Raport z premiery

    Raport z premiery

    Henryk Tronowicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    W minioną środę w Kurii Metropolitalnej w Gdańsku Anna Maria Mydlarska zaprezentowała swój nowy film "Gdańska modlitwa za ojczyznę".
    Pokaz zaszczyciły liczne zasłużone trójmiejskie persony. Działacze "Solidarności" z najwyższej półki, historycy, księża, artyści, literaci. Film wraz z zaproszonymi gośćmi obejrzał nowy gospodarz Kurii, abp Sławoj Leszek Głódź.
    Autorka powraca w "Gdańskiej modlitwie" do węzłowych faktów i dat z lat komunistycznego ucisku, aby zdokumentować formy współudziału polskiego duchowieństwa w trudnym społecznym dialogu z agresywną władzą, która pomstowała nawet na widok białych gołębi.
    Mydlarska zastrzegła się przed projekcją, że nie pomieściła w tym filmie wszystkich informacji, jakie od swoich rozmówców przy kamerze posiadła. Wszelako jeden wątek w tej - z konieczności - jakże krótkiej "Gdańskiej modlitwie", przebija się z jaskrawą wyrazistością.
    Jak wiadomo, każda po wojnie próba wyrażenia społecznego buntu kończyła się brutalną interwencją komunistycznej dyktatury. Ten koszmarny mur jednak zaczął się stopniowo kruszyć pod wpływem intelektu i dyplomacji Papieża Jana Pawła II, który kilka lat później - wtrąćmy - zburzenie muru berlińskiego uznał jednoznacznie jako zasługę Solidarności.
    Arcybiskup Tadeusz Gocłowski w filmie Mydlarskiej przypomina, że chociaż stan wojenny miał solidarnościowy ogień zdusić, iskierki nadziei tlić się nie przestały. Kiedy zaś w roku 1987 trwały przygotowania do trzeciej papieskiej pielgrzymki do ojczyzny, Ojciec Święty zdecydował się odwiedzić Gdańsk. Tymczasem zamiar ten usiłowano mu wyperswadować. Uznano bowiem, że ze względu na napięcia polityczne, ta gdańska wizyta mogła być jeszcze przedwczesna.
    Ojciec Święty wysłuchawszy tej sugestii pogrążył się w milczeniu. Po czym po namyśle oświadczył, iż gdyby miał Gdańska nie odwiedzić, mogłoby to znaczyć, że Papież daje się traktować instrumentalnie.
    Arcybiskup Gocłowski oprócz tego przypomina niesłychanie cenną papieską myśl o potrzebie długomyślności. Z kolei arcybiskup Głódź, który po omawianej projekcji zabrał głos, papieski imperatyw podchwycił, a podchwycił go zapewne po to, aby - o ile dobrze ten fragment wypowiedzi metropolity zrozumiałem - wyrazić obawę, że z ową dalekomyślnością znów od jakiegoś czasu nie jest u nas najlepiej.
    Nie szukając daleko. Wystarczy zerknąć na szczególnie czuły barometr, jakim jest ciągle chwiejny status polskich stoczni.
    Na zakończenie metropolita gdański wystawił piękną laurkę wytwórni Video Studio Gdańsk, producentowi "Gdańskiej modlitwy za ojczyznę", który od ćwierćwiecza wspiera swoimi filmami najlepsze idee Solidarności.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo