Różne zeznania świadków potrącenia studenta

    Różne zeznania świadków potrącenia studenta

    Piotr Weltrowski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Poważne problemy może mieć sopocki sąd z wydaniem wyroku w sprawie Jerzego P., taksówkarza, którego prokuratura oskarża o to, że w październiku 2006 roku potrącił pobitego wcześniej 21-letniego studenta i zostawił go na ulicy na pewną śmierć.
    Wczoraj odbyła się kolejna rozprawa w tej sprawie (która w sopockim sądzie jest już po raz drugi), jednak zeznania świadków diametralnie się od siebie różniły.

    W listopadzie ub.r. Jerzy P. został już nawet skazany na 6 lat pozbawienia wolności, jednak gdański sąd okręgowy nakazał przeprowadzenie ponownego procesu i znów skierował sprawę do Sopotu. Powodem było niedostateczne wyjaśnienie rozbieżności w zeznaniach świadków.
    Problem w tym, iż obecnie zeznania te różnią się od siebie jeszcze bardziej. Z trzech sprawców pobicia studenta, których sąd przesłuchał wczoraj, aż dwóch przyznało, iż nie widziało taksówki, która potrąciła chłopaka. Zaprzeczyli tym samym zeznaniom, które składali na policji. - Byłem zestresowany, a panowie policjanci podstawiali mi gotowe myśli - tłumaczył jeden z nich.

    Drugi stwierdził, że taksówki nie widział, a jedynie usłyszał o niej od kolegi i tym sugerował się, odpowiadając na pytania funkcjonariuszy. Trzeci z kolei nie podważył swoich wcześniejszych zeznań i nadal twierdzi, że widział, jak jasny samochód z charakterystycznym kogutem uderzył w studenta leżącego na jezdni na wysokości wjazdu do sopockiego Grand Hotelu.

    Sytuacji nie rozjaśniają niestety zeznania innych świadków zdarzenia - dozorców zatrudnionych na pobliskim placu budowy. - Widziałem samochód, nie przyśpieszał i nie zwalniał, po prostu przejechał po tym chłopaku - powiedział starszy z nich. Dodał, że samochód był na pewno... ciemny. Potwierdził to jego kolega, przyznając, iż na jego oko był to popularny golf.

    Kolejna rozprawa odbędzie się w tej sprawie 9 września.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo