Rektor AWFiS dr hab. Waldemar Moska ma poważne kłopoty. Ciąży na nim dziesięć zarzutów ministerialnych

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
AWFiS
Ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego postawiło bardzo poważne zarzuty rektorowi AWFiS dr hab. Waldemarowi Mosce. Dotyczą one m.in. wyprowadzenia z uczelni 4,5 mln zł, wyłudzenia 1 mln zł dofinansowania, plagiatu, manipulacji przy wyborach na rektora czy choćby zwolnienia działaczy związku zawodowego. Równolegle od września toczy się śledztwo prokuratorskie.

2 tycznia br. "w związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przez rektora AWFiS w Gdańsku przewinień dyscyplinarnych", idących w parze z paragrafami Kodeksu Karnego, prof. Katarzyna Dudka rzeczniczka dyscyplinarna ministra nauki i szkolnictwa wyższego wydała postanowienie o wszczęciu postępowania wyjaśniającego wobec dra hab. Waldemara Moski, pełniącego funkcję rektora Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku.

Ministerstwo stawia mu dziesięć zarzutów, z czego te główne wiążą się z udziałem uczelni w projekcie chińskiego rządu Belt & Road. Za jego sprawą na AWFiS pojawiło się stu chińskich studentów i ok. czterdziestu młodych sportowców, sprowadzonych przez klub sportowy AZS AWFiS, korzystających z akademika i infrastruktury uczelni. Między innymi przez wzgląd na to w strukturach AWFiS wrze już od wielu miesięcy.

Badane zarzuty dotyczą m.in. wyłudzenia z ministerstwa 1 mln zł dotacji z tytułu studiowania zagranicznych studentów na kierunkach anglojęzycznych bez znajomości języka Szekspira, wyprowadzenia 4,5 mln zysków z międzynarodowego projektu do klubu sportowego, którego jest prezesem, zerwania umowy ajencji lokalu gastronomicznego na terenie uczelni, co zaowocowało koniecznością wypłaty odszkodowania w wysokości ok. 100 tys. zł, przypisanie sobie autorstwa części cudzych artykułów naukowych z zakresu genetyki, dopuszczenie się manipulacji przy wyborach na rektora, wypowiedzenie umowy o pracę członkom Komitetu Założycielskiego nowo powstałego Akademickiego Związku Zawodowego AWFiS, a także wykonywania dodatkowej pracy zarobkowej bez zgody senatu uczelni.

Czytaj także

Kadra akademicka liczy na to, że przez wzgląd na liczne zarzuty na uczelnię zostanie wprowadzony ministerialny komisarz. W kontekście części z nich od września ub. roku postępowanie prowadzi też Prokuratura Okręgowa w Gdańsku. Prowadzone jest ono w kierunku nadużycia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków, co miało doprowadzić do wyrządzenia uczelni szkody majątkowej znacznych rozmiarów. Grozi za to od trzech miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Rektor dr. hab. Waldemar Moska tak skomentował sprawę: - Wyrażam głębokie zadowolenie, że wreszcie to postępowanie nastąpiło, gdyż będę mógł wyjaśnić wszystkie wątpliwości. Jestem wdzięczny panu Ministrowi za podjęcie takiej decyzji, gdyż wreszcie zakończy się próba linczu wobec mnie.

Rzecznik dyscyplinarny ma przesłuchać rektora 21 lutego.

Na urząd rektora dr hab. Waldemara Moskę powołano 10 września 2010 r. Jesienią 2019 roku jego obowiązki przejął ówczesny prorektor ds. studenckich prof. Paweł Cięszczyk. Niedługo po przejęciu funkcji zorganizował wybory uzupełniające na stanowisko rektora, które ponownie wygrał Moska. Po tym jak o sprawach uczelni zrobiło się głośno w lokalnych mediach, Moska po raz zrezygnował. Wtedy kolegium elektorów wybrało Cięszczyka na rektora na kadencję zaczynającą się od września br. roku.

W środę, 5 lutego 2020 r., o godz. 11 rozpoczęto posiedzenie senatu AWFiS, na które oprócz omówienia bieżących spraw zaplanowano podjęcie uchwały, mającej rozpocząć procedurę nadania tytułu doktora honoris causa prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie. To mógł być jego pierwszy doktorat honoris causa. Niestety, ten punkt obrad wypadł z programu. Zmianę tę umotywowano liczbą formalności związanych z powołaniem recenzentów i zbliżająca się kampanią prezydencką.

Otrzymaliśmy informację w tej sprawie od rzeczniczki prasowej AWFiS. Oto jej treść:

Uprzejmie informuję, że w związku z wątpliwościami proceduralnymi dotyczącymi powołania recenzentów w postępowaniu w sprawie nadania tytułu doktora honoris causa AWFiS w Gdańsku oraz trwającym okresem kampanii wyborczej na urząd Prezydenta RP, rektor dr hab. Waldemar Moska, prof. AWFiS zawnioskował o zdjęcie z porządku posiedzenia Senatu AWFiS z dnia 5 lutego 2020 r. uchwały w sprawie wszczęcia postępowania w sprawie nadania tytułu doktora honoris causa Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu im. Jędrzeja Śniadeckiego w Gdańsku Panu dr Andrzejowi Dudzie- Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej. W reakcji na wniosek Senat AWFiS postanowił odłożyć dalsze czynności postępowania na okres powyborczy.
Z wyrazami szacunku, Karolina Rogowska, rzecznik prasowy AWFiS

zmiany w 2020 roku

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wejherowianin

Ciekawe czy Pani Ewelina Lulińska-dyrektor OSW2 w Wejherowie, też będzie miała postawione zarzuty za plagiat habilitacji na AWF. Tym chyba też powinny się zająć odpowiednie organy, ponieważ zajmuje stanowisko publiczne.

P
Palex40

Tam zawsze były....cuda!

G
Gość

Matrazensportschule siegnela bruku, choc i tak nie byla nigdy kuznia intelektualna i wylegarnia einstajnow.

G
Gość
5 lutego, 20:29, Andrzej:

AWF jeśli by dał ten tytuł Dudzie, byłby pośmiewiskiem całego świata i raczej każdy by się wstydził wypowiadać że studiuje na AWF-ie

AWFiS...

A
Andrzej

AWF jeśli by dał ten tytuł Dudzie, byłby pośmiewiskiem całego świata i raczej każdy by się wstydził wypowiadać że studiuje na AWF-ie

A
Afery

Chciał sie Moska przytulić do Dudy, zrobić Dudę w trąbę. Pewnie się w Kancelarii połapali, że to byłby strzał w kolano Prezydenta i dali znać, żeby Moska i ten drugi sobie dali siana. I się teraz durnie tłumaczą. Tak to jest, jak się nie myśli. Mogli cicho siedzieć, to tylko w Gdańsku by wiedzieli ci co zainteresowani o cyrkach na AWFiS. A tak w Polsce się śmieją i oczy się otwarły. A zarzuty są. Tylko, że dyscyplinarne w Ministerstwie. Na razie. 😁

G
Gość

10 zarzutow za zlamanie 10-ciu przykazan bozych. Zarzut jedenasty za posiadanie bolszewickiego nazwiska, co wszystko tlumaczy.

R
Raven

Co to za dzbannikara napisała ten "artykuł" ? Dzienniku ogarnij się. Nie sądziłam że tak mierną kadrą dysponujesz. Moska nie ma jeszcze żadnych zarzutów, toczy się postępowanie w sprawie. Jeśli by je miał, od razu musiałby być zawieszony w obowiązkach. Kolejna kwestia, nie zrezygnował ponownie, tylko w wyborach w styczniu nie mógł startować, bo był już rektorem dwie kadencje. Wiecie czym jest rzetelność dziennikarska ? 🤦‍♀️🤦‍♀️🤦‍♀️

Dodaj ogłoszenie