Rafał Majka brązowy! Michał Kwiatkowski cichym bohaterem

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (5 zdjęć)
Niezwykły wyścig w Rio de Janeiro. Bohaterska jazda Michała Kwiatkowskiego, potem kraksy, niesamowite ściganie pod górę i w dół, a na koniec wielkie chwile Rafała Majki!

Majka pojechał jak wielki mistrz. Przez większą część dystansu nie wychylał nosa z peletonu, a zaatakował w najbardziej odpowiedniej chwili. O losach wyścigu decydowała druga pętla. Tam na kolarzy czekł najtrudniejszy podjazd - Vista Chinesa (8,9 km, średnio 6.2 proc.).

To tam wykreowała się czołówka, około 10 najmocniejszych kolarzy. Na ostatnim podjeździe zaatakował mocno Vincenzo Nibali, dołączył do niego Kolumbijczyk Sergio Henao i oczywiście nasz Majka.

Ostatni zjazd był nieprawdopodobny. Kolarze ryzykowali, co skończyło się wieloma upadkami. W najbardziej spektakularnym brali udział uciekający z Majką Nibali i Henao. Polak cudem ominął leżące na szosie rowery i popędził sam do mety.

Wydawało się, że ma pewne złoto, na 10 km przed metą jego przewaga wynosiła prawie 20 sekund. Z tyłu jednak szarżował niezmordowany wczoraj Belg Greg van Avermaet, a towarzyszył mu Jacob Fuglsang. Dogonili Majkę 1,5 km przed metą. Polak był tak zmęczony, że już nie był w stanie walczyć na finiszu. Złoto wywalczył van Avermaet.

To dziesiąty medal olimpijski w kolarstwie, czekaliśmy na niego bardzo długo. Ostatni w wyścigu ze startu wspólnego wywalczył w Moskwie Czesław Lang.

Rafał Majka ma 26 lat, jest jednym z najlepszych górali w zawodowym peletonie. Jego talent jako jeden z pierwszych docenił słynny Alberto Contador, gdy Polak starający się o miejsce w Tinkoff w 2011 jako jedyny został mu na kole w górach na Majorce. Dziś Majka ma na koncie trzy górskie etapy w Tour de France i dwukrotny triumf w klasyfikacji wspinaczy "Wielkiej Pętli". Aktualnie mistrz Polski ze startu wspólnego, pochodzi z Zegartowic, malutkiej wioski w małopolskim.

Wcześniej naszym bohaterem był Michał Kwiatkowski. Torunianin już po 15 km uciekł do przodu, a jego towarzyszami w tej akcji byli Szwajcar Michael Albasini i Kolumbijczyk Jarlinson Pantano, Niemiec Simon Geschke, Rosjanin Pawel Koczetkow i Norweg Svan Erik Bystrom. Przewaga na 190 km przed metą urosła do prawie 8 minut, choć później peleton systematycznie ją zmiejszał.

Kwiatkowski na czele jechał najdłużej, prawie 200 km. Cały czas jednak myślał o koledze z reprezentacji. To była niezwykła chwila i przykład wspaniałego poświęcenia. Na przedostatniej górze były mistrz świata był w ścisłej czołówce, spokojnie pokonał podjazd, ale odłączył się od czołówki, poczekał na Majkę i przez dłuższą chwilę mu pomagał, dopóki nie wyeliminowały go z walki bolesne skurcze mięśni. Jego akcja miała ogromne znaczenie. To inni musieli gonić, gdy Majka czekał na decydujące podjazdy, a na długim dystansie wykruszyli się m.in faworyzowani Hiszpanie i Brytyjczycy.

Kwiatkowski dotarł do mety na 62. miejscu, 56. był Michał Gołaś, Maciej Bodnar wycofał się w trakcie wyścigu.

Materiał oryginalny: Rafał Majka brązowy! Michał Kwiatkowski cichym bohaterem - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
byly kolarz

TAKIEJ SZANSY NA ZLOTO MAJKA WIECEJ MIAL NIE BEDZIE,po jaka cholere zamiast pedzic do mety co rusz sie ogladal a gadanie ze nie mial sil mnie nie przekonuje, caly wyscig wiozl sie w peletonie to powinien miec sily w koncowce.

b
byly kolarz

TAKIEJ SZANSY NA ZLOTO MAJKA WIECEJ MIAL NIE BEDZIE,po jaka cholere zamiast pedzic do mety co rusz sie ogladal a gadanie ze nie mial sil mnie nie przekonuje, caly wyscig wiozl sie w peletonie to powinien miec sily w koncowce.

M
Max

kto będzie pamiętał o Kwiatkowskim za 10- 15 lat ze tak pracował liczy się medal i to przejdzie do historii !

G
Gość

Dziekujemy za medal ale liczylismy na wiecej...

a
asia

Pierwszy raz oglądałam start sportowców kolarskich i jestem pod takim wrażeniem że dyscyplina ta dołączy z pewnością do moich ulubionych-siatkówki, piłki ręcznej i skoków narciarskich. Nie mogę pominąć też lekkoatletyki. Jak dla mnie jednak zbyt morderczy dystans biorąc pod uwagę warunki w Rio. Tak czy inaczej DUMA!

s
semtalk.pl

Bardzo dobrze się spisał!
Gratulacje

Dodaj ogłoszenie