Rolnicy z Powiśla i Żuław będą uprawiać konopie

Radosław Konczyński
Rolnicy z Powiśla i Żuław będą uprawiać konopieKonopie przemysłowe wracają na Żuławy
Rolnicy z Powiśla i Żuław będą uprawiać konopieKonopie przemysłowe wracają na Żuławy Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu
Zarząd Województwa Pomorskiego przygotował projekt uchwały w sprawie rejonizacji upraw konopi włóknistych w 2016 roku. Największe ilości tej rośliny będą uprawiali rolnicy na Powiślu i Żuławach. Konopie włókniste przyszłością Żuław? Raczej powrotem do przeszłości, jak mówią rolnicy, którzy nie widzą w tym żadnej sensacji.- Przecież kiedyś nasi ojcowie uprawiali tutaj len, konopie. Dawniej w Malborku była roszarnia przy Makopie [nieistniejące już zakłady przemysłu lniarskiego, dop. red.] - mówią rolnicy.

Polub Strefę AGRO  Pomorskie na Facebooku!

Czasy się zmieniają. Po konopiach włóknistych, czyli przemysłowych pozostało tylko wspomnienie, ale to już wkrótce zmieni się za sprawą elbląskiej firmy HemPoland, która jest pośrednikiem w obrocie tą rośliną. Latem i jesienią ub.r. szukała ona osób, które produkowałyby duże ilości konopi na rynki europejskie i amerykański – dla przemysłu samochodowego, budowlanego i spożywczego.

- Każda część rośliny, oprócz korzenia, ma swoje zastosowanie. Łodyga w budownictwie i przemyśle samochodowym, włókno na biokompozyty, a górna część w branży spożywczej – mówi Maciej Kowalski, szef firmy z Elbląga, zajmującej się skupem konopi włóknistych.

W ub. roku przedstawiciele firmy spotykali się z rolnikami w powiatach i, jak widać po danych ujętych w projekcie uchwały sejmiku województwa o rejonizacji upraw maku i konopi, wiele osób przekonało się do tej rośliny. Mimo że początkowo problemem mógł zdawać się duży areał. Chętny musi zasiać konopie na powierzchni powyżej 25 hektarów, ale spółka dopuszcza również taką możliwość, że sąsiadujący z sobą gospodarze łączyliby swoje siły na polach, zyskując odpowiednią wielkość ziemi pod zasiew.

Uprawa konopi włóknistych jest w Polsce dozwolona, bo zawierają one minimalną ilość, czyli poniżej 0,2 procenta substancji psychoaktywnej THC (tetrahydrocannabinol – główny składnik marihuany). Niemniej, zanim zacznie się uprawę, trzeba przejść procedury. Przede wszystkim potrzebna jest uchwała sejmiku wojewódzkiego w sprawie określenia ogólnej powierzchni i rejonizacji upraw. Samorząd województwa podejmie ją po - wedle wytycznych ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii - zasięgnięciu opinii ministra zdrowia oraz ministra rolnictwa.

Wielkość i rejonizacja powierzchni upraw konopi włóknistych na obszarze województwa pomorskiego w 2016 ustalono na podstawie zgłoszeń producentów planujących uprawę oraz podmiotów posiadających zezwolenie na skup. Wynosić ona będzie 2594,812 ha. Zdecydowana większość dotyczy Powiśla i Żuław, gdzie akcję promocyjną prowadziła firma z Elbląga.

Rejonizacja w projekcie uchwały przedstawia się następująco: gmina Dzierzgoń – 150 ha, gm. Gardeja – 150 ha, gm. Krynica Morska – 150 ha, gm. Kwidzyn – 150 ha, gm. Lichnowy – 150 ha, gm. Luzino – 5 ha, gm. Malbork – 150 ha, gm. Miastko – 14 ha, gm. Mikołajki Pomorskie – 150 ha, gm. Miłoradz – 150 ha, gm. Nowy Dwór Gdański – 150 ha, gm. Nowy Staw – 150 ha, gm. Prabuty – 150 ha, gm. Ryjewo – 150 ha, gm. Trąbki Wielkie – 20,762 ha, gm. Sadlinki – 150 ha, gm. Stare Pole – 150 ha, gm. Stary Dzierzgoń – 150 ha, gm. Stary Targ – 150 ha, gm. Sztum – 150 ha, gm. Ustka – 2,55 ha, gm. Zblewo – 2,5 ha.

- Te dane są na razie deklaracjami złożonymi przez rolników - mówi Jakub Bronicki z HemPoland. - W ubiegłym roku rozpoczynaliśmy działalność i bardzo fajnie to wyglądało, a teraz zainteresowanie jest jeszcze większe. Czasem brakuje dnia, by odpowiedzieć na wszystkie pytanie od zainteresowanych.

- Załatwienie wszystkich formalności my bierzemy na siebie. Na koniec rolnicy dostają od nas komplet dokumentów, z którymi muszą udać się do urzędu gminy czy miasta, by uzyskać decyzję w sprawie uprawy. Zdarzało się, że np. ze względu na panujące stereotypy wójt czy burmistrz nie wyrażał zgody, ale racja była po naszej stronie, bo to nie jest opinia, zgoda, tylko decyzja kończąca procedury - tłumaczy Maciej Kowalski.

Firma oprócz formalności bierze na siebie również sam zbiór konopi, bo jak zapewnia jej szef, dysponuje specjalistycznym sprzętem. Kosztem po stronie rolnika jest m.in. zakup nasion od HemPoland. Jak twierdzi firma, zakup nasion od niej jest obligatoryjny, gdyż gwarantuje, iż poziom THC w konopi nie przekroczy dopuszczalnej normy. Po zbiorach rolnik otrzyma 240 zł za tonę wysuszonej słomy, 3200 zł za tonę nasion, 2400 zł za tonę plew.

Spore zainteresowanie może wynikać z faktu, że uprawa konopi przemysłowych nie jest szczególnie wymagająca. Konopie można uprawiać trzy lata z rzędu, potem na rok trzeba dać ziemi „odpocząć” od nich.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie