Radni zabierają się za właścicieli psów

    Radni zabierają się za właścicieli psów

    Sebastian Dadaczyński

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Radni miejscy w Tczewie wypowiadają wojnę niechlujnym właścicielom czworonogów. Będą żądać od Straży Miejskiej, by ta karała ich maksymalnymi mandatami za to, że nie sprzątają po swoich psach. Kary mają być surowe - nawet 500-złotowe.
    Wszystko dlatego, że w mieście jest przez to bru-dno. Mogłoby tak nie być, gdyby ludzie korzystali z psich toalet oraz torebek na nieczystości, które można nabyć na terenie miasta. - Jak trafi do mieszkańców informacja, że za to, iż nie posprzątali po swoim psie, mogą otrzymać 500 złotych mandatu, niejeden się nad tym zastanowi - uważa radny Tomasz Jezierski.

    - Wiem, że może się to sprawdzić, bo tak zrobiono też w Szwecji i tam ludzie zaczęli przestrzegać przepisów.
    Opinię Tomasza Jezierskiego podziela radna Gertruda Pierzynowska. - Ostatnio odwiedziłam bankomat na moim osiedlu Suchostrzygach - dodaje. - Wchodząc po schodach zauważyłam na nich odchody. Ludzie przechodzili, narzekali, ale nikt ich nie sprzątnął. Dlatego uważam, że wszystkich właścicieli czworonogów powinno się tego uczyć.

    Radni uważają, że w mieście, na każdym osiedlu powinno się utworzyć dodatkowe toalety dla psów. Więcej, ich zdaniem, powinno być też automatów z torebkami na nieczystości. Co prawda teraz są one płatne, ale według radnych część z nich można by przekazywać mieszkańcom za darmo. - Te woreczki to dobra sprawa - przekonuje Tomasz Jezierski. - Przez nie nikt nie dotyka fekaliów bezpośrednio, dlatego nie musimy się niczego obawiać.

    Mieszkańcy dawniej chętnie wybierali się na rodzinne space-ry choćby do Parku Miejskiego, teraz z tego rezygnują. - Nie jest miło zabierać dzieci tam, gdzie co krok można wdepnąć w psie odchody - żalą się. Andrzej Jachimowski, komendant Straży Miejskiej w Tczewie, tłumaczy, że jego funkcjonariusze nie mogą karać ludzi, którzy nie sprzątają po swoich psach tak wysokimi mandatami.

    - Maksymalny mandat może wynosić 100 zł, taka wartość jest określona w ustawie - mówi. - Nawet, gdybyśmy karali 500-złotowym mandatem, nie jestem przekonany, czy spełniłby on swoją rolę. Po prostu wielu ludzi nie byłoby stać na jego zapłacenie. Dlatego duży nacisk kładę na to, by w mieście było jak najwięcej torebek na nieczystości. Chcę, by można było je nabyć nie tylko w automatach, ale i w kioskach Ruchu.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo