Rekowo: Kwatermistrz oskarżony o molestowanie 14-latek

Mateusz Węsierski
Po zatrzymaniu kwatermistrza rodzice innych dzieci przyjeżdżają i zabierają swoje pociechy z letniego obozu
Po zatrzymaniu kwatermistrza rodzice innych dzieci przyjeżdżają i zabierają swoje pociechy z letniego obozu Karol Szymanowski
Seksualna afera na obozie dla dzieci w Rekowie (gm. Bytów). 29-letni Dariusz M. - pełniący obowiązki kwatermistrza w stanicy harcerskiej jako wolontariusz - jest podejrzany o molestowanie trzech 14-letnich dziewczyn ze Słupska i okolic.

Incydent ujrzał światło dzienne głównie z powodu zazdrości 17-letniego uczestnika, którego sympatią jest jedna z 14-latek. Chłopak zaatakował 29-letniego Dariusza M., ale poszkodowany nie chciał zgłosić tego faktu policji. Pojawiły się plotki o prawdopodobnych lubieżnych czynach kwatermistrza. Kierowniczka obozu postanowiła natychmiast zgłosić tę sprawę do wyjaśnienia policji. Było to w poniedziałek, 25 lipca, w dzień zakończenia obozu.

- Powiadomiliśmy niezwłocznie policję oraz rodziców dzieci - oznajmia Krystyna Anuszkiewicz, komendantka hufca ZHP w Słupsku. - W zaistniałej sytuacji zareagowaliśmy bardzo szybko, tak jak powinniśmy - dodaje.

Po przesłuchaniach M. został zatrzymany i decyzją sądu w środę trafił na trzy miesiące do aresztu. - Jest podejrzany o dopuszczenie się innych czynności seksualnych wobec trzech 14-letnich dziewcząt. Pokrzywdzone przesłuchano w trybie artykułu 185a paragraf 1 kodeksu karnego. To szczególny tryb. Osoby pokrzywdzone są przesłuchiwane tylko raz przed sądem w obecności psychologa, który wyda opinię w kwestii ich wiarygodności. Chcemy zaoszczędzić im niepotrzebnych, niedobrych wrażeń - wyjaśnia Ryszard Krzemianowski, szef Prokuratury Rejonowej w Bytowie.

Śledczy zeznania dziewczynek już teraz oceniają jako zwięzłe, spójne i wiarygodne. Według nich, kwatermistrz miał się zakradać do wojskowych namiotów, w których nocowały. Dziewczyny zeznawały, że obmacywał je, dotykając miejsc intymnych. Miał im rozkazywać, by pokazywały jak wyglądają "w tych miejscach".

- Trzy pokrzywdzone zaczęły rozmawiać o wizytach M. Postanowiły sprawdzić, jak on się zachowa, gdy jedna z nich sama podejdzie w jego kierunku. Wybiegła z płaczem. Po tym 17-letni uczestnik obozu uderzył 29-latka, bo tą dziewczyną była jego 14-letnia sympatia - opowiada Krzemianowski.
17-latek zaczął zachowywać się agresywnie wobec kwatermistrza. Miał krzyczeć: "Co zrobiłeś mojej dziewczynie?". Dalszy ciąg zdarzeń to interwencja kierowniczki obozu i zatrzymanie Dariusza M.

Kwatermistrz usłyszał zarzuty popełnienia przestępstwa z artykułu 200 paragraf 1 kodeksu karnego, za co grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Prokuratura nie wyklucza, że w razie konieczności kontynuowania śledztwa będzie wnioskowała o przedłużenie aresztu wobec Dariusza M. Mężczyzna nigdy wcześniej nie był karany. Od kilku lat pomagał latem w obozie harcerskim w Rekowie. Był tzw. złotą rączką. Dariusz M. jako kwatermistrz zajmował się m.in. rozstawianiem obozowiska, paleniem w piecu i wynoszeniem śmieci. Wcześniej nie było do jego zachowania żadnych uwag.
- Dla mnie to szok. Ten mężczyzna był zawsze uczynny i pomocny. Nie mogę uwierzyć w to, że dopuścił się takich czynów - komentuje K. Anuszkiewicz.

Przedstawiciele ZHP podkreślają, że pokrzywdzone dziewczęta nie są harcerkami. Jednym z celów obozu było właśnie zachęcenie dzieci do późniejszego przystąpienia do ZHP.

Niektórzy rodzice na wieść o zaistniałej sytuacji zabierali swoje dzieci z obozu w Rekowie.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
harcmistrz

bzykał je wszystkie, po kolei, potem rodzice ździwieni, że curunie, po obozie harcerskim, sa w stanie błogosławionym !!

Dodaj ogłoszenie