MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Rowerem w woj. pomorskim. Gdzie w weekend 20 - 21 lipca? Podpowiedzi jednodniowych wypraw

Redakcja Strony Podróży
Redakcja Strony Podróży
Wideo
od 16 lat
Rozmyślasz nad trasę rowerową w woj. pomorskim? Podpowiadamy, gdzie warto się wybrać. Mamy dla Ciebie 10 ciekawych propozycji. Mają różne stopnie trudności czy dystansu, dzięki temu każdy powinien znaleźć coś dla siebie. Razem z Traseo proponujemy Wam 10 tras na wyprawę rowerową w woj. pomorskim. Co tydzień wybieramy inny zestaw. Zobacz, jakie trasy rowerowe w woj. pomorskim przygotowaliśmy na weekend.

Spis treści

Trasy rowerowe po woj. pomorskim

We współpracy z Traseo wybraliśmy dla Was 10 tras rowerowych w woj. pomorskim, które sprawdzili inni rowerzyści. Wybierz najlepszą dla siebie.

Sprawdź wybrane trasy o różnym stopniu trudności. Spokojna wyprawa malowniczym szlakiem, a może coś szalonego i trudnego? W wybranych przez nas trasach każdy znajdzie coś dla siebie. Wybierz plan wycieczki i przygotuj się do wyjazdu.

Zanim wyruszysz na wyprawę, sprawdź prognozę pogody. W sobotę 27 lipca w woj. pomorskim ma być od 13°C do 25°C. Prawdopodobieństwo wystąpienia deszczu wynosi na różnych obszarach od 2% do 27%.

🚲 Trasa rowerowa: Niebieski szlak pieszy z Sopotu do Kartuz

  • Początek trasy: Sopot
  • Stopień trudności: 3.0
  • Dystans: 69,51 km
  • Czas trwania wyprawy: 8 godz. i 3 min.
  • Przewyższenia: 208 m
  • Suma podjazdów: 1 475 m
  • Suma zjazdów: 1 284 m

Babaryba poleca tę trasę

Niedzielna wyprawa razem z dwójką asów z Elbląga :) Wcześnie rano wyjechaliśmy do Sopotu skąd chcieliśmy dojechać do Kartuz szlakiem ponoć nieprzejezdnym dla rowerzystów. W dolinie Raduni rzeczywiście było bardzo ciężko. Wszędzie zwalone drzewa i stromizna ale z rowerami na plecach, wylewając hektolitry potu daliśmy radę. Trasa na pewno nie dla początkujących rowerzystów. Ale polecam bo widoki naprawdę piękne.

Dane z licznika:
odległość: 75,77km
średnia z jazdy: 12,51km/h
czas samej jazdy: 6:03:26
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Rowerem przez... Kaszuby - Szlakiem elektrowni wodnych na Słupi

  • Początek trasy: Bytów
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 85,18 km
  • Czas trwania wyprawy: 9 godz. i 21 min.
  • Przewyższenia: 137 m
  • Suma podjazdów: 759 m
  • Suma zjazdów: 805 m

Rowerzystom trasę poleca Lubimyrowery.pl

Rajd rowerowy szlakiem elektrowni wodnych na Słupi miał być lajtową przejażdżką w sam raz na rozpoczęcie sezonu wiosennego. Zaprojektowana trasa bardzo szybko zweryfikowała nasze wyobrażenia.

Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: W poszukiwaniu Szlaku Kasztelańskiego

  • Początek trasy: Czersk
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 14,54 km
  • Czas trwania wyprawy: 2 godz. i 11 min.
  • Przewyższenia: 29 m
  • Suma podjazdów: 153 m
  • Suma zjazdów: 146 m

Rowerzystom trasę poleca Grochowo.pl

Krótka i przyjemna trasa biegnąca Borami Tucholskimi, zamykająca w sobie niesamowite atrakcje turystyczne, tj. Raciąski Młyn, grodzisko średniowieczne w Mrowińcu oraz dworek we wsi Wysoka.
Trasa świetna na wycieczkę rodzinną, połączenie przyjemności, kultury oraz historii.

Bardzo polecam!
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Kamienne Kręgi Gotów, część 1

  • Początek trasy: Kościerzyna
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 94,94 km
  • Czas trwania wyprawy: 10 godz. i 27 min.
  • Przewyższenia: 71 m
  • Suma podjazdów: 680 m
  • Suma zjazdów: 693 m

Trasę dla rowerzystów poleca GR3miasto

Pomorze jest rajem dla miłośników tajemnic i historycznych ciekawostek. Co roku tysiące ludzi przyjeżdża oglądać tutejsze słynne Kamienne Kręgi Gotów. Nasza weekendowa wycieczka obejmowała jednak tylko część ciekawostek w obrębie Wdzydzkiego i Zaborskiego Parku Krajobrazowego. Ułożone przez nas trasy dotarły do kamiennych kręgów w Odrach, Węsiorach oraz Leśnie. W obu przypadkach, miejscem startowym była miejscowość Czarlina i nasza ulubiona agroturystyka u Pani Ewy Brzezińskiej. Trasy, którymi chcemy się z Wami podzielić, skierowane są do osób gustujących w dłuższych, całodziennych wycieczkach terenowych, z dala od ruchliwych dróg. Jeśli więc zamierzacie ruszyć naszym tropem, radzimy wybrać rower górski.

Kamienne Kręgi, które odwiedziliśmy:

  1. Odry (powiat chojnicki, gmina Czersk):

Odry, to największe skupisko kurhanów i kamiennych kręgów w naszym kraju. Znane są od ponad 100 lat i to nie tylko naukowcom. W 1958 r. cały obszar cmentarzyska stał się rezerwatem przyrody. Pośród sosnowego lasu, znajduje się dziesięć całych i dwa fragmenty kręgów, z których najmniejszy ma średnicę 15, a największy 33 metry. Na obwodnicy wszystkich kręgów ustawione są kamienie. Na terenie rezerwatu, oprócz kamiennych kręgów zobaczymy także wiele kurhanów o średnicy od 8 do 12 metrów, a także blisko pół tysiąca pochówków ciałopalnych (kremowanych).

Przez cmentarzysko wiedzie trasa dydaktyczna, która dzięki licznym tablicom informacyjnym umożliwia turyście zagłębić się nieco w temacie. Na terenie cmentarzyska znajduje się także taras widokowy, z którego doskonale widać rozległość tego obszaru, kształt i rozlokowanie poszczególnych kręgów. Przy trasie oprócz kurhanów i kręgów znajduje się jedyny w swoim rodzaju lej prowadzący… w otchłań zaświatów. Podobnego obiektu nie ma w pozostałych odkrytych cmentarzyskach. W czasach Gotów poziom wód sięgał znacznie wyżej i miejsce to było zatopione. Odnalezione w tym dole szczątki ludzkie zdają się świadczyć, iż dokonano tu okrutnych obrzędów, albo pozbywano się zwłok osób niegodnych pochówku w ziemi.

  1. Leśno (powiat chojnicki, gmina Brusy):

Rezerwat na terenie którego znajduje się cmentarzysko kurhanowe i kamienne kręgi znajduje się na południe od wsi Leśno, w lesie na skraju Jeziora Leśno Górne. Obszar choć jest zdecydowanie mniej znany niż Odry, czy Węsiory w ostatnich latach cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Przez cmentarzysko wiecie ciekawie zaaranżowana ścieżka dydaktyczna umożliwiająca turyście zagłębić się w temacie. Pierwszym obiektem na trasie jest potężny kurhan otoczony kamiennym kręgiem z monumentalną stelą na szczycie. Podczas badań archeologicznych w kurhanie odnaleziono pochówek.

Malowniczy krajobraz:

Jak wspomniałem wcześniej trasy naszych wycieczek wiodły przez przepiękne rejony Wdzydzkiego i Zaborskiego Parku Krajobrazowego z dala od ruchliwych szos, co oznacza, że w dużej mierze pokonywaliśmy drogi gruntowe i leśne dukty. W obrębie Borów Tucholskich i tzw. Sandrów Brdy, czyli grząskich piachów, miejscami przejazd był utrudniony, ale wpisane to było w naszą przygodę. Oprócz gęstych lasów, których ściółka wyłożona była przepysznymi jagodami i poziomkami mieliśmy wiele okazji do podziwiania przecudnych, lekko pofałdowanych terenów, wśród których meandrowały rzeki oraz potoki. Po drodze mijaliśmy także wiele ciekawych jezior, które możecie podejrzeć na mapie i śladzie gps naszej wycieczki.

Ciekawostką krajoznawczą na naszej trasie były wyniosłe wzniesienia o nazwie Chełmice, których najwyższy szczyt sięga 201 m n.p.m. To także najwyższe wzniesienie na terenie Wdzydzkiego Parku Krajobrazowego. Ten mocno pofałdowany teren charakteryzuje się zalesionymi wzgórzami o stromych zboczach i głębokich wąwozach. Tutejsze runo leśne stanowi tzw. bór chrobotkowy o siwym kolorze porostów. Przez ten ciekawy naturalny twór wiedzie oznakowany szlak rowerowy tzw. Pętla Przytarnia, rozpoczynająca się w miejscowości Wiele.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Domy podcieniowe na Żuławach Gdańskich

  • Początek trasy: Pruszcz Gdański
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 77,64 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 55 min.
  • Przewyższenia: 25 m
  • Suma podjazdów: 349 m
  • Suma zjazdów: 330 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca GR3miasto

Domy podcieniowe to ostatnie tak cenne zabytki charakterystyczne dla terenów depresyjnych w Delcie Wisły. Podczas jednodniowej wycieczki zobaczymy zarówno ten najmniejszy, jak i najbardziej okazały. Wśród wielu popadających w ruinę są także obiekty odrestaurowane oraz jeden zupełnie nowy. Na Żuławach Gdańskich, oprócz domów podcieniowych pokazujemy najcenniejsze obiekty o konstrukcji ryglowej: liczne kościoły oraz spichrz.

Charakterystyka domów podcieniowych:

Domy podcieniowe, to duże budynki o drewnianej konstrukcji szkieletowej, z pięknie zdobionymi szczytami złożonymi z szachownicy słupów, rygli i zastrzałów wypełnionej układaną dekoracyjnie drobną cegłą, tzw. "holenderką".

Cechą, która stanowi o ich wyjątkowości jest podcień, czyli wysunięte piętro oparte na drewnianych filarach. Podcień początkowo pełnił, jak reszta poddasza, funkcję magazynową. Przechowywano tam najczęściej worki ze zbożem transportowane przy pomocy żurawia przez właz w podłodze bezpośrednio z wozu. Z czasem pomieszczeniom tym nadawano charakter mieszkalny i użytkowano je w cieplejszych okresach, lub w razie podtopień. Domy podcieniowe ustawione podcieniami do drogi, niekiedy na całej długości wsi, tworzyły powtarzającymi się rzędami słupów wyjątkowo efektowną zabudowę. Ilość słupów w podcieniu wynosiła od dwóch do nawet dziewięciu sztuk i świadczyła o zamożności właściciela, a dokładnie o powierzchni posiadanej przezeń ziemi liczonej we włókach [1 włóka = 17,955 ha].

Podcień, jako element architektoniczny zagrody gburskiej funkcjonował na ziemiach żuławskich już od średniowiecza i był przejmowany przez późniejszych osadników. Obecnie najstarszy zachowany dom podcieniowy zwany Lwim Dworem znajduje się w Gdańsku Lipcach. Najmłodszy to nowo pobudowany, dość okazały dom we wsi Osice. Pięknie odrestaurowane domy podcieniowe, które zobaczyć możemy także od środka znajdują się w Miłocinie i Trutnowach. Zaś najmniejszy podcień ponownie mamy w Gdańsku. To XIX wieczna kuźnia wsparta na zaledwie trzech słupach, obecnie kameralna kawiarnia.

Wnętrza domów żuławskich zdobione były piękną, kunsztownie dopracowaną stolarką drzwiową, okienną oraz w postaci schodów i balustrad w sieniach a także szaf w ścianach. Szczególnie piękne były często występujące zespolone drzwi wejściowe do izby z szafą lub oknem tzw. czarnej kuchni jak np.: w Trutnowach. Ściany zdobione były tzw. delftami, czyli płytkami ceramicznymi pochodzenia holenderskiego z ręcznie malowanymi niebieską farbą niepowtarzalnymi wzorami.

Domy podcieniowe, to nie domy mennonickie!

Często spotyka się błędne określenie domów podcieniowych mianem domów mennonickich – podkreśla historyk, miłośnik żuławskiego krajobrazu - Paweł Buczkowski. Faktem jest, że właścicielami niektórych domów podcieniowych były osoby o holendersko brzmiących nazwiskach, nie oznacza to jednak, że byli to mennonici. Nawet domu we wsi Klecie, co do którego jest pewność, że od pokoleń należał do przedstawicieli tej grupy wyznaniowej, nie można nazywać mennonickim. Mennonici owszem mieszkali w domach podcieniowych, może je nawet budowali, ale żeby określić je mianem dziedzictwa mennonitów musieliby wprowadzić ten typ zabudowania na te tereny. Tymczasem domy podcieniowe istniały tu jeszcze przed ich przybyciem i charakterystyczny podcień został przez nich z czasem przejęty.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Na Malbork szlakiem kościołów i domów podcieniowych.

  • Początek trasy: Nowy Staw
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 101,88 km
  • Czas trwania wyprawy: 7 godz. i 7 min.
  • Przewyższenia: 22 m
  • Suma podjazdów: 144 m
  • Suma zjazdów: 143 m

KMaro poleca tę trasę rowerzystom

Może niektórych rozczaruję ale nie jest to forma pielgrzymki rowerowej po Żuławach. Celem wyprawy był oczywiście zamek w Malborku, który dla mnie był jest i będzie jednym z najpiękniejszych zamków w Polsce. Mieszkając w Krynicy Morskiej zastanawiałem się jak rozwiązać ten problem. One way raczej nie wchodził w rachubę. Z pomocą przyszedł niejaki jacek1400 ze swoim projektem nr 68072. Dlaczego nie. Jacka projekt dojrzewał w mojej głowie dwa dni Trasę lekko pozmieniałem pod swoje potrzeby. Krajobraz na Żuławach nie jest zbyt zmienny. Wszędzie olbrzymie gospodarstwa rolne, wiatraki i wierzby. A tu co parę kilometrów mamy jakąś perełkę architektury, która wynagradza nas za trud pedałowania i daje zachętę do dalszej jazdy. W mojej przygodzie nie chodzi o badanie historii tego obszaru ale o impresje, o nasycenie oczu pejzażami sennych wsi przez ich najstarsze obiekty budowlane.
Rower: zdecydowanie trekingowy lub crossowy bo choć trasa przebiega tylko w 10 % po drogach polnych to są to jednak elementy kluczowe. Były zalety czas na
wady. To niewątpliwie 6 km odcinek pomiędzy Gnojewem a Malborkiem wzdłuż drogi S22. Ale czy to rzeczywiście wada nie do pokonania. Nikt nie lubi jeździć po drogach po których pędzą TIRy ale wg mnie na 100 km trasę nie wybieramy się jak na rodzinną przejażdżkę. Widzę tu wytrawnych kolarzy, którzy mają doświadczenie w takich wypadkach. I druga sprawa wzdłuż drogi s22 biegnie utwardzone pobocze z którym rower crossowy radzi sobie bez problemu.
Ocena końcowa: Trasę oceniam bardzo wysoko bo w monotonnym krajobrazie mamy zabawę z odkrywaniem perełek architektury no i oczywiście zamek w Malborku, który niewątpliwie stanowi olbrzymią wisienkę na żuławskim torcie.
Nawiguj


Sprawdź rowery i akcesoria dla Ciebie

Materiały promocyjne partnera

🚲 Trasa rowerowa: Wizyta w Średniowiecznej Osadzie Słowian w Sławutowie

  • Początek trasy: Wejherowo
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 47,69 km
  • Czas trwania wyprawy: 6 godz. i 55 min.
  • Przewyższenia: 92 m
  • Suma podjazdów: 540 m
  • Suma zjazdów: 548 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca GR3miasto

Celem naszej rowerowej eskapady, oprócz aktywnego wypoczynku na łonie przyrody była wizyta w Średniowiecznej Osadzie Słowian w Sławutowie. Przekraczając bramy grodu przenieśliśmy się do dziejów naszych przodków. Dzięki licznym warsztatom mogliśmy nie tylko zobaczyć jak wyglądało życie we wczesnym średniowieczu, ale również odkryć nasze talenty. Zajęcia prowadzone przez tutejszych pedagogów, miłośników historii zachęcają do zabawy zarówno dzieci, jak i dorosłych. Zrekonstruowany gród mieści się na skraju przepięknych lasów Puszczy Darżlubskiej nieopodal Pucka.

Palisada o długości 400 metrów i trzy bramy obronne strzegą dostępu do siedmiu chat tematycznych. W każdej z mieszczą się nich odpowiednie stanowiska: jedna poświęcona tkactwu, kolejna garncarstwu itp. Przy okazji można zobaczyć w jakich warunkach żyli nasi praojcowie. Jednak najbardziej interesującymi są żywe lekcje historii oraz warsztaty: rzemieślniczy, bursztynniczy, piekarski, garncarski, tkacki, zdobnictwa w skórze, oraz liczne gry i zabawy nawiązujące do okresu średniowiecza. To z pewnością świetny temat na wycieczkę szkolną, bądź imprezę integracyjną nie tylko dla dzieci i młodzieży.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Czarną Drogą po Borach Tucholskich

  • Początek trasy: Człuchów
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 41,72 km
  • Czas trwania wyprawy: 7 godz. i 51 min.
  • Przewyższenia: 40 m
  • Suma podjazdów: 366 m
  • Suma zjazdów: 360 m

Rowerzystom trasę poleca Tourbike

Z serii Bory Tucholskie: start Swornegacie przez Owink, droga pilska do Pila Młyn, niebieska ścieżka dydaktyczna do Bachorza, dalej ścieżka wokół jeziora lobeliowego Wielkie Gacno do Funki, stamtąd przez Hubertówkę do bramy na szutrówce od strony Klosnowa i dalej na połnoc prosta Czarna Droga aż do Drzewicza; w Drzewiczu skręt na lewo asfaltówką do Sworów.
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Śladami Mennonitów

  • Początek trasy: Gdynia
  • Stopień trudności: 1.0
  • Dystans: 121,48 km
  • Czas trwania wyprawy: 8 godz. i 35 min.
  • Przewyższenia: 134 m
  • Suma podjazdów: 538 m
  • Suma zjazdów: 405 m

Trasę rowerową mieszkańcom poleca Max_c74

Krótka i dość bogata w ciekawe miejsca wycieczka prowadziła po płaskich terenach Żuław.
Na początku jechaliśmy wzdłuż Motławy, odwiedzając kolejno miejscowości: Wiślina (dzwonnica pomennonicka), Lędowo (szkoła), Wróblewo (kościół), Grabiny-Zameczek (młyn i dworek krzyżacki). W Krzywym Kole zmieniliśmy kierunek i jechaliśmy wzdłuż Wisły, byliśmy w miejscowościach: Steblewo (ruina kościoła), Giemlice (kościół), Leszkowy (kościół), Kiezmark (kościół), Przegalina (śluza).
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


🚲 Trasa rowerowa: Wszystkie drogi prowadzą do Gdańska: Pelplin

  • Początek trasy: Tczew
  • Stopień trudności: 2.0
  • Dystans: 82,81 km
  • Czas trwania wyprawy: 10 godz. i 47 min.
  • Przewyższenia: 108 m
  • Suma podjazdów: 857 m
  • Suma zjazdów: 787 m

Trasę dla rowerzystów poleca Szy

Trzeba być nie całkiem jak się należy, by w drugą niedzielę pod rząd o siódmej trzydzieści (jeden) wsiadać w pociąg i jechać gdzieś tam w Polskę by cały dzień kręcić pedałami. Na dodatek w tę samą stronę. W stronę domu, oczywiście.

Tym razem wysiedliśmy z pociągu w Pelplinie. Ostatni raz byłem tu ze dwadzieścia lat temu ze szkolnym kołem PTTK, nie pamiętałem, że pelplińska katedra jest drugim największym ceglanym kościołem w Polsce. Po Bazylice Mariackiej w Gdańsku. Cóż, katedra była też chyba drugim... ogrzewanym kościołem w którym byłem. Żal było wychodzić na ten kociewski mróz.

Kto wie, że stalle (rzeźbione, drewniane ławy) w katedrze w Pelplinie są jednymi z najcenniejszych dzieł stolarstwa artystycznego w Polsce? Powstały w XV wieku - ilu ludzi, jak bardzo ważnych i jak bardzo zwykłych, na nich siedziało?

W ostatnich latach po większości pelplińskich ulic pobiegły ścieżki rowerowe, niedaleko przebiegła autostrada, miasto obiegła obwodnica, a nad nią, na Górze Papieskiej, stanął wielki krzyż, upamiętniający wizytę Jana Pawła II w 1999 roku. Wielki, błyszczący w promieniach słońca, otoczony herbami gmin i powiatów diecezji stoi... zupełnie niepilnowany. Gdyby tylko było nas więcej...

Nawet Wikipedia nie wie (jeszcze), że przeznany Florian Ceynowa ruszył do walk w Powstaniu Wielkopolskim z niewielkiej, mijanej przez nas w zawrotnym rowerowym pędzie Klonówki. Wspomina o tym tablica na głazie we wsi - kolejny niewielki odprysk wielkiej historii na naszych rowerach.

Po raz pierwszy na rowerach trafiliśmy też do Szpęgawska. Jeżdżąc między trzydziestoma dwoma grobami trudno opędzić się od myśli, w jakich spokojnych czasach żyjemy. Nikt nas nie wyprowadzi w nocy z domu z lufą przy głowie, nie zaprowadzi do lasu, nie strzeli w potylicę, nie wrzuci do wykopanego dołu, nie podpali ciała, a potem nie zaleje dołu wapnem... A wszystko to przeżyło kilka tysięcy kociewiaków - uczonych z Pelplina, nauczycieli ze szkół Kociewia, chorych ze szpitala w Kocborowie i wielu, wielu innych...

... a potem to już było z góry. Kociewskie ścieżki w jesiennym słońcu, pyszny pstrąg w Kleszczewie i 90 kilka kilometrów na liczniku. Choć ta ostatnia kwestia jeszcze długo budzić będzie kontrowersje...
Nawiguj

Jaka będzie pogoda?


traseo

Traseo.pl to portal oraz darmowa aplikacja mobilna na urządzenia z systemami android lub iOS. Znajdziesz tu ponad 200 000 tras! Możesz nagrywać własne ślady podczas wycieczek lub podążać trasami pozostałych użytkowników. Szukaj inspiracji wycieczkowych.

Rób zdjęcia, dodawaj opisy, a później wyślij zapisaną trasę na Traseo.pl. Będziesz mieć możliwość dodatkowej edycji danej trasy. Możesz również podzielić się nią z innymi użytkownikami Traseo lub zachować jako prywatną tylko dla siebie. Sprawdź wszystkie możliwości Traseo, zainstaluj aplikację i ruszaj na szlak!

Okazje

Kochasz rower ale zakupy robisz rozważnie? Sprawdź kody rabatowe EMPIK oraz promocje i zniżki w innych sklepach online!

Przygotowanie do wycieczki rowerowej

Przed rozpoczęciem sezonu rowerowego pamiętaj, by zadbać o swój jednoślad. Przegląd powinno wykonywać się przynajmniej raz w roku. Można samodzielnie dbać o sprzęt, lub oddać go w ręce specjalistów. W serwisach rowerowych oferowane są kompleksowe usługi serwisowe.

Im lepiej będziesz dbać o rower, tym dłużej Ci on posłuży. Poza tym dobry stan techniczny przekłada się na bezpieczną jazdę. Jest to więc bardzo istotne.

Co najmniej raz na rok powinno się sprawdzić:

  • napęd, przerzutki, linki, hamulce
  • koła
  • łańcuch

Wydawałoby się, że dbanie o rower to prosta sprawa. Nic bardziej mylnego. Jeśli chcesz odpowiednio dbać o swój jednoślad, potrzebny jest szereg czynności. Jednak na pewno przełoży się to na komfort jazdy oraz długotrwałą sprawność roweru.

Jeśli zadbałeś już o rower, pozostało Ci jedynie zaplanowanie trasy i można ruszać w drogę!

Co zabrać na wycieczkę rowerową?

W zależności od tego, jak długą planujesz wycieczkę, będzie zależeć Twoja lista rzeczy do zabrania ze sobą. Oczywiście na krótkie, jednodniowe wycieczki rowerowe, nie potrzebujemy wielu rzeczy. Sprawa komplikuje się jednak, jeśli planujemy dłuższą wyprawę.

Na wycieczkę rowerową warto ze sobą zabrać:

  • wodę
  • czapkę z daszkiem lub zwykłą
  • rękawiczki na rower
  • uchwyt na telefon do roweru
  • kask
  • okulary

Oczywiście lista rzeczy na rower będzie zależeć od indywidualnych preferencji. Podstawą będzie wygodny strój sportowy oraz buty. Bardzo wygodną opcją są specjalne majtki, spodenki lub legginsy na rower, które są bardzo miękkie, dzięki czemu możemy uniknąć obtarć i większego bólu.

Czapka z daszkiem świetnie sprawdzi się w słoneczny dzień, natomiast zwykła w chłodniejsze dni. Rękawiczki rowerowe zapobiegną obtarciom rąk, a okulary będą chronić Twoje oczy nie tylko przed promieniami słonecznymi ale również przed owadami.

Uchwyt na telefon będzie przydatny, jeśli chcesz swoją trasę śledzić w aplikacji. Kask jest istotny dla Twojego bezpieczeństwa.

Inne przydatne akcesoria: uchwyt na bidon oraz bidon na wodę, nóżka do roweru, zapięcie do roweru, plecak lub saszetka, a także oświetlenie.

Jeśli wybierasz się na dłuższą wycieczkę lista będzie znacznie dłuższa. Musisz pomyśleć, choćby o ubraniach na zmianę czy podstawowych narzędziach, które będą przydatne, jeśli rower ulegnie małej usterce (np. łyżki do opon cyz dętka zapasowa).

Piękna przyroda Pomorskiego w sam raz dla miłośników rowerowych wycieczek

Trudno o lepszy teren do rowerowych wycieczek niż woj. pomorskie, gdzie gęste lasy łagodnie przechodzą w szerokie plaże, omywane przez wody Bałtyku.

Jeśli lubicie przejażdżki po lesie, zaplanujcie wycieczkę do Borów Tucholskich. Na terenie parku narodowego czeka na was nie tylko piękny las, ale też aż 21 jezior, z których część łączy Struga Siedmiu Jezior. Warto również wybrać się na wycieczkę w poszukiwaniu Bartusia, najstarszego dębu w Borach, którego wiek ocenia się na 500 lub 600 lat.

Zupełnie inny krajobraz podziwiać można w Słowińskim Parku Narodowym, słynącym ze swoich ruchomych wydm. Najwyższą wydmą w parku i całym kraju jest Góra Łącka, licząca aż 40 m wysokości.

W Pomorskiem można też oglądać zwierzęta. Wybierzcie się na wycieczkę do Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego, gdzie czekają lwy, zebry i orangutany, a potem załadujcie rowery na prom i popłyńcie na Hel, do słynnego fokarium, by poznać życie, zwyczaje i zabawy pociesznych fok.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki