Rok 2015 dla Lubiany najlepszy od lat. "Nasz sukces to ludzie"

Edyta Łosińska
Lubiana
Udostępnij:
Z Krystyną Wawrzyniak, zastępcą dyrektora generalnego ZPS Lubiana SA, o światowym, porcelanowym biznesie i znaczeniu w nim ludzi, rozmawia Edyta ŁosińskaCzy wobec tak dynamicznej sytuacji na świecie mijający rok był udany dla Lubiany?

Rok 2015 był dla ZPS Lubiana SA najlepszy od 10 lat - zwiększyliśmy przychody o 2,4 proc.  do 157 mln zł oraz zysk o 63,9 proc. do niespełna 8 mln zł. Pierwsze półrocze było trudne na rynku - ale od II półrocza nastąpił wzrost wolumenu zamówień. W 2016 r. weszlismy z portfelem zamówień na  4 m-ce, a znaczna część jest nawet do realizacji do końca 2016 r.  W ub. roku sporo też inwestowaliśmy, głównie w produkcję, sprzedaż oraz organizację.

Jakie wyzwania stoją przed firmą i jak kroi się jej przyszłość?

Wyzwania dla Lubiany dotyczą głównie: sprostania wymaganiom naszych klientów, którzy obecnie szczególnie potrzebują wyrobów  nieregularnych o skomplikowanych kształtach i choć „Lubiana” ma najwyższy potencjał w Europie w tej grupie wyrobów, to nadal niedostateczny. W czerwcu będzie oddana do eksploatacji prasa, którą zakontraktowaliśmy w 2015, która znacznie poprawi nasze możliwości. Jesteśmy po Targach we Frankfurcie - kolejny rok oceniono „Lubianę” jako najbardziej dynamiczną w rozwoju oferty. Nasze produkty są odbierane jako dobrze trafiające w rynek - a firma jako najbardziej przyjazna klientom. Sądzę, że nasze dotychczasowe działania zapewnią wykorzystanie wolumenu produkcji i pozwolą dalej rozszerzać rynki zagraniczne i bazę klientów. Wyzwań, jak zawsze życie nie będzie szczędzić - ale spółka poradzi sobie z nimi, bo ma bardzo dobre podstawy i zasoby.

Czy porcelana to towar luksusowy, czy wręcz przeciwnie?

Porcelana stanowi produkt do użytku w miejscach szczególnych, tj. przy stole - gdzie je się posiłki, organizuje spotkania i uroczystości - ale też załatwia często niemałe biznesy.

Produkty Lubiany są skierowane do każdego segmentu odbiorców o mniej lub bardziej zasobnym portfelu - nie są dziś dobrem luksusowym. Poddają się trendom mody w dekoracjach tak jak odzież, też są uzupełniane czy wymieniane. Wobec tempa życia nadają się do zmywarek, kuchni czy mikrofali. Jeśli klient chce wydać dużo pieniędzy - otrzyma w Lubianie ofertę szczególną - a nawet z indywidualnymi herbami czy inicjałami.

Jak na przestrzeni lat zmieniają się gusta klientów Lubiany?

Zmieniają się stale, zarówno w zakresie kształtów, dekoracji, składu zestawów czy użyteczności wyrobów. Dziś jest moda na kwadratowe, prostokątne, w kształcie rombu czy inne nietypowe talerze, jest duża i stale rosnąca.  W zakresie dekoracji corocznie designerzy oceniają trendy jak w modzie dotyczącej odzieży i przygotowują dekoracje pod tym kątem - ale też są klasyczne związane z upodobaniami rynków, np. Niemcy preferują kolory stonowane, Francuzi bardziej ekstrawaganckie.

Czy firma zamierza się modernizować, jeśli tak to w jakim kierunku?

Corocznie ponad 5 mln zł wydaje na rozwój w technologie, techniki, sprzedaż i organizację. Dzięki temu jesteśmy nowoczesną i dobrze zorganizowaną firmą. Dalszy rozwój w br. i następnych to rozwój wolumenu produkcji wyrobów nieregularnych prasowanych, automatyzacja procesów szkliwierskich, inwestycje odtworzeniowe w transport wewnętrzny, inwestycje w zakresie oszczędności energetycznych oraz poprawę organizacji pracy na produkcji. Istotnym elementem jest podwyższenie wersji zintegrowanego systemu informatycznego spółki rozszerzające funkcjonalność i zapewniające możliwość szybszej reakcji na zapytania i potrzeby rynków.

Największy sukces Lubiany?

Bezspornie są nim ludzie - zaangażowani, zintegrowani ze spółką, przygotowani merytorycznie i manualnie. Uważam, że udało nam się stworzyć coś cennego (oprócz porcelany), tj. znakomity, dobry zespół, z którym kilkakrotnie pokonaliśmy kryzysy, które niosł rynek i otoczenie. Jest to załoga na dobre i złe czasy - okrzepła. Dużym sukcesem jest również nasze skuteczne opanowanie ponad 40 rynków zagranicznych z produktem tworzonym na małej kaszubskiej wsi, na którym miliony ludzi (też królów, prezydentów) jada posiłki.

Do jakich państw trafia porcelana z Lubiany?

Do 33 krajów Europy, ale również do USA, Kanady, Meksyku, Brazylii, Dominikany, Jamajki, Korei Płd., Turcji, Dubaju, Emiratów Arabskich, Kazachstanu, Rosji, Azerbejdżanu. Chcemy rozszerzyć sprzedaż w krajach Ameryki Płd., Australii. Prowadzimy m.in. rozmowy z Chile i Iranem.

Czy prowadzenie działalności w tak niewielkiej miejscowości jest ułatwieniem czy wręcz przeciwnie?

Nie ma znaczenia, gdzie prowadzi się działalność, w małej lub większej aglomeracji, ważne z jakim zespołem ludzi i z jakim zaangażowaniem. Kaszubi są ludźmi pracowitymi i na pewno to też przyczyniło się do sukcesu „Lubiany”.

Przed laty Lubiana przejęła ZP Ćmielów i Chodzież. Jak te decyzje wpłynęły na rozwój firmy?

Rzeczywiście „Lubiana” odkupiła akcje Chodzieży w 2002 r. a udziały Ćmielowa w 2010 r. - stanowi przez to największą Grupę Porcelanową w Europie. Efekty synergii w wielu dziedzinach pomagają spółkom, duży potencjał ma też znaczenie przy realizacji dużych promocji.

Od jak dawna jest Pani związana z tą firmą?

Jestem związana z „Lubianą” od 1976 r. na różnych stanowiskach, w różnych obszarach funkcjonalnych firmy - stąd znam ją dobrze, znam też klientów, kooperantów i dostawców.

Co jest dla Pani najtrudniejsze w tej pracy?

Nie ma spraw łatwych czy trudnych - nie do opanowania. Wydaje się jednak, że zadowolenie klienta, który daje firmie zamówienia i pracę jest ważne i musi być tak prowadzone, aby zamiast narzekań otrzymywać sygnały o zadowoleniu. Jest to pewnie trudne przy olbrzymiej rzeszy klientów, dziesiątkach tysięcy zamówień w specyfikach różnorodnych nacji i upodobań - ale jak widać realne i możliwe do spełnienia.

Skąd czerpie Pani inspiracje tak niezbędne w Pani pracy?

Moją inspiracją jest to, że potrafię przekonywać ludzi do moich pomysłów, nawet wzbudzać w nich entuzjazm do pracy i pokonywania trudnych tematów. Bardzo lubię ludzi i pracę z nimi - to mnie trywialnie mówiąc „nakręca”. Pomysły rodzą się stale, rozwiązania są często u ludzi, których nauczyłam się słuchać uważnie i z nich korzystać.

Dlaczego doszło do zmiany Pani funkcji w firmie?

Sadzę, że to pytanie nie jest skierowane do mnie. Jednak informuję, że moje doświadczenie w porcelanie właściciele zamierzają dalej wykorzystać w organach nadzorczych. Niemniej na zakończenie jestem dumna, że mogłam prowadzić taką Spółkę, z takim dobrym zespołem ludzi, (którym dziękuję za lata pracy ze mną), wyprowadzić na światowe rynki i tyle osiągnąć. „Lubiana” jest w doskonałej kondycji, posiada światową renomę i dobre prognozy na przyszłość.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie