Roszczenia o zwrot wywłaszczonej nieruchomości przestaną obowiązywać za 9 miesięcy. Czy gminom przybędzie nowych terenów pod zabudowę?

Aleksandra Chomicka
Aleksandra Chomicka
Zaktualizowano 
W ostatnich latach na terenach odzyskanych przez dawnych właścicieli i ich spadkobierców realizuje się przede wszystkim budownictwo mieszkaniowe
W ostatnich latach na terenach odzyskanych przez dawnych właścicieli i ich spadkobierców realizuje się przede wszystkim budownictwo mieszkaniowe Materiały prasowe/archiwum PP
W pobliżu mojego domu, w zwartej zabudowie spółdzielczego osiedla, pojawiły się tylko w ostatnim roku dwa potencjalne place budowy. Deweloperzy kupili od spadkobierców dawnych właścicieli terenów, którzy przed ponad 40 laty zostali wywłaszczeni na rzecz powstającej wówczas spółdzielni, odzyskane przez nich działki. Jak się to stało? Czy możemy obawiać się kolejnych takich niespodzianek? Wszystkiego dowiemy się już za 9 miesięcy. Wówczas kończy się czas na składanie wniosków o zwrot wywłaszczonych i niewykorzystanych na określone cele działek.

Dzisiejsze osiedla-sypialnie lokowane były na gruntach, które często znajdowały się w otaczających aglomerację wioskach i stanowiły wówczas własność prywatną. Gdy włączono je w obręb np. Gdańska (ostatni taki „wielki zabór” miał miejsce w 1973 roku, kiedy to w granicach stolicy województwa znalazły się m.in. Jasień, Łostowice, Osową, Szadółki, Zakoniczyn) – właściciele gruntów otrzymywali „propozycję nie do odrzucenia”: wywłaszczano ich, by uzyskać tereny pod zabudowę, m.in. na rzecz powstających spółdzielni mieszkaniowych. Ustawa o gospodarce nieruchomościami, która umożliwia osobom wywłaszczony lub ich spadkobiercom odzyskanie takich nieruchomości (jeżeli nie zostały wykorzystane w minionych dekadach na określone w decyzji wywłaszczeniowej cele) już kilkakrotnie zmieniała zasady. Jednak ostatnia nowelizacja - z 29 kwietnia 2019 r. - ustanawia ostateczny termin do zgłaszania takich wniosków przez osoby uprawnione. Te ostatnie mają już tylko 9 miesięcy na dochodzenie swoich roszczeń. Warto więc szukać informacji na ten temat, zwłaszcza jeśli dawni właściciele lub ich spadkobiercy zmienili w tym czasie adres zamieszkania.

Zdaniem eksperta

- W razie powzięcia zamiaru użycia wywłaszczonej nieruchomości na inny cel niż określony w decyzji o wywłaszczeniu, właściwy organ to jest starosta lub organ wykonawczy gminy, powiatu i województwa, zawiadamia poprzedniego właściciela lub spadkobiercę o tym zamiarze informując o możliwości zwrotu wywłaszczonej nieruchomości – mówi Henryk Jankowski, rzeczoznawca majątkowy z Gdańska. - W przypadku braku ustalenia adresu poprzedniego właściciela lub jego spadkobiercy, zawiadomienia dokonuje się w drodze obwieszczenia podanego do publicznej wiadomości na okres 3 miesięcy poprzez wywieszenie w siedzibie właściwego organu oraz umieszczenie na jego stronie w Biuletynie Informacji Publicznej. Informacja taka powinna być również zamieszczona w prasie lokalnej.

Jak dochodzić swoich praw?

Poprzedni właściciel lub jego spadkobierca może wystąpić z wnioskiem do starosty z żądaniem o zwrot wywłaszczonej nieruchomości jeżeli nieruchomość stała się zbędna na cel określony w decyzji o wywłaszczeniu. Jeżeli np. na wywłaszczonym gruncie miały powstać obiekty sportowe spółdzielni mieszkaniowej, a do dzisiaj ich nie zbudowano - właściciel gruntu lub jego spadkobierca(y) może z takim wnioskiem wystąpić. Jednak trzeba pamiętać o tym, że warunkiem odzyskania wywłaszczonej nieruchomości jest zwrot odszkodowania (które co prawda nie odpowiadało z reguły jej realnej wartości, ale zostało wypłacone) lub nieruchomości zamiennej, jeżeli taka była przyznana w ramach odszkodowania. Kwoty te są wprawdzie rewaloryzowane (wartość ówczesnych odszkodowań dzisiaj czasami sprowadzałaby się do kilku – kilkunastu złotych), ale i tak w stosunku do obecnych cen gruntów stanowią ułamek ich wartości, jest więc o co zabiegać, tym bardziej że w przypadku niezłożenia przez uprawnionego wniosku o zwrot wywłaszczonej nieruchomości w terminie 3 miesięcy od dnia otrzymania zawiadomienia (lub ogłoszenia informacji w podanym wyżej trybie), uprawnienie do zwrotu wywłaszczonej nieruchomości lub jej części wygasa.
Uprawnienie do zwrotu nieruchomości również wygasa, jeżeli od dnia, w którym decyzja o wywłaszczeniu stała się ostateczna, upłynęło 20 lat, a w tym terminie uprawniony nie złożył wniosku o zwrot wywłaszczonej nieruchomości. W każdym przypadku wniosek o zwrot wywłaszczonej nieruchomości może zostać złożony w terminie 12 miesięcy od dnia wejścia w życie ostatniej nowelizacji ustawy.

Warto przekopać rodzinne archiwa

Reasumując, osoba, która chce się ubiegać o zwrot wywłaszczonej nieruchomości, musi złożyć wniosek w tej sprawie do starosty w ciągu roku od dnia obowiązywania powyższych zmian w ustawie o gospodarce nieruchomościami, tj. do 29 kwietnia 2020 roku – dodaje Henryk Jankowski, rzeczoznawca majątkowy.
Pozostało więc na zgromadzenia odpowiednich dokumentów (i ewentualnie środków na zwrot odszkodowania) już tylko 9 miesięcy. Przypominamy: podstawą prawną do dochodzenia roszczeń jest ustawa z dn. 4 kwietnia 2019 o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dziennik Ustaw z dnia 29 kwietnia 2019 poz. 801).
Natomiast część mieszkańców spółdzielczych osiedli (bo tam właśnie znajduje się najwięcej niegdyś wywłaszczonych, a później nie zabudowanych zgodnie z przeznaczeniem działek) jeszcze trochę pożyje w niepewności, czy pod ich oknami nie stanie nowy blok.

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie