Razem stwórzmy nową „normalność” ponad podziałami. Twarzą ku przyszłości

Mariusz Szmidka
Mariusz Szmidka
Fot. Przemek Świderski
Udostępnij:
Nasze życie zostało wywrócone do góry nogami. Żyjemy inaczej niż zawsze. Ale nie możemy trwać, musimy działać, na nowo zdefiniować „normalność”. Czas jest tak nadzwyczajny, iż wymaga współdziałania ponad podziałami. Wszystkich razem.

Powoli dociera do naszej świadomości przekonanie, że szybki powrót do normalności nie jest możliwy, że musimy się nastawić na długi marsz. A w ogóle, że funkcjonowanie w taki sposób jak miało to miejsce jeszcze w lutym z wypełnionymi po brzegi salami teatralnymi, stadionami, galeriami, autobusami, czy pociągami albo nawet szkolnymi klasami czy aulami - nie jest do powtórzenia. Na pewno przez najbliższe miesiące, a może i rok.

Ale to nie jest powód do rozpaczy, załamywania rąk, biadolenia, tylko moment na zakasanie rękawów i opracowanie nowych form edukacji, przemieszczania się, organizowania eventów, spędzania wolnego czasu, wypoczynku.

W pełni zgadzam się z Janem Szomburgiem, prezesem Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, który w tekście zamieszczonym w dzisiejszym magazynie Rejsy, apeluje do wszystkich mieszkańców Pomorza, byśmy otworzyli nasze źródła energii i kreatywności, byśmy stworzyli nową przyszłość i byśmy „normalność” zdefiniowali na nowo.

W tym zdefiniowaniu potrzebna jest chęć do współpracy różnych środowisk gospodarczych, samorządowych, politycznych, kościelnych, społecznych, organizacji pozarządowych, organizatorów wydarzeń kulturalnych, czy sportowych, ale też grup regionalnych i mniejszości etnicznych z całego wielokulturowego Pomorza.

Nasza redakcja udostępnia swoje łamy każdemu, kto chciałby się wypowiedzieć na temat naszej przyszłości i przyszłości Pomorza. Deklarujemy też chęć moderowania każdego spotkania, albo cyklu debat na przykład za pośrednictwem wideoczata.

Bo organizowanie konferencji w aulach nie jest możliwe ze względu na koronawirusa. Ale my chcemy i musimy znaleźć nową, bezpieczną przestrzeń do wymiany myśli. Bo chcemy żyć, chcemy się rozwijać, chcemy mieć wpływ na rozwój naszego regionu.

Ja zdania nie zmieniam. Z przekonaniem powtarzam, że Pomorze, (a zwłaszcza Kaszuby) to dla mnie najlepsze miejsce do życia, pracy i rozwoju. Mamy znakomite położenie nad morzem, niezwykłą historię, silną tożsamość, liczne atrakcje, malownicze tereny i wspaniałych ludzi identyfikujących się z miejscem swojego zamieszkania. To u nas na Pomorzu, w Gdańsku - 40 lat temu zrodziła się Solidarność, która utorowała nam drogę do wolności, zapoczątkowała zmiany, które doprowadziły do upadku komunizmu w Polsce.

Dzisiaj dzięki temu ruchowi społecznemu mamy w Polsce demokrację, wolność słowa, wolność gospodarczą. Dzisiejsza Solidarność jest spadkobierczynią tamtej i ma obowiązek - zwłaszcza teraz - walczyć o pomoc dla biznesu, dla małych i wielkich pomorskich firm, które z powodu koronawirusa - z dnia na dzień - zostały pozbawione możliwości wykonywania swojego zawodu. W 1987 roku papież Jan Paweł II podczas spotkania na gdańskiej Zaspie tłumaczył nam, co to znaczy solidarność. Nie jeden przeciw drugiemu, ale jeden z drugim. Dzisiaj musimy stworzyć nową normalność. Wspólnie.

„Nie ponad społeczeństwem, ani nawet dla społeczeństwa, ale RAZEM ze społeczeństwem”. Jestem przekonany, że chcieć to móc, że w jedności siła. Twarzą ku przyszłości.

Czytaj także: Po pandemii trzeba będzie na nowo ułożyć nasz świat, relacje i więzi międzypokoleniowe

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie