Rozpierała nas wielka radość

    Rozpierała nas wielka radość

    Paweł Huelle, pisarz

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Nie pamiętam jaki to był dzień tygodnia. Ani też, kto mi tę wiadomość przekazał. Wiem tylko, że rozchodziła się ona błyskawicznie.
    Słuchałem potem Wolnej Europy i różnych rozgłośni zza żelaznej kurtyny, bo przecież wtedy telewizja rządowa i radio były mniej więcej takie jak dziś, skoro nie podano tej informacji na początku.

    A o tym czy ją podać rozstrzygało, zdaje się, biuro polityczne. Dzisiaj nie mogliśmy zobaczyć w publicznej telewizji gali Lecha Wałęsy w Warszawie.

    Więc te analogie są dla mnie widoczne. Pamiętam, że po tej smucie stanu wojennego i łobuzerstwa generałów, którzy do dzisiaj chcą uchodzić za patriotów, rozpierała nas wielka duma i radość, poczucie jakiejś sprawiedliwości dziejowej.

    Miałem poczucie, że to będzie drugie, wielkie wydarzenie po wyborze Polaka na papieża, które wpłynie na zmianę sytuacji w Polsce. Czuło się, że siła tego oporu, siła Wałęsy i całej sprawy, bo chodziło o rzecz tak fundamentalną i prostą jak wolność.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo