Różana przyszłość

    Różana przyszłość

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Jego bryła u szczytu stromej Kamiennej Góry zachowała się na licznych, przedwojennych fotografiach. Najstarsi gdynianie wspominają go z łezką w oku, bo był jednym z symboli przedwojennego luksusu letniskowej Gdyni. Niewykluczone, że ich wspomnienia wkrótce odżyją, bo działka, na której stał dawny pensjonat Różany Gaj, po wojnie zdewastowany i rozbudowany jako hotel Antracyt, wystawiona została na sprzedaż.
    Przetarg odbędzie się pod koniec miesiąca. Przyszły nabywca koncepcję zagospodarowania terenu będzie musiał ustalić z miejskimi urzędnikami, bo takie są zapisy planu zagospodarowania Kamiennej Góry. A przedstawiciele magistratu najchętniej chcieliby, aby pensjonat został przywrócony do dawnego kształtu. Bo podobnie jak inni gdynianie czują do niego sentyment.

    Małgorzata Kulesza po wojnie mieszkała vis-a-vis Różanego Gaju i do dziś pamięta jego przebudowę.

    - To wszystko trwało kilka lat - mówi. - Szkoda, że tak piękny obiekt został zniszczony.

    Różany Gaj pamięta Kazimierz Małkowski, badacz dziejów Gdyni.
    - Przed wojną obracało się w nim lepsze towarzystwo, głównie z Warszawy - wspomina Małkowski. - Po wojnie mieszkały tu gdyńskie rodziny, którym właściciele pozwolili na to w zamian za dozorowanie obiektu. Gdy pisałem o Różanym Gaju dotarłem nawet do osób, które urodziły się w tym pensjonacie, zanim za czasów komuny został przebudowany.

    Gdyby miastu udało się namówić nabywcę działki po pensjonacie do wiernego odtworzenia budynku, byłby to już tu drugi taki przypadek. W porozumieniu z prywatnym inwestorem odbudowywany jest bowiem obecnie Biały Dwór w Orłowie, kolejna z perełek przedwojennego kurortu.


    Ile pensjonatu w Antracycie?

    Rozmowa z Robertem Hirschem, miejskim konserwatorem zabytków w Gdyni

    Hotel Antracyt na zabytkowej Kamiennej Górze idzie pod młotek. Jak Pan wyobraża sobie przyszłość tej nieruchomości?

    Bardzo chciałbym, aby przyszły inwestor podjął się opracowania, które wyjaśni, ile w aktualnym obiekcie pozostało jeszcze elementów z dawnego, przedwojennego pensjonatu Różany Gaj. Byłoby wspaniale, gdyby ten obiekt zdewastowany, niestety po wojnie, udało się odtworzyć.

    Pensjonat, przywrócony do dawnego kształtu mógł- by stać się atrakcją Gdyni?

    Oczywiście. Rzucałby się w oczy, bo to był piękny obiekt, ciekawy architektonicznie, w marynistycznym stylu, z charakterystyczną wieżyczką.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo