Rajcy drogę zawracają [FELIETON]

Maciej Wajer

Chyba nic tak nie budzi skrajnych emocji, jak temat związany z drogami. A gdy do tego dorzucimy szczyptę polityki, to powstaje mieszkanka iście wybuchowa. Tak właśnie dzieje się w stolicy naszego powiatu, czyli Koście-rzynie. Wszystko za sprawą planowanej inwestycji, jaką miała być budowa drogi Kościerzyna - Północ. Czas przeszły jest w obecnej chwili najbardziej odpowiedni, ponieważ jeszcze rok temu większość miejskich rajców popierała zdecydowanie taką koncepcję. Minął rok, a poglądy na kwestię budowlano-drogowego przedsięwzięcia, zmieniły się o 180 stopni. Pod koniec minionego roku, padały różne argumenty przemawiające za koniecznością realizacji takiej inwestycji. Podkreślano wówczas, że ta droga przyczyni się do zniwelowania korków w centrum miasta, jednocześnie dodając, że uruchomienie obwodnicy kościerskiej nie rozwiąże w stu procentach tego problemu. Dzisiaj poglądy niektórych rajców się zmieniły, a powodem tej radykalnej metamorfozy są protesty ludzi, mieszkańców tych terenów, przez które droga Kościerzyna-Północ miała przebiegać. Przy takim obrocie sprawy nasuwają się pytania - czy rok temu o takowych protestach nikt nie słyszał?

A jeśli ich nie było, to może mieszkańcy w ogóle nie wiedzieli o planowanym przedsięwzięciu? Zakładając, że nie wiedzieli, to nasuwa się kolejne pytanie związane z przeprowadzeniem odpowiednich konsultacji, bo te powinny chyba mieć miejsce? W pełni rozumiem obawy mieszkańców wspomnianych terenów. Bawi mnie jedynie to, że niektórzy radni na ich barkach chcą zbijać polityczny kapitał. Jednocześnie swoimi wypowiedziami bezlitośnie obnażają mechanizmy rządzące polityką, nawet tą w lokalnym wydaniu. Z ich ust padają bowiem różne argumenty. Na przykład takie, że przez małą grupę niezadowolonych kościerzynian, wstrzymuje się inwestycję ważną dla zdecydowanie większej części społeczeństwa. Ta argumentacja lekko trąci Lechem Wałęsą, który niegdyś stwierdził, że w demokracji nie może być tak, że mniejszość narzuca swoją wolę większości! Z drugiej strony słyszymy też wypowiedź innego radnego, który przybierając maskę ludowego trybuna, podkreśla, że mieszkańcy spornego terytorium, gdy kupowali swe działki, nie chcieli mieć w sąsiedztwie drogi, którą mkną ciężarowe samochody. Sugeruję więc owemu rajcy, by te same słowa skierował do mieszkańców Kościerzyny, którzy nabywali działki i budowali domy na obszarach, przez które, lub w pobliżu których, przebiegać będzie obwodnica. Obwodnica, na którą z taką niecierpliwością ów radny czeka. Nawet osobom zorientowanym w meandrach lokalnej polityki i zakulisowych rozgrywkach, które w ostatnim czasie są nieodłącznym elementem kościerskiego krajobrazu, trudno połapać się w tym wszystkim. Być może za nagłym zwrotem drogowej akcji stoją po prostu pieniądze, które przeznaczone na tak gigantyczne przedsięwzięcie, mogłyby doprowadzić miejski budżet do wieloletniej zadyszki.

Niezależnie od tego, czym tak naprawdę kierowali się kościerscy rajcy, dokonując niezrozumiałej całkowicie reorientacji, osobiście uważam, że na ich decyzję mogła mieć wpływ logika cytowanego wcześniej laureata Nagrody Nobla - Lecha Wałęsy, który w historii zapisał się również słowami cytowanymi poniżej: Jestem za, a nawet przeciw!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie