy rugby w Polsce. W tym także przedstawiciele trzech trójmiejskich klubów : Lechii, Arki i Ogniwa. Organizacyjne możliwości gdańskiej Lechii i gdyńskiej Arki są podobne, nieco słabiej pod tym względem wygląda Ogniwo, ale sopocianie, mimo bardzo trudnej sytuacji w tabeli, nie poddają się.

- Musimy wygrać przynajmniej trzy mecze, by utrzymać się w ekstralidze - mówi Jarosław Hodura, trener sopocian, którzy pierwszy mecz wiosny rozegrają w Łodzi z mistrzami Polski, Budowlanymi. Sopocianie dużą wagę przykładali zimą do przygotowań, także pod względem emocjonalnym. - W sportach zespołowych, a zwłaszcza w rugby, ważna jest integracja - dodaje Hodura. Dlatego dużo czasu spędzaliśmy nie tylko na treningach, ale również w... kręgielni czy przed telewizorem, oglądając mecze Pucharu Sześciu Narodów.

Takiego poziomu jak w spotkaniach wielkiej szóstki w Polsce jeszcze nie mamy, ale na stadiony, gdzie będą grali rugbiści, warto się wybrać. W ten weekend w Trójmieście odbędą się dwa interesujące mecze, w których faworytami będą dwie najsilniejsze w regionie piętnastki, czyli Lechia i Arka.

Wzmocnieni dwoma rugbistami z Ukrainy: Oleksandrem Polianskyim i Romanem Kulakivskyim, przystąpią do pierwszego wiosennego meczu z Posnanią rugbiści Lechii. - To poukładani i doświadczeni reprezentanci Ukrainy - mówi Marek Płonka, II trener Lechii. - Zapowiada się ciężki mecz , bo Posnania to drużyna walczaków.

Biało-zieloni obiecują systematyczne wzmacnianie drużyny, także zawodnikami z reprezentacji Polski. Gdańszczanie chcą za wszelką cenę utrzymać pierwsze miejsce przed play-off. To daje przywilej rozgrywania półfinału i ewentualnego finału mistrzostw Polski u siebie. Początek sobotniego meczu w Gdańsku o godz. 13. Wstęp jest wolny.

- Mam nadzieję, że efekty naszej ciężkiej pracy będzie można zobaczyć w sobotnim meczu - mówi trener Arki Gdynia Maciej Stachura. W ten sposób szkoleniowiec "Buldogów" rekomenduje kibicom pojedynek swojej drużyny z Juvenią Kraków na stadionie w Gdyni. Początek tego meczu o godz. 17. Na to spotkanie wstęp też jest wolny.

Arka zagra bez kontuzjowanego Dawida Banaszka, który jest już po rekonstrukcji więzadeł krzyżowych. Na pozycji łącznika ataku ma go zastąpić Gruzin Beka Tsiklauri. Gdynianie także zapowiadają wzmocnienia zawodnikami grającymi w polskiej kadrze narodowej, a nawet młodzieżowymi reprezentantami Fidżi. Powrót do gdyńskiej drużyny zadeklarował Ukrainiec Siergiej Garkawyj, niewykluczone jest też wsparcie innych jego rodaków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie