Restauratorzy apelują do rządu w sprawie majówki. Chcą otworzyć ogródki piwne i podawać posiłki na świeżym powietrzu

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Restauratorzy domagają się złagodzenia obostrzeń sanitarnych podczas długiego majowego weekendu. Twierdzą, że nie ma podstaw do zakazywania działalności na świeżym powietrzu. Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej zaapelowała do rządu, aby w długi majowy weekend restauracje mogły choćby wystawić stoliki na świeżym powietrzu i otworzyć ogródki piwne. Według wicepremiera Jarosława Gowina, znoszenia obostrzeń w maju nie można wykluczyć.

Ze względu na pandemię restauracje cały czas są zamknięte, mogą jedynie serwować dania na wynos. Właściciele lokali gastronomicznych domagają się, jeśli nie całkowitego, to choćby częściowego odmrożenia ich branży podczas majówki. Chcą, aby rząd pozwolił im na otwarcie ogródków piwnych i podawanie potraw na świeżym powietrzu.

Właściciele restauracji chcą otwarcia ogródków piwnych

- Obecnie dokładam do biznesu i utrzymuję się z oszczędności. Oczywiście sprzedaję dania na wynos, ale słabo idą, mam z tego 3 proc. obrotu, który uzyskiwałam dziennie przed pandemią. Gdyby chociaż można było wystawić stoliki przed lokal, to już byłoby coś. A ludzie o tym marzą, chcą wyjść na miasto i usiąść przy piwie ze znajomymi. Naprawdę można to zrobić w sposób bezpieczny – mówi Iwona Grabowska, współwłaścicielka bistro Zielony Parasol w Tczewie.

Izolowane boksy ze stali i szkła. Restauracje w pandemii moż...

Izba Gospodarcza Gastronomii Polskiej w tej sprawie zaapelowała do rządu. Przedstawiciele izby powołują się na wyniki badań naukowych, które niedawno opublikował „The Irish Times”. Zgodnie z nimi, do zakażenia koronawirusem na świeżym powietrzu dochodzi w jednym na tysiąc przypadków. Te wnioski potwierdzają badacze z Uniwersytetu Kalifornijskiego. Izba uważa więc, że rząd nie ma podstaw do zakazywania działalności na świeżym powietrzu.

- Stanowczo sprzeciwiamy się zakazowi działalności gospodarczej na świeżym powietrzu. Badania mówią jasno, zarażamy się w dużych skupiskach, wewnątrz budynków, gdy nie jest przestrzegany reżim sanitarny. Polska gastronomia otrzymała już wytyczne od rządu i Głównego Inspektora Sanitarnego, co pozwala na bezpieczne otwarcie działalności na świeżym powietrzu. Każdy dzień przedłużającego się lockdown’u prowadzi do upadku ogromnej rzeszy polskich przedsiębiorców. Setki tysięcy pracowników z niepokojem patrzą w przyszłość, ich pracodawcy nie mają możliwości zapewniania im stabilizacji zatrudnienia, sytuacja jest dramatyczna. Najwyższy czas, aby ludzie zaczęli wracać do normalności. Zbliżający się okres weekendu majowego powinien być czasem, gdy ludzie wreszcie ujrzą nadzieję (...) – pisze w apelu do rządu Jacek Czauderna, prezes Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej.

Straty branży gastronomicznej

Według prezesa IGGP, pomoc rządowa dla restauratorów jest niewystarczająca. W wyniku lockdownu branża straciła w 2020 r. Gookoło 30 mld zł. Zaledwie 20 proc. lokali próbuje redukować straty poprzez organizowanie posiłków na wynos. Pod tym względem dość dobrze radzą sobie jedynie pizzerie i sieci restauracji z systemem drive thru. Restauracje z wyższej półki, nastawione na turystów, walczą o przetrwanie. Izba podpisała nawet umowę z Kancelarią Adwokacko – Radcowską Dubois i Wspólnicy w sprawie pozwu zbiorowego, do którego może dołączyć każda restauracja ponosząca szkody wskutek lockdownu i oczekująca od Skarb Państwa odszkodowania z tego tytułu. Termin złożenia pozwu wiąże się z terminem zakończenia obostrzeń.

„W naszym przekonaniu szkoda obejmuje zarówno okres pierwszych restrykcji, tj. od 13.03.2020 do 18.05.2020. jak i obecnych, tj. od 24.10.2020 do 04.05.2021 i/ lub później” - czytamy na stronie pozwu zbiorowego polskich gastronomów.

Apel Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorstw

Swój apel do rządu wystosował też Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Domaga się wyznaczenia daty zakończenia ograniczeń w gospodarce. Wskazał, że tą datą powinien być 30 kwietnia.

„Najwyższy czas ogłosić koniec lockdownu gospodarki. Przedsiębiorcy już teraz muszą otrzymać wiążącą informację do kiedy maksymalnie będą musieli finansować dalszy przestój. Polski rząd podjął bezprecedensowy wysiłek, przeznaczając ogromne środki na rekompensaty dla zamkniętych firm. Jednak kosztowało to budżet – a tym samym każdego Polaka – ponad 200 mld zł, co na czteroosobową rodzinę daje 20 tysięcy złotych długu” – pisze Adam Abramowicz, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorstw.

Jarosław Gowin: Obostrzenia będą likwidowane sukcesywnie. Prawdopodobnie na początku maja

Wicepremier Jarosław Gowin powiedział kilka dni temu w jednym z wywiadów, że prawdopodobnie na początku maja obostrzenia będą sukcesywnie likwidowane, w tym m.in. w gastronomii. W tych deklaracjach bardziej powściągliwy jest minister zdrowia Adam Niedzielski, który przypomina, że na razie za wcześnie na szerokie deklaracje dotyczące majowego weekendu - rząd podejmuje decyzje co do obostrzeń w perspektywie tygodnia. Dodajmy, że restrykcje sanitarne zostały przedłużone do 25 kwietnia. W przypadku hoteli – do 3 maja. Natomiast 19 kwietnia rząd wznowił działalność przedszkoli i żłobków.

Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie