sportowy24
    Rewolucja w Arce Gdynia ma dać rezultaty. Trener Zbigniew...

    Rewolucja w Arce Gdynia ma dać rezultaty. Trener Zbigniew Smółka szuka sposobu na Legię

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka

    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka ©K_kapica_afk

    Piłkarze gdyńskiej Arki zakończyli obóz przygotowawczy w Gniewinie i szykują się na własnych obiektach do prestiżowego, zaplanowanego już na najbliższą sobotę starcia w stolicy przeciwko Legii Warszawa w meczu o Superpuchar Polski.
    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka

    Na zdjęciu: Zbigniew Smółka ©K_kapica_afk

    Dla nowego trenera żółto-niebieskich Zbigniewa Smółki, który jak dotąd nie pracował jeszcze w ekstraklasie, będzie to oficjalny debiut na ławce trenerskiej gdynian. Nie da się ukryć, że rozpoczyna od starcia wagi ciężkiej i od razu rzucony zostanie na głęboką wodę. Arka w wyjazdowym starciu przeciwko mistrzowi Polski na ul. Łazienkowskiej nie ma prawa czuć się faworytem. Tym bardziej, że - jak przyznaje sam Zbigniew Smółka - w ekipie znad morza nastąpiła prawdziwa rewolucja kadrowa.

    - To jest nowy zespół i nowa drużyna - podkreśla Zbigniew Smółka. - Po tej rewolucji, która nastąpiła, musimy mieć świadomość, że należy dać nam chwilę cierpliwości.

    Szkoleniowiec pracujący ostatnio w Stali Mielec twierdzi, że zespołowi potrzeba jeszcze zgrania i zrozumienia między licznymi, nowymi zawodnikami, których w Gdyni pojawiło się aż dziesięciu. Mimo to Zbigniew Smółka nie uważa, aby gdynianie w sobotę stali w Warszawie na straconej pozycji.

    - Mam pewien pomysł, który chcemy na Łazienkowskiej zrealizować - mówi Zbigniew Smółka. - Na pewno będzie to trudne zadanie, ale powinniśmy sprostać i uważam, że moich piłkarzy stać, aby sprawić w Warszawie sensację. Legia musi, my możemy. Zrobimy wszystko, aby nie zawieść samych siebie oraz kibiców. Chcemy walczyć o każdy centymetr boiska, a różnicę w wyszkoleniu, czy zgraniu zespołu, nadrobić sercem i zaangażowaniem.

    Arka ma za sobą cztery sparingi, wygrane z APOEL-em Nikozja oraz reprezentacją piłkarzy bez kontraktów z Hiszpanii, remis z Maccabi Tel Awiw i ostatnią porażkę z Dynamem Bukareszt. Trener Smółka mówi, że po każdym z tych spotkań, nawet, jeśli kończyły się zwycięstwem, nie ukrywał, że nie jest do końca zadowolony z postawy niektórych, swoich podopiecznych. Dlatego szkoleniowiec nalegał na kolejne transfery. Na skutek tego w ostatnich dniach szeregi Arki zasilili jeszcze sprawdzeni i ograni na poziomie ekstraklasy Goran Cvijanović i Nabil Aankour z Korony Kielce, a ponadto środkowy obrońca Luka Marić, który w dwóch ostatnich sezonach regularnie występował w Dynamie Bukareszt. Zbigniew Smółka nie ukrywa, że jest zadowolony z klasy sprowadzanych zawodników.

    - Goran Cvijanović i Nabil Aankour to piłkarze z dużą jakością, którzy byli mi potrzebni - mówi Zbigniew Smółka.

    Z kolei 31-letni Chorwat Luka Marić ma wnieść nieco doświadczenia do środka defensywy gdynian, gdzie oprócz Adama Dancha trener ma do dyspozycji wyłącznie młodych zawodników, Frederika Helstupa, Christiana Maghomę i Oskara Repkę.

    - Jesteśmy już bliscy zamknięcia kadry - twierdzi Zbigniew Smółka. - Świadomie ją odchudziliśmy, bo mamy do dyspozycji także kilku utalentowanych juniorów.

    Przypomnijmy, że Arka pożegnała się też aż z 15 zawodnikami. Możliwe jest jednak jeszcze z tej listy podpisanie nowego kontraktu z kontuzjowanym obecnie Marcusem Da Silvą. Jeśli to nie nastąpi, kapitanem zespołu w nowym sezonie będzie prawdopodobnie Michał Nalepa, który funkcję tą pełnił w ostatnim sparingu z Dynamem. Transfery w tym okienku możliwe są jeszcze na skrzydłach, ale trener chce się z nimi wstrzymać, bo jak na razie zadowolony jest z postawy Karola Danielaka i Adriana Klimczaka.

    - Trzeba w pierwszej kolejności dać im szansę - mówi Zbigniew Smółka.

    Na temat Klimczaka już wcześniej bardzo pozytywnie wypowiadał się Jarosław Kotas, były pomocnik Arki, który prowadził młodego zawodnika dawniej w Gryfie Wejherowo.

    - To gracz niezwykle szybki i wytrzymały, który może przez cały mecz biegać - mówi Jarosław Kotas. - Dodatkowo dysponuje dobrym strzałem i ma charakter. W Gryfie ryzykował grę z kontuzją, aby pomóc zespołowi w utrzymaniu. Jeśli tylko będzie zdrowy, Arka będzie miała z niego dużą pociechę.

    Trener Smółka wyraźnie podkreśla, że celem żółto-niebieskich, podobnie, jak w dwóch ubiegłych sezonach, jest utrzymanie się w ekstraklasie. Zespół ma za sobą przygotowania motoryczne w Gniewinie. Wczoraj odbyła się jego oficjalna prezentacja, a gdynianie przed startem ligi przystąpili już do kolejnego etapu przygotowań.

    - Będziemy teraz pracować bardzo dużo nad szybkością, taktyką i zgraniem poszczególnych formacji - zapowiada Zbigniew Smółka. - Mamy jeszcze wiele rzeczy do zrobienia.

    Trener Arki dodaje jednak, że już jest zauważalna zmiana mentalności zawodników. W pierwszych dniach swojego pobytu w Gdyni mówił, że jego podopieczni muszą mieć w sobie gen zwycięzców, który zamierza u nich zaszczepić.

    Dochodzą do nas piłkarze, którzy chcą i kochają grać w piłkę - mówi Zbigniew Smółka.

    Po starciu w sobotę w Superpucharze Polski Arka rozpocznie zmagania w Lotto Ekstraklasie 21 lipca. Jej przeciwnikiem w Krakowie będzie Wisła.

    Nawałka zrezygnował. "Aneks do umowy jeszcze dziś rano leżał na stole"


    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Arka na nowej drodze

    Kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    W dzisiejszej piłce imponują Francuzi. Grają z niebywałym refleksem i to zarówno w ataku, jak i w obronie. To najlepszy wzór do naśladowania, oczywiście, jeśli ktoś to rozumie i potrafi.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Smulka

    Kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    Smołka widze że jak arka ma Ciebie to chyba zostanie mistrzem Polski.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zero trener

    Lysy z Solskiego (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Trener w przyszlym roku powie że on ma charakter wojownika tylko piłkarze nie chcieli grac dalej w ekstra klasie
    Jego słowa
    Za szybko tracimy piłkę
    Powodzenia dla zawodników robcie swoje...rozwiń całość

    Trener w przyszlym roku powie że on ma charakter wojownika tylko piłkarze nie chcieli grac dalej w ekstra klasie
    Jego słowa
    Za szybko tracimy piłkę
    Powodzenia dla zawodników robcie swoje
    Chlopaki ze stali po puszczy jakby zaczeli robic to co planowali byli by w ekstra klasie
    Sluchali trenera i sa i nice 1 liga
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Wyniki wyborów samorządowych 2018 [NASZA WYSZUKIWARKA]

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Smartfon pod choinkę? Okazje w świątecznej ofercie Orange

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!