Radny nie ma prawa krytykować władzy?

    Radny nie ma prawa krytykować władzy?

    Mateusz Węsierski

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Radny Jan Ponulak ma przestać wypowiadać się do prasy i krytykować władze samorządowe Miastka. Zażądali tego w piątek na sesji Roman Ramion, burmistrz Miastka, i Dariusz Zabrocki, przewodniczący Rady Miejskiej. Poszło m.in. o wypowiedź Ponulaka dotyczącą kosztów budowy kaplicy cmentarnej w Łodzierzy. Było też kilka drobniejszych spraw.
    - Zły to ptak co własne gniazdo kala - mówi Roman Ramion, który na ostatniej sesji Rady Miejskiej przez kilka minut czytał długą listę zarzutów wobec Ponulaka. - Nie rozumiem, dlaczego krytykuje on gminne inwestycje, skoro sam za nimi głosował, także za kaplicą. W mojej ocenie , aby podejmować decyzje i je krytykować, to trzeba być tutaj, na miejscu, wśród ludzi i z ludźmi. Niestety, Jan Ponulak przebywa w Warszawie i stamtąd nas krytykuje.

    - Nie przypominam sobie, aby nas krytykował na forum rady, a czyni to w gazecie. Gazety to nie miejsce do wymiany poglądów. Takie wypowiedzi nie służą dobrej pracy samorządu. Jan Ponulak nie zajmuje się zresztą krytyką, ale krytykanctwem - dodaje Dariusz Zabrocki.

    Ponulak jest zaskoczony ostrym atakiem kolegów.

    - Chcą mi zamknąć usta, a przecież jest wolność słowa. Nie dam się. Chciałem podziękować kolegom za ten wspaniały wykład polityczny - mówi. - Krytykuję niektóre decyzje władz i będę to robił. Zwracam uwagę na wszystkie wysokie i niepotrzebne koszty. Rzeczywiście mieszkam i pracuję w Warszawie, ale na bieżąco śledzę to, co dzieje się w Miastku, i uczestniczę we wszystkich ważniejszych posiedzeniach. Mam wrażenie, że ten atak to początek kampanii wyborczej.

    Inni radni są tego samego zdania, ale...
    - To Ponulak zaczął sobie kampanię od krytykowania nas na łamach prasy - twierdzi radny Ryszard Mieczkowski.

    Zabrocki zapowiada natomiast, że przygotuje szczegółowe listy obecności radnych na sesjach i posiedzeniach komisji.

    - Prawo do krytyki mają tylko obecni, a nie ci, którzy z Warszawy kierują nieuzasadnione zarzuty - zaznacza.

    - Ta rozmowa powinna się odbyć w kuluarach, a nie na forum rady. Zaatakowali mnie jednak publicznie, bo chcieli pokazać swoją siłę - odpowiada Ponulak.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo