Reprezentacja zagra z Finlandią i Włochami w Gdańsku. Czy kibice będą mogli zasiąść na trybunach i zobaczą Roberta Lewandowskiego?

Paweł Stankiewicz
Paweł Stankiewicz
Piłkarska reprezentacja Polski zagra z Finlandią i Włochami na Stadionie Energa Gdańsk. Czy na te mecze zostaną wpuszczeni kibice?

Polska reprezentacja często gości w Gdańsku odkąd został wybudowany stadion w Letnicy. Rozgrywała jednak wyłącznie mecze towarzyskie. To się teraz zmieni. Wprawdzie 7 października spotkanie z Finlandią będzie również towarzyskie, to 11 października biało-czerwoni zmierzą się z Włochami o punkty w Lidze Narodów. Ostatni mecz reprezentacji Polski o stawkę w Gdańsku rozegrany został w kwietniu 1987 roku - na stadionie przy ul Traugutta - z Cyprem w eliminacjach do mistrzostw Europy. Tamto spotkanie zakończyło się wstydliwym remisem 0:0. Mecz z Włochami zapowiada się nieporównywalnie bardziej atrakcyjnie, bo to jedna z najlepszych reprezentacji w Europie, a do tego - po wrześniowym odpoczynku - do drużyny narodowej wraca Robert Lewandowski. Niestety, szanse na to, że kibice będą mogli wejść na trybuny i obejrzeć to spotkanie są niewielkie.

CZYTAJ TAKŻE: Seksowne polskie sportsmenki w bikini ZDJĘCIA

- Na teraz te mecze rozegrane zostaną bez publiczności, ale PZPN z prezesem Zbigniewem Bońkiem jeszcze się nie poddał - mówi Radosław Michalski, prezes Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim". - W poprzednim tygodniu, po meczu o Superpuchar Europy, toczyły się w tej sprawie rozmowy, ale jak dotąd nic się nie zmieniło. Decyzje muszą zapaść do końca tygodnia, bo i tak będzie bardzo mało czasu na uruchomienie sprzedaży biletów.

Fani czekali na te mecze w Gdańsku, a coraz więcej wskazuje na to, że będą mogli obejrzeć je wyłącznie w telewizji. Wszystko przez epidemię koronawirusa. Federacje Polski czy Niemiec naciskają na UEFA, aby ta zgodziła się wpuścić kibiców. Jest jednak spory sprzeciw. Nawet jeśli UEFA ulegnie, to w wielu krajach kibice i tak nie wejdą na stadiony, bo takie są przepisy krajowe w związku z epidemią. Tak byłoby chociażby w Anglii. Dopóki jednak rozmowy są prowadzone to tli się promy nadziei. Gdyby UEFA zgodziła się ostatecznie na udział kibiców w meczach reprezentacji Polski z Finlandią i Włochami to ilu mogłoby zasiąść na trybunach Stadionu Energa Gdańsk, ale również później we Wrocławiu na spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną?

CZYTAJ TAKŻE: Piękne partnerki piłkarzy Lechii Gdańsk ZDJĘCIA

- W grę wchodzą dwie możliwości. Albo można byłoby zapełnić 30 procent pojemności stadionów, to jak było w Budapeszcie podczas meczu o Superpuchar Europy albo 50 procent, na co pozwalają przepisy w Polsce - wyjaśnia Michalski.

Trzeba zatem wstrzymać się jeszcze kilka dni i liczyć na to, że argumenty prezesa Bońka czy przedstawicieli niemieckiej federacji piłkarskiej będą na tyle mocne, że UEFA zmieni zdanie. Choć trzeba się liczyć z tym, że szanse na to nie są zbyt duże.

Wysokie zwycięstwo Lechii Gdańsk nad Podbeskidziem Bielsko-Biała w 5. kolejce PKO Ekstraklasy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie