Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk rozda karty?

Krzysztof Michalski
Oliwer Kubus
Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk o nic w tym sezonie już nie walczy. Gdańszczanie mogą mieć jednak duży wpływ na finał ligi.

Niezbyt okazale wypadł powrót do ligowego ścigania w wykonaniu żużlowców Renault Zdunek Wybrzeża. Gdańszczanie na własnym torze polegli 40:50 z Orłem Łódź, liderem Nice PLŻ. Przegrana jest tym bardziej bolesna, że gospodarze przez większość meczu prowadzili, a zwycięstwo wymknęło im się z rąk w ostatnich czterech biegach, wygranych przez Orła. Co prawda zwycięstwo wiele by drużynie Wybrzeża nie dało, bo gdańszczanie i tak o nic już w tym sezonie nie walczą, ale na pewno poprawiłoby morale w zespole i dobrze wpłynęło na nastroje kibiców, którzy nie ukrywają niezadowolenia z postawy swojego zespołu.

- Nastawialiśmy się na zwycięstwo, po to mieliśmy spotkania z zawodnikami i motywowaliśmy ich do meczu, aby pojechali jak najlepiej. Jednak u niektórych ambicji i woli walki zabrakło. Łodzianie mobilizowali się przed każdym biegiem, u nas tego nie widziałem - mówił po meczu Tadeusz Zdunek. Prezes klubu od dawna nie ukrywa irytacji spowodowanej podejściem zawodników do swoich obowiązków, wszelkie decyzje kadrowe pozostawia jednak w gestii trenera Grzegorza Dzikowskiego.

- Według mnie ci, co zawiedli, nie powinni jechać w następnym meczu. Nie chcę jednak za bardzo wpływać na decyzje trenera - deklaruje Zdunek.

W spotkaniu z Orłem sporego pecha miał Oskar Fajfer. 22-latek zdobył ledwie 5 punktów i był to jego najgorszy występ w sezonie. Duży wpływ miał na to jednak fakt, że posłuszeństwa odmówiły mu dwa motocykle i w ostatnim swoim biegu, gdy Wybrzeże wciąż miało szanse na zwycięstwo, jechał na sprzęcie pożyczonym od Dominika Kossakowskiego.

Gdańszczanom pozostały cztery mecze, walka o honor i ewentualnie „objeżdżanie” zawodników w kontekście zgrania przed następnym sezonem. Tymczasem Orzeł jest już niemal pewien udziału w ligowym finale. Najpoważniejszymi kandydatami na jego rywali są cztery ekipy: Lokomotiv, Włókniarz, Polonia Piła i Stal Rzeszów. To właśnie z tą czwórką przyjdzie mierzyć się drużynie Wybrzeża. Można więc powiedzieć, że podopieczni Grzegorza Dzikowskiego będą rozdawać karty w walce o ligowy finał.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie