Raport z kina: Szalona? Kolaborantka? Święta?

Henryk Tronowicz
Henryk Tronowicz
Henryk Tronowicz
Byłoby nader interesujące, gdyby któraś z pracowni sondażowych zbadała, czy wśród gdańskich kinomanów można wyłonić grupę widzów oto takich, którzy oglądają filmy w Helikonie i Kameralnym przy ulicy Długiej, ale wśród nich też takich, którzy chodzą systematycznie na filmy również do multipleksów. Rzecz bowiem w tym, że repertuar filmowy jednych i drugich placówek z reguły różni się fundamentalnie.

W multipleksach dominuje kino popularne, rozrywkowe, które przyciąga publiczność masową, a przede wszystkim widownię młodzieżową. Warto tu zauważyć, że biegli w ocenach rozwoju kultury filmologowie twierdzą, że światowe kino trzyma się mocno dzięki temu właśnie odłamowi publiczności, czyli dzięki nastolatkom.

Dla odmiany w obiektach, jak te wspomniane przy Długiej, prezentowane są dzieła filmowe cieszące się wysokim uznaniem wśród koneserów jako dzieła artystycznie wysmakowane, mówiąc modnie - obrazy kultowe, nierzadko niszowe, a zatem takie, które do multipleksów nie trafiają nigdy, albo trafiają jedynie od wielkiego dzwonu. Zmierzam do tego, że jeśliby miało się okazać, że grupa stałych bywalców kin jednych i drugich stanowi znikomą garstkę, wróżyłoby to polskiej kulturze filmowej fatalnie. Albowiem nastolatki kształtują gusta głównie w multipleksach, gdzie smak kina kojarzy im się z nieodłączną torbą popcornu.

Wybrałem się wczoraj do kina Kameralnego na głośny polski film Feliksa Falka "Joanna". Uprzejma pani bileterka wzięła mnie pewnie za pedagoga i wręczyła poświęcony temu filmowi "Przewodnik dla nauczycieli". Autor przewodnika, Artur Brzeziński, opracował materiały edukacyjne, które mogą nauczycielom gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych posłużyć jako zachęta dla uczniów do obejrzenia "Joanny", a następnie do analizy filmu w jego licznych aspektach.

Pedagog w opracowaniu znajdzie kilkadziesiąt tez, pytań i drobiazgowych podpytań, jakie warto zadać uczniom znającym film. Jedno z nich brzmi: "Czy chciałbyś jeszcze raz ten film obejrzeć i dlaczego?". Pytanie ważne, ale czy aby uwzględnia fakt, że szkoły tylko sporadycznie mobilizują uczniów do oglądania filmów w kinach niszowych? Byłoby źle, gdyby nastolatki przeoczyły "Joannę", dzieło mistrzowskie, poruszające, wstrząsające. Na okładce przewodnika prowokują trzy warianty kwalifikacji postawy tytułowej bohaterki: Szalona? Kolaborantka? Święta? Myślę, że Feliks Falk stawia tym filmem pytanie głównie o to, jak postąpiłby widz, gdyby znalazł się na miejscu Joanny? W świecie szalejącego terroru i osaczenia, podłości i draństwa, szantażu i strachu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie