Raport z "Iluminacji". Dopaść Zanussiego

Henryk Tronowicz
Po latach niejedno smakuje inaczej i jest inaczej rozumiane. Mnie od dawna ciągnie do ponownego obejrzenia filmu Krzysztofa Zanussiego "Iluminacja". Chciałbym przekonać się, czy wszystko to, co Zanussi umieścił w scenariuszu "Iluminacji", brzmi tak jak wtedy, słowem, czy wszystko pozostało na swoim miejscu.

Parę dni temu natknąłem się na gdańskie wspomnienia Krzysztofa Zanussiego, który opowiada o tym, jak to w roku 1973, gdy ukończył pracę nad "Iluminacją", został zaproszony przez Lucjana Bokińca, szefa DKF Żak, na projekcję swego filmu. Burza wybuchła po pokazie! Członkowie Żaka - rekrutujący się głównie spośród studentów Politechniki Gdańskiej - zasypali Zanussiego gradem pytań i reżyser (a Zanussi studiował między innymi fizykę!) musiał napocić się, żeby bodaj z grubsza zaspokoić ciekawość akademików.

I, jak bywa z niejedną dyskusją w niejednym klubie, tak też i ta dokończona nie została.
Ćwierć wieku wcześniej do gdańskiego DKF przyjechał Andrzej Wajda ze Zbyszkiem Cybulskim, i po projekcji wzięli udział w dyskusji ze studentami.

A parę godzin potem, gdy obaj wracali do Warszawy, a pociąg zatrzymał się w Malborku, aktor szpetnie zaklął i powiada do Wajdy: - Wybacz starenia, ale ja muszę wrócić do Gdańska, bo ja tych studentów muszę przeprosić, ja im nie dałem pełnej odpowiedzi na ich bolesne pytania...

Dojechali do Warszawy, a nazajutrz Cybulski postawił na swoim i wrócił do Gdańska, aby z pomocą Bokińca dotrzeć do zainteresowanej grupy członków DKF.

Trochę inaczej przebiegały późniejsze perypetie Krzysztofa Zanussiego, który miał do czynienia już z młodszym rocznikiem członków DKF Żak. Oto bowiem Zanussi pojawił się w Gdańsku - a ściślej w Sopocie - z "Iluminacją" ponownie po roku. I oto ten sam Lucjan Bokiniec, teraz już dyrektor pierwszego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych, zaprosił reżysera z "Iluminacją" do udziału w konkursie.

Jurorzy wtedy oglądali filmy konkursowe w kinie Bałtyk przy Monciaku, dyskusje odbywały się w centrum festiwalowym na kortach tenisowych. I jakie musiało być zdumienie Krzysztofa Zanussiego, kiedy widzowie z kina Bałtyk wypełnili salę po brzegi, aby wziąć udział w dyskusji o "Iluminacji". Lecz nie tylko! Wśród tych widzów prędko wyłoniła się grupa aktywnych rozmówców reżysera - tamtych sprzed roku z DKF Żak.

- Struchlałem! Dopadli mnie ponownie! Tym razem to już wypytali szczegółowo o wszystko, co mój film uniósł.
Sopocka dyskusja zdawała się nie mieć końca. To była jedna z takich dysput, które końca mieć nie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

I
IHccYTWOHbtUrdfc

I'm out of lageue here. Too much brain power on display!

Dodaj ogłoszenie