Radny chce, by kierowcy mogli jeździć szybciej

Sebastian Dadaczyński
Radny jako przykład podaje aleję Grunwaldzką w Trójmieście, gdzie kierowcy mogą jeździć z prędkością 70 km/h.
Radny jako przykład podaje aleję Grunwaldzką w Trójmieście, gdzie kierowcy mogą jeździć z prędkością 70 km/h. Przemek Świderski
Udostępnij:
Przy drodze krajowej nr 91 (dawnej "jedynce") w Tczewie od lat stoją znaki ograniczające prędkość do 50 km na godz. Radny miasta Krzysztofa Kordy, z lokalnego klubu Porozumienie na Plus, chce by maksymalnie można było jechać 70 km na godzinę, a jako przykład podaje aleję Grunwaldzką w Trójmieście, gdzie kierowcy mogą jeździć z taką prędkością.

- To droga krajowa, szybkiego ruchu, więc znaki nie powinny ograniczać aż tak drastycznie prędkości - argumentuje Korda. - Zwłaszcza że w Tczewie mamy dwa pasy ruchu w każdym kierunku. W dodatku trasa jest oddalona od zabudowań, stoją ekrany akustyczne, nie ma zatem zagrożenia. Co więcej, wszystkie przejścia dla pieszych są wyposażone w sygnalizatory z przywołaniem. W każdej chwili można przecież zatrzymać ruch.

Niebezpieczne ulice w Trójmieście. Na tych ulicach jest najwięcej wypadków

Korda dodaje, że sprawę wielokrotnie zgłaszali mu mieszkańcy.

- Twierdzili, że obecną sytuację wykorzystują policjanci, którzy stawiają fotoradar lub ustawiają się z tzw. suszarką - dodaje Korda.

Asp. sztab. Dariusz Górski, rzecznik tczewskiej policji, tłumaczy, że zgodnie z przepisami ruchu drogowego, funkcjonariusze mają obowiązek pilnować porządku na wszystkich trasach. Zapytany o to, co o podniesieniu limitu prędkości sądzi policja, stwierdził, że jeśli do komendy wpłynie prośba o wydanie opinii, Wydział Ruchu Drogowego przeanalizuje sprawę. - Z naszych obserwacji wynika jednak, że jest to bezpieczne miejsce - podkreśla Górski.

Tymczasem radny złożył już do gdańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pismo w sprawie podwyższenia limitu prędkości. Kierownictwo GDDKiA nie podziela jego stanowiska.

- Tutejszy oddział ma negatywne doświadczenia wynikające z podnoszenia limitu prędkości, skutkujące znacznym pogorszeniem bezpieczeństwa ruchu drogowego - napisał w odpowiedzi Karol Markowski, zastępca dyrektora GDDKiA w Gdańsku.

Gdańsk: Władze promują rowery kosztem aut

Korda nie zamierza składać broni. Zapowiada złożenie kolejnego wniosku. - Tym bardziej że przy alei Grunwaldzkiej, biegnącej z Gdańska w kierunku Sopotu, czyli drodze o podobnym charakterze, stoją znaki pozwalające jechać do 70 kilometrów na godzinę - puentuje.

Radnego popierają kierowcy zarówno z Tczewa, jak i z innych miast.
- To dobry pomysł. Są dwa pasy ruchu, więc nie widzę problemu, chociaż z podobnym borykamy się w Łodzi, gdzie mieszkam - zauważa Damian Blachowski. - U nas przez miasto, w którym są po cztery pasy, można jechać maksymalnie 60 kilometrów na godzinę. To też powinno się zmienić, ale jakoś drogowcy się do tego nie kwapią, co mnie dziwi.

- 50 kilometrów na godzinę na drodze krajowej to jakiś absurd - dodaje pani Wioletta z Tczewa. - Nawet nie da się jechać przepisowo, gdyż jadące z tyłu pojazdy poganiają, świecąc światłami. Zresztą w Gdańsku, gdzie pracuję, jadę 70 kilometrów na godzinę i bezpiecznie dojeżdżam do celu. A wydaje mi się, że przy Grunwaldzkiej porusza się więcej pieszych niż w pobliżu "jedynki" w Tczewie.

Piotr Michalski, rzecznik gdańskiego oddziału GDDKiA, zapewnił nas, że placówka rozpatrzy ponowną prośbę radnego, ale kolejne wysłane przez samorządowca pismo nie musi się wiązać z pozytywną decyzją w tej sprawie.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk
Tym razem zgadzam się całkowicie z "okszą". I to tyle na ten temat.
C
Czytelnik
Najpierw naprawcie drogi by spelnialy standard europejski
bo do tego jeszcze w Polsce daleka droga.
A potem myslcie o szybkiej jezdzie, 50 km/h to wsam raz by sie nie pozabijac.
m
m
Widocznie nie wie chłopina, że świat jezdzi szybciej i szybciej - Markowski zwalnia..... już niebawem nie nadąży za niczym.....
/ oksza
Radny poruszył ważny problem nadgorliwości urzędniczej. Prawdą jest oczywiście, że im wolniej tym bezpieczniej. Ideałem byłaby jazda samochodów na wstecznym. Chodzi jednak o racjonalizowanie prędkości i adekwatność znaków do sytuacji. Można w szczerym polu na autostradzie postawić ograniczenie prędkości do np. 50 km/h. Pytanie jednak: czy ktoś się do tego znaku zastosuje. Obecnie remontowanych jest wiele dróg i w szczerym polu, tam gdzie dotychczas obowiązywała 90, teraz budują wysepki i ograniczają prędkość. Kierowcy mówią na to nie SPOWALNIACZA, ale PODK..WIACZE ! Fakt - takie arcy genialne rozwiązania mogą podkur..., denerwować. Popieram racjonalność !!!
Dodaj ogłoszenie