Reorganizacja sądów. Sędziowie z Pomorza grożą, że odejdą w stan spoczynku

Mateusz WęsierskiZaktualizowano 
Jedną z "ofiar" reformy ministra Gowina jest Sąd Rejonowy w Miastku
Jedną z "ofiar" reformy ministra Gowina jest Sąd Rejonowy w Miastku
Sędziowie z Pomorza są pewni, że reorganizacja sądów autorstwa ministra Jarosława Gowina umożliwi im masowe przechodzenie w stan spoczynku. Resort się z takim tokiem rozumowania nie zgadza.

Sędziowie w zanadrzu mają kruczek prawny, który mógłby zdestabilizować pracę sądów w Polsce.

Nasi rozmówcy z kręgów wymiaru sprawiedliwości uważają, że po ewentualnej likwidacji sądów rejonowych pewna będzie decyzja Sądu Najwyższego o braku zgody na przeniesienie sędziego do innej jednostki - co wynika z ich konstytucyjnego prawa do niezawisłości.

Gdyby jednak SN zdecydował nie po ich myśli, to i tak na orzeczenie musieliby poczekać nawet pół roku. W tym czasie 560 sędziów w całej Polsce byłoby wyłączonych z pracy.

Jakie konsekwencje rodziłoby przechodzenie sędziów w stan spoczynku? Nawet najmłodszy sędzia do wieku 67 lat dostawałby pełną pensję z uwzględnieniem ewentualnych podwyżek, w ogóle nie pracując. Po 67 roku życia dostawałby trzy czwarte ostatniego uposażenia.

- Ja nie chcę przechodzić w stan spoczynku, ale w obliczu konieczności dojeżdżania z wydziału zamiejscowego do macierzystej jednostki, głęboko zastanowiłbym się nad takim rozwiązaniem - ostrzega kolejny nasz rozmówca.

Dla branego przez nas za przykład Sądu Rejonowego w Miastku byłaby to katastrofa. Już teraz w pięcioosobowej obsadzie orzeka tylko trzech sędziów.

- Na rozstrzygnięcie sprawy po złożeniu apelacji, trzeba czekać nawet sześć miesięcy - przyznaje miastecki sędzia.

Jeśliby wszyscy sędziowie udali się na pełnopłatny stan spoczynku, to akta musiałyby zostać w szafach. Ministerstwo nie przyjmuje do wiadomości takich spekulacji.

- W przypadku uchylenia decyzji w przedmiocie przeniesienia sędziego przez Sąd Najwyższy, minister sprawiedliwości zobligowany będzie na nowo określić miejsce służbowe danego sędziego, albowiem jego dotychczasowy sąd nie będzie już istniał. Zniesienie sądu w omawianym wyżej trybie, nie będzie też stanowić przesłanki przeniesienia sędziego w stan spoczynku - zapewnia Patrycja Loose, rzeczniczka prasowa Ministra Sprawiedliwości.

Przypomnijmy, że minister Gowin w październiku podpisał rozporządzenie, w ramach którego od 1 stycznia 2013 r. 79 sądów rejonowych o limicie etatów do dziewięciu sędziów stanie się ośrodkami zamiejscowymi sąsiednich sądów. Na Pomorzu Sąd Rejonowy w Miastku ma być oddziałem słupskiego, bytowski - lęborskiego, a kościerski - kartuskiego.

Krajowa Rada Sądownictwa zaskarżyła rozporządzenie ministra, bo uważa, że jest niezgodne z konstytucją. Zdaniem sędziów taka zmiana powinna być dokonywana nie rozporządzeniem, a ustawą przyjętą przez Sejm.

Trybunał Konstytucyjny zajmie się tą sprawą w niedługim czasie, ale być może decyzja ta nie będzie potrzebna, bo w Sejmie rozpętała się burza. Nawet koalicyjny PSL wystąpił przeciwko Gowinowi, popierając obywatelski projekt ustawy, która ma zablokować reformę. Ustanawia ona, że zmian, których chce dokonać minister, można dokonać tylko za pomocą ustawy, a nie rozporządzenia.

Projekt ten trafił do sejmowej komisji sprawiedliwości przy braku sprzeciwu nawet ze strony posłów PO. Jej akceptacja oznaczałaby przekreślenie planów Gowina, a więc i potencjalnego masowego odejścia 560 sędziów w stan spoczynku, w co ministerstwo nie dowierza.

Możesz wiedzieć więcej! Zarejestruj się i czytaj wybrane artykuły Dziennika Bałtyckiego www.dziennikbaltycki.pl/piano

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
sędzia

no tak kolejny pieniacz procesowy się odezwał

T
Tomasz

Ostatnio sąd zdecydował, że chuligan po warszawskich burdach 11.11 dostanie 800zł kosztów sądowych oraz 50 zł. nawiązki dla pobitego policjanta.

to ja proponuję, przenieść służbowo tych pracowitych inaczej sędziów do oddziałów prewencji policji. Jeśli się nie da inaczej, to z zachowaniem pensji (za zarobki policjanta nie przeżyli by) od razu załatwiło by to problem nieprofesjonalizmu naszych zomowców: mieli by wykształcenie prawnicze, aplikację sędziowską i do tego staż w boju o swoje prawa pracownicze...

K
Krytyk

Masz całkowita rację, te "święte krowy" nie tylko, że mają wysoką emeryturę to jeszcze w przypadku odmowy służbowego przeniesienia 100% wynagrodzenie do czasu osiągnięcia wieku emerytalnego - co jest jakimś nieporozumieniem. Ale to jakieś pozostałości poprzedniego ustroju. Jak się nie podoba to nie łaska tak np. popracować na zmywaku za granicą - jak to muszą robić młodzi i też wykształceni Polacy nie znajdują pracy w kraju. Praca w sąsiednim mieście przecież jest chyba wygodniejsza od zmywaka za granicą. Sędziom radzę więc trochę pomyśleć
zanim podejmą kompromitujące decyzje - a w wyniku tego może
z kompromitacji zrezygnują czego im serdecznie życzę!

...

Sędziowie,prokuratorzy,komornicy i inne darmozjady na Madagaskar...

...

"Od kiedy to sędzia nie chce się podporządkować władzy? A niby kim jest sędzia, świętą krową? Zwolnić niepokornych i zastąpić ich prawdziwymi sędziami ludźmi godnymi tego miana."
Zastanów się co napisałeś. Sądy są trzecią władzą, niezależną od ustawodawczej i wykonawczej. Ostatnio była afera z gdańskim sędzią, który właśnie chciał telefonicznie słuchać władzy. Czy chcesz tego, aby sędziowie słuchali zaleceń z "góry" jaki wyrok mają wydać? Może chcesz, aby np. minister finansów decydował o tym, że sądy nie mogą zasądzać przeciwko ZUS-owi, bo budżet nie ma pieniędzy?
Zdaje się, że przerabialiśmy to już w PRL-u...

...

Dla wszystkich krytykujących postępowanie sędziów, chcę wyjaśnić, że sądy są niezależną władzą, którą Ministerstwo Sprawiedliwości chce sobie obecnie podporządkować, łącząc sądy w celu przenoszenia sędziów między nimi, jak również zatrudniając swoich dyrektorów, którzy faktycznie przejmą władzę nad sądami. Prezes będzie miał władzę tylko nad sędziami. Dyrektor zaś będzie wybierany i mianowany przez samego ministra, więc będzie tylko jemu podlegał. Do tego będzie miał gruubą pensję.
Jestem pracownikiem sądu, nie sędzią, i często nie zgadzam się z zachowaniem sędziów, jak również dysproporcją finansową między nimi, a zwykłymi pracownikami. Muszę jednak przyznać, że zarówno obrońcy sądow, jak i sędziowie mają obecnie rację. Jeżeli obecny "zamach" na sądownictwo się uda, to zapomnijmy o walczeniu w sądach z instytucjami typu ZUS, KRUS, Urzędy Skarbowe itd. Sądy poprzez dyrektorów, staną się przedłużeniem polityki stosowanej w MS. Więc zależnie od tego kto będzie szefem w Ministerstwie, takiego orzecznictwa należy się spodziewać po sądach. Obecnie jest źle, ale to, do czego chce doprowadzić MS zapowiada się jeszcze gorzej.

j
jacek

A na co oni jeszcze czekają? Co łaskę robią że przychodzą do pracy? A za co biorą pieniądze? Od kiedy to sędzia nie chce się podporządkować władzy? A niby kim jest sędzia, świętą krową? Zwolnić niepokornych i zastąpić ich prawdziwymi sędziami ludźmi godnymi tego miana.

A
Ala

... piep.....c ich !

P
Polak

Szarańcza nie ma nic wspólnego z dobrem Narodowym,tajemniczy samobujca powinien przenosić ich w stan spoczynku szumowiny które potrafią nawet szantażować Ministerstwo pokazują kim naprawde są.

Dodaj ogłoszenie