Rugbiści nie chcą polskiego sędziego

Adam Mauks
W sobotę rugbiści gdyńskiej Arki zagrają o złoty medal mistrzostw Polski. W Łodzi spotkają się z Budowlanymi, którzy, tak jak gdynianie nie chcą by finał sędziował...Polak.

Od ośmiu lat finał polskiej ligi rugby prowadzi sędzia z Francji. To efekt kontaktów polskiego środowiska rugby z Francuzami. Ideą tego pomysłu było to, aby w najważniejszym meczu sezonu rozjemcą był człowiek świetnie znający swój fach, będący poza wszelkimi podejrzeniami o sympatie i animozje. Kimś takim od 2003 roku, kiedy wprowadzono w polskiej lidze rugby play-off, byli arbitrzy z Francji.
Za każdym razem po finale zbierali oni świetne recenzje za swoją pracę, przyczyniali się do podwyższenia poziomu każdego z finałowych spotkań, zwłaszcza że ostatnie cztery pojedynki o złoty medal były pokazywane przez telewizję Polsat Sport.

Kolegium sędziowskie Polskiego Związku Rugby uznało, że najwyższy czas, by finał dać polskiemu arbitrowi i wyznaczyło do sędziowania meczu Budowlani Łódź - Arka Gdynia, który odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 14 w Łodzi, Grzegorza Michalika z Warszawy. Finaliści postanowili zaprotestować.

"W związku z wyznaczeniem przez KS PZR polskiej obsady sędziowskiej na mecz finałowy Ekstraligi zwracam się z prośbą o ponowne rozważenie decyzji o wyznaczeniu sędziów na to spotkanie. Proponuję, aby przedstawiciele związku oraz KS PZR wzięli pod rozwagę rozwiązanie sprawdzone w latach ubiegłych i na najważniejsze spotkanie sezonu w klubowym rugby zaprosić arbitrów zagranicznych - pisze w oświadczeniu do PZR Jerzy Zając, prezes RC Arka Gdynia.
- W mojej opinii byłaby to świetna okazja do obserwacji pracy arbitrów z innych, silniejszych sportowo lig. Moją intencją nie jest jednak podważanie niezależności lub obiektywizmu decyzji podejmowanych na boisku przez polskich arbitrów. Mając jednak na uwadze, że polskie środowisko rugby jest stosunkowo małe oraz wagę spotkania, w interesie nas wszystkich jest, aby mecz odbył się bez dodatkowych podtekstów i spekulacji. Przy całym szacunku dla krajowego grona sędziowskiego proszę o kontynuowanie dobrej tradycji wspólnie wypracowanej przez poprzednie lata i powierzenie sędziowania meczu finałowego arbitrom z kraju, w którym rugby jest na zdecydowanie wyższym poziomie sportowym i organizacyjnym" - argumentuje w oświadczeniu prezes Arki.

Podobnego zdania są gospodarze finału, Budowlani Łódź: "W związku z opublikowaniem obsady sędziowskiej na tegoroczny mecz finałowy mistrzostw Polski i potwierdzoną informacją o zaproszeniu sędziego z Francji, wyrażamy swoje zdziwienie taką decyzją Polskiego Związku Rugby. Stanowisko Budowlanych SA w Łodzi nie jest wyrazem niechęci wobec polskich sędziów, lecz troską o uniknięcie niepotrzebnych komentarzy i uwag po meczu finałowym, który wzbudza ogromne emocje.

Żałujemy, że nieoczekiwanie odstąpiono od sprawdzonej formuły prowadzenia meczu finałowego przez sędziego z Francji. Wydaje się, że w związku z pobytem specjalnie zaproszonego sędziego francuskiego w tym roku wypadałoby podtrzymać tę formułę" - pisze Stanisław Klimczak, prezes KS Budowlani.

Grzegorz Borkowski, sekretarz Polskiego Związku Rugby: - Decyzję w tej sprawie podejmiemy dziś. Muszę przyznać, że różnice zdań są istotne i nie wiem, czym to się skończy. Szkoda, że kluby swoje stanowisko ogłosiły tak późno, bo dużo wcześniej wiedziały, że kolegium sędziowskie PZR ma zamiar powierzyć sędziowanie najważniejszego meczu sezonu polskiemu arbitrowi. Uniknęlibyśmy takiej sytuacji, jaka powstała, bo nie służy to naszej dyscyplinie - powiedział "Dziennikowi" sekretarz PZR.

Zdaniem trenera Arki Macieja Stachury - Grzegorz Michalik, który sędziował ostatni ligowy mecz w Łodzi między Budowlanymi i Arką, popełnił mnóstwo błędów. - Widać to było zwłaszcza podczas analizy wideo z tego spotkania - dodał Stachura.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie