Rewia żuławskiej mody w kościele w Krzywym Kole

Grazyna AntoniewiczZaktualizowano 
Obrazy z Krzywego Koła są cennym źródłem ikonograficznym dla osób zajmujących się dawną modą
Obrazy z Krzywego Koła są cennym źródłem ikonograficznym dla osób zajmujących się dawną modą
Obrazy w kościele w Krzywym Kole są niezwykłym przeglądem mody żuławskiej z XVII w. Kobiety ubrane są różnorodnie i fantazyjnie i mimo upływu wieków wciąż zachwycają.

Biblijne niewiasty potrafią zachwycić. Moabitka Ruth w słomkowym kapeluszu, Zuzanna w zgrabnym gorseciku. Tu i ówdzie koronki, bufiaste lub podwiązane rękawy. Prawie każda kobieta ma inny fason sukni, odmienne jest udrapowanie szat, nakrycie głowy. Są chusty, są i welony. A włosy - spięte lub rozpuszczone. Do tego ta, jakże ciekawa, kolorystyka...

Przedstawienia żuławskich strojów z Krzywego Koła są cenne nie tylko ze względów artystycznych, ale też jako dokumentalny materiał ikonograficzny. Nie mamy bowiem zbyt wielu świadectw historycznych, do których można by sięgnąć projektując stroje dawnych mieszkańców tych ziem. Ciekawostką jest, że mimo iż gdańscy rajcy kontrolowali i chcieli ograniczyć wystawność życia gburów, to jednak potrafili się oni przeciwstawić administracyjnym zapisom. Bo chociaż żuławianki nie mogły używać aksamitów i jedwabiu na swoje suknie i spódnice (czyż mogły wyglądać strojniej niż gdańszczanki?!), to zapewne jakoś sobie radziły.

Nie mniejszą uwagą zwracają pokazani na malowidłach mężczyźni.

- Odziani są skromniej, tak jak i w naszych czasach - mówi ks. Krzysztof Zdrojewski, proboszcz parafii w Krzywym Kole, który oprowadza nas po świątyni. - Apostołowie nie mają żadnych szyszaków ani zbroi.

Obrazy pochodzą z czasów kiedy to na Żuławach mieszkali gburzy - bogaci gospodarze nazywani też sąsiadami. Każdy posiadał po kilkadziesiąt (najbogatsi nawet 120-150) hektarów doskonałej ziemi, kilkanaście mocnych koni, kilku parobków, dziewczyny służebne.

Prawie jak Rembrandt

- Można przypuszczać, że obrazy powstały w znanych warsztatach gdańskich, bo po co żuławiacy mieliby szukać daleko? - uważa ksiądz proboszcz. - Nie ulega wątpliwości, że w dziełach tych widać wpływy flamandzkie. Nie wiemy kto je namalował, ale na pewno nie jest to amatorska robota, choć może nie najwyższych lotów na miarę Rembrandta czy Rubensa. W każdym razie nie byli to podwórcowi malarze.

Bogatych mieszkańców wsi stać było na złożenie zamówienia u dobrego mistrza. Patrząc na pucułowate buzie niektórych niewiast, jest wysoce prawdopodobne, że do portretów pozowały kobiety z bogatych gburskich rodów. Koncepcja całości jest jednak piękna. Za sprawą malowideł wędrujemy od patriarchów do Chrystusa Króla, bo ten właśnie obraz kończy ścianę stalli apostołów. Na ścianie południowej widnieją wyobrażenia znanych kobiet ze Starego Testamentu, choć są i takie, których nie potrafimy rozpoznać.

- Być może widniały jakieś informacje na boazeriach, ale zmurszały one po wojnie i miejsca te zostały dosztukowane - dodaje ksiądz Zdrojewski. - Jest też personifikacja cnót: wiary, nadziei, miłości.

Kościół w Krzywym Kole to prawdziwa perełka, szkoda tylko, że w XIX w. w czasach pruskich zamalowano polichromie, ale można by je częściowo zrekonstruować. Poprzez odkrywki łatwo wyobrazić sobie jak dawniej wyglądały ławy i boazerie wypełnione polichromiami - przypominającymi girlandy wstęgami i cytatami z Pisma Świętego. Zamalowana farbą olejną polichromowana empora biegnie wzdłuż ściany bocznej i łączy się z chórem na ścianie zachodniej. Przy stallach Webera i Heckera na pewno są polichromie figuralne.

- Bardzo oryginalna jest koncepcja ambony, która od wejścia prowadzi przez wydarzenia z drogi krzyżowej, a na samej ambonie jest Chrystus Dobry Pasterz. To genialna interpretacja teologiczna: Chrystus oddaje życie, ale również oddaje je przez słowo, które trwa na wieki o czym informuje zaplecek - wskazuje ks. Zdrojewski.

Przed chórem stoją żeliwne, przeszło sześciometrowe, kolumny, które do złudzenia przypominają te na Dworcu Głównym w Gdańsku. W XIX w. stwierdzono że konstrukcja wymaga wsparcia więc zostały wstawione.

Stallom na ratunek

Pilnie potrzebne są pieniądze, zapada się bowiem chór i stalle południowe.
- Ławy mają około 330 lat, więc staruszkom należy się szacunek - dodaje proboszcz. - Renowacja jest tym bardziej potrzebna, że stalle stają się niebezpieczne. Są odkształcone, dawno straciły poziom i pion. Odnowienia wymaga też ołtarz główny i ambona. Po usunięciu zamalowań można byłoby zobaczyć jaką niezwykłą barwę miał ten kościół.

Wyposażenie świątyni pochodzi głównie z XVII i XVIII wieku. Na prawej bocznej ścianie wisi obraz "Wskrzeszenie młodzieńca z Naim". W mury świątyni od północy i południa wmurowano kule armatnie, pamiątkę po bitwach podczas wojen szwedzkich. W wieży kościoła umieszczony jest dzwon z 1839 r. oraz zabytkowy, nakręcany mechanizm zegarowy z 1908 roku, który zdaje się przypominać o pracy na chwałę w niebie. Tarcze zegarowe zostały pozłocone w 1840 r., a sam zegar zastąpił "wcześniejszy duży słoneczny z roku 1689". Tak przynajmniej wynika ze starego dokumentu ubezpieczeniowego.

Oryginalne, rzadko spotykane pokrycie szkieletowej konstrukcji wieży, wykonane zostało z łupku, czyli cienkich płytek kamiennych. Oryginalna jest posadzka z kamienia skandynawskiego. Są w nim "żyjątka" sprzed 450 mln lat.

Po wojnie świątynia podlegała parafii w Pszczółkach. Kościół wraz z erygowaniem parafii w Koźlinach został jej filią. Dociekliwi badacze podają, że w źródłach niemieckich nie określano świątyni jako "Die Kirche" (kościół), lecz "Die Kapelle in Kriefkohl", czyli kaplica w Krzywym Kole. Ale czy to jest najważniejsze?

g.antoniewicz@prasa.gda.pl

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie