Radni lekceważą gdynian? Nie odpisują na korespondencję

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
tomasz Bołt
Tylko pięciu gdyńskich radnych, zareagowało na apel mieszkańca Starego Chwarzna Józefa Miotk, który w imieniu własnym i sąsiadów prosi o wsparcie budowy placu zabaw w tej części dzielnicy. Mieszkańcy są zdumieni.

- Oznacza to, że połowa Rady Miasta Gdyni w ogóle nie reaguje na sygnały od mieszkańców - mówi Józef Miotk. - A tak właściwie to co najmniej połowa. Wysłałem prośbę do 19 z 28 radnych. Adresu mailowego do niektórych radnych na stronie internetowej RM próżno szukać, nie było więc możliwości, abym zwrócił się do nich z prośbą o pomoc. To osobliwe, że na witrynie Rady Miasta w dobie powszechnego internetu nie ma adresu mailowego nawet do przewodniczącego Rady Miasta Gdyni Stanisława Szwabskiego.

Mieszkańcy postanowili poprosić radnych o pomoc, bo ich starania o choćby jeden plac zabaw na Starym Chwarznie trwają już od 20 lat.
- Co prawda, wstępnie już wcześniej udało się zainteresować tematem dwóch rajców, jednak wiadomo, że do przegłosowania jakiejkolwiek inwestycji w budżecie potrzebna jest większość, czyli co najmniej 15 - mówi Józef Miotk. - A prace nad projektem budżetu właśnie trwają. Jestem więc zaskoczony, iż większość radnych nie miała czasu,aby zadeklarować choć jednym zdaniem, czy chcą nam pomóc, czy nie.

Choć Józef Miotk dysponuje potwierdzeniami dostarczenia e-mailów, niektórzy radni miasta twierdzą dziś, że nie odpisali mu, bo... listów nie dostali. Inni tłumaczą, że wiedzieli, iż sprawą zajmuje się już ktoś inny. Rafał Geremek tłumaczy, że jego klub Platformy Obywatelskiej już w zeszłym roku zgłaszał konieczność przeznaczenia dodatkowego pół mln zł na budowę placów zabaw w Gdyni, jednak nie zgodzili się na to radni Samorządności. Ale zdaniem mieszkańców Chwarzna nic nie usprawiedliwia faktu braku odpowiedzi na prośbę skierowaną do radnego.

- Gdyby w firmie, gdzie pracuję, pracownik działu obsługi klienta nie odpowiedział na e-maila z zapytaniem, a sprawa wyszłaby na jaw, mógłby nawet stracić pracę - mówi Krzysztof Mueller z Chwarzna. - Radny miasta, jeśli nie ma czasu dla mieszkańców, powinien zrezygnować ze swojej funkcji.
Z argumentacją taką nie zgadza się jednak Stanisław Szwabski, przewodniczący gdyńskiej Rady Miasta.

- Nie wiem, jaki cel miał ten mieszkaniec, pisząc identyczną prośbę do niemal wszystkich radnych - mówi Szwabski. - Czy chciał kolekcjonować ich odpowiedzi, czy liczy po prostu na załatwienie sprawy. Przecież to normalne, że radni miasta często rozmawiają ze sobą, spotykają się na komisjach. Jeśli uzyskał odpowiedź od pięciu radnych, powinien mieć świadomość, że samorządowcy, specjaliści w Radzie Miasta z zakresu inwestycji, już się jego sprawą zajmują.
Szwabski twierdzi też, iż nie wiedział, że akurat jego adresu e-mailowego nie ma na stronie Rady Miasta Gdyni.

- Każdy jednak, kto tylko chce i poświęci chwilę, bez problemu ten adres ustali - dodaje Szwabski.
Arkadiusz Gurazda, radny miasta z ramienia Platformy Obywatelskiej.
Nie zastanawiałem się długo, czy odpisać na tego e-maila, bo przecież na tym właśnie polega funkcja radnego, aby pomagać mieszkańcom w ich potrzebach. Zresztą sama sprawa, którą zgłosił pan Józef Miotk, jest ciekawa, bardzo nietypowa. To chyba jakiś gdyński paradoks i rekord, iż o zrealizowanie tak drobnej z punktu możliwości finansowych miasta, a ważnej dla mieszkańców inwestycji, jak jedyny plac zabaw w dzielnicy, walka trwa od 20 lat i dwóch pokoleń. Dlatego myślę, że trzeba się tej sytuacji dokładnie przyjrzeć.

Andrzej Kieszek, radny miasta z ramienia Samorządności.

Odwiedziłem już nawet miejsce, w którym mieszkańcy chcieliby urządzić plac zabaw. Uzyskają moje wsparcie, poproszę też, aby dołożyła się do tej inwestycji rada dzielnicy, lub też ujęła ten projekt w konkursie "Piękna dzielnica". Temat budowy placu zabaw w starej części Chwarzna rzeczywiście ciągnie się długo, ale to dlatego, że wcześniej rozważana była inna lokalizacja, na granicy Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego. Obecnie to niemożliwe, bo działka ta została zakwalifikowana jako las, nie można więc nic na niej budować.

Nie odpisaliśmy na e-maila, bo...
Bartosz Bartoszewicz Byłem ostatnio za granicą, wiedziałem też, że sprawą zajmują się inni radni, rozmawiałem m.in. z moim klubowym kolegą Andrzejem Kieszkiem. Radni nie są w stanie odpisywać na wszystkie e-maile.
Grzegorz BonkJestem przekonany, że nie dostałem tego maila.
Stanisław BorskiPrace nad budżetem trwają, nic nie jest jeszcze ustalone, nie chciałem więc składać obietnic bez pokrycia.
Joanna ChacukOdpisuję na e-maile mieszkańców, ale tego akurat sobie nie przypominam.
Andrzej DenisJestem radnym z Obłuża i Oksywia, doszedłem więc do wniosku, że sprawą, zajmą się radni z tamtejszego okręgu wyborczego.
Rafał GeremekDokładnie wiedziałem, że sprawą zajmą się moi klubowi koledzy, Mariusz Bzdęga i Arkadiusz Gurazda, a klub PO tematu nie zbagatelizuje.
Marcin Horała Nie ma sensu, aby kilku radnych zajmowało się tą samą sprawą. Po rozmowie z Mariuszem Bzdęgą, radnym z tamtego okręgu wyborczego, wiedziałem, że on zaangażuje się w walkę o plac zabaw.
Bogdan Krzyżankowski Nie dostałem tego e-maila, poza tym leżałem w szpitalu i nie mogłem pracować.
Sławomir Kwiatkowski Nie pamiętam takiego e-maila. Mam sugestię dla mieszkańców, aby lepiej pojawiali się na dyżurach radnych, gdzie frekwencja jest nikła, niż pisali e-maile.
Danuta ReszczyńskaJestem lekarzem, panuje epidemia grypy, ciągle siedzę w przychodni, nie miałam czasu odpisać. Popieram jednak apel mieszkańców.
Tadeusz SzemiotByłem pewien, że sprawą zajmie się Mariusz Bzdęga, radny z tamtego okręgu. Nie odpowiedziałem, bo sama odpowiedź na e-maila przecież tematu nie załatwia.
Marek Zabiegałowski Nie lubię obiecywać pustych frazesów, odpiszę, gdy uda się tą inwestycję wpisać do budżetu.
Zygmunt Zmuda - TrzebiatowskiChyba powinienem odpisać, ale nie jestem radnym z tamtego okręgu, z korespondencji wynikało zaś, że sprawą interesują się już inni radni. Nie wiem zresztą, czy jest radny, który jest w stanie odpisywać na wszystkie e-maile.
Marcin WołekJako pełnomocnik prezydenta Gdyni ds. komunikacji rowerowej jestem dosłownie zasypywany e-mailami. Być może to niezręczność, że nie odpisałem, jednak zajmuję się raczej sprawami ogólnomiejskimi lub ze swojego okręgu wyborczego.

Facebook zniknie z terenów Unii?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krytyk

Skąd pochodzi poniższy tekst:
"Odwołania, skargi i zażalenia obywateli powinny być rozpatrywane i załatwiane szybko i sprawiedliwie.
Winni przewlekania albo przejawiający bezduszny i biurokratyczny stosunek do odwołań, skarg i zażaleń obywateli pociągani będą do odpowiedzialności" ?

Odpowiedż: Konstytucja PRL, 1976, Art 86, p. 3.
Czy i gdzie jest tak jasno brzmiący zapis w konstytucji RP?
A podobno miało być lepiej!

N
Nairam

Wypowiedż Szwabskiego dowodzi tego, że zbyt długo pełni funkcję radnego a już tym bardziej funkcję przewodniczącego RM. Pora aby wyborcy - przy najbliższej okazji - pozwolili mu odpocząć.
Pan Szwabski nie zdążył się dotychczas zapoznać się z KPA, w szczególności nie wie jaki cel miał ten mieszkaniec!. Dla niego 20 lat oczekiwań mieszkańców na załatwienie banalnej sprawy to za mało! Szwabski nawet nie wie, że jego adresu nie ma na stronie RM Gdyni! A co właściwie wie Szwabski? Zapewne to wie na pewno, że należy skasować co miesiąc godziwą dietę!
Bałamutne i lekceważące odpowiedzi pozostałych radnych ( poza nielicznymi wyjątkami ) nie zasługują na polemikę.
Dam im jednak jedną radą: dajcie sobie spokój i przy najbliższych wyborach nie zawracajcie głowy mieszkańcom Gdyni - zajmijcie się czym innym. Na lekturę KPA jest dla was za póżno!

Dodaj ogłoszenie