Reforma oświatowa w Gdyni do poprawki

Marcin Lange
Tomasz Bołt/ Archiwum
Udostępnij:
Rada Miasta w Gdyni musi uchylić uchwałę oświatową, bo urzędnicy nie pozyskali opinii jednego ze związków zawodowych.

Otóż praktycznie dzień po tym, jak w ostatnią środę radni podjęli pakiet 30 uchwał dotyczących łączenia, likwidowania i wygaszania oddziałów szkolnych, trafiły one pod lupę radców prawnych gdyńskiego magistratu. Dlaczego? Okazało się bowiem, że miasto nie dopełniło wszystkich kwestii formalnych i nie pozyskało wymaganej do podjęcia uchwał opinii Forum Związków Zawodowych woj. pomorskiego.

To sprawia, że na środę zwołana zostanie nadzwyczajna sesja Rady Miasta, na której, tydzień po tym, jak radni podjęli pakiet uchwał dotyczących reformy oświaty, teraz będą znaczną większość z nich uchylać. I wystąpią o opinię FZZ. Na jej wydanie FZZ ma 30 dni, co oznacza, że uchwały pod ponowne głosowanie trafią najwcześniej podczas kwietniowej sesji RM.

- No cóż, jest to oczywiście błąd, którego nie powinniśmy popełnić. Nazwałbym to wypadkiem przy procedowaniu - twierdzi Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. edukacji. - Całe to zamieszanie nie ma wpływu jednak na nasze plany reformy. Nie zostaną one przesunięte w czasie.

Czytaj też: Gdyńska reforma oświaty z błędami?

Warte podkreślenia jest to, że na ewentualność braków formalnych w uchwałach uczulał jeszcze przed głosowaniem Patryk Felmet, radny PiS, wnosząc jednocześnie o zdjęcie z porządku obrad wszystkich uchwał dotyczących reformy oświaty.

- Dysponuję pisemnymi oświadczeniami od dyrektorów wszystkich szkół, że wszyscy rodzice uczniów zostali o tym powiadomieni, choć nie wykluczam, że mógł się wkraść jakiś błąd ludzki - stwierdził podczas środowej sesji Rady Miasta Bartosz Bartoszewicz, wiceprezydent Gdyni ds. edukacji. - Oprócz tego, co jest też formalnie wymagane, pozyskaliśmy opinie w tej sprawie od pomorskiego kuratora oświaty i związków zawodowych.

- Prezydent Bartoszewicz twierdził wówczas, że jestem młodym, niedoświadczonym radnym i nie znam procedur. Cóż, on jest młodym i niedoświadczonym prezydentem i okazuje się, że też nie zna procedur. A żeby uniknąć takiej sytuacji, wystarczyło zdjąć uchwały z porządku obrad, a nie w takim pośpiechu procedować - mówi Patryk Felmet.

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie