Robert Bednarek, piłkarz Arki: Nie wyobrażam sobie ekstraklasy bez Arki

Janusz Woźniak
Robert Bednarek i jego koledzy z gdyńskiej Arki nie dopuszczają myśli o spadku
Robert Bednarek i jego koledzy z gdyńskiej Arki nie dopuszczają myśli o spadku
Rozmowa z Robertem Bednarkiem, piłkarzem Arki Gdynia.

- Porażka 0:1 w Białymstoku jeszcze w was "siedzi"?

- Jasne, bo przecież wcale nie musieliśmy tego meczu przegrać. Przynajmniej remis i jeden punkt był w naszym zasięgu. Piłkarzom Jagiellonii wyszła jedna dobra akcja, po której padła zwycięska dla Jagi bramka.

- Tę bramkową akcję mógł Pan przerwać.

- Na pewno mogłem się inaczej zachować. Nie dać uciec przy linii bocznej Tomkowi Kupiszowi, bo to on dośrodkował, a z tej akcji padł gol. Miałem jednak świadomość, że zostałem już w tym meczu ukarany żółtą kartką i ewentualny ostrzejszy atak na Kupisza mógł oznaczać kolejną żółtą kartkę i zakończyć przedwcześnie mój udział w meczu. Gdy myślę o tym teraz, to kto wie, czy takie ryzyko bardziej by się drużynie nie opłaciło.

- Teraz przed wami mecz z Cracovią. Mecz olbrzymiej, dla najbliższej przyszłości Arki, wagi. Pewnie macie tego świadomość.

- Dla Arki taką samą olbrzymią wagę mają wszystkie pozostałe do zakończenia sezonu mecze. Sami do tego doprowadziliśmy i mamy świadomość, że to od nas zależeć będzie, w jakich nastrojach, humorach, będziemy kończyć ten sezon. Ani ja, ani moi koledzy nie wyobrażamy sobie jednak, aby Gdynia miała pozostać bez drużyny w ekstraklasie.

- Ale w tej walce o utrzymanie właśnie mecze z Cracovią, a później z Polonią Bytom wydają się być kluczowe.

- One są bardzo, bardzo ważne, ale co z tego, że - załóżmy - wygramy z tymi dwoma rywalami, a w pozostałych siedmiu meczach nie dołożymy do naszego dorobku kolejnych punktowych zdobyczy. Teraz dla nas każdy kolejny mecz ligowy jest z serii tych najważniejszych i specjalnie ich rangi bym nie różnicował.

- Wygrać z Cracovią to jedno, ale przydałaby się wygrana różnicą trzech bramek, bo jesienią w Krakowie ulegliście 0:2. Tylko kto ma te gole dla Arki strzelać?

- Wygrajmy kilka spotkań z tych dziewięciu, które jeszcze przed nami, różnicą jednej bramki, a wówczas wszyscy będziemy zadowoleni.

- Może Pan zagrać na prawej obronie?

- To pytanie w kontekście kartkowej pauzy Marciano Brumy? W lidze nie grałem jeszcze na prawej obronie. Jednak od ustalania składu jest trener i to jego kadrowe pomysły na mecz z Cracovią - także znalezienie zawodnika, który zastąpi Brumę - będą obowiązywały w niedzielne popołudnie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.