Radna Sejmiku gani rumskich radnych

    Radna Sejmiku gani rumskich radnych

    Rafał Korbut

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Kolejny raz już rumscy radni w czasie tych wakacji spotkali się na nadzwyczajnej sesji, kolejny raz dyskutowali o wydatkach na bieżący rok i kolejny raz nie przyjęli uchwały zmieniającej budżet. Nie zabrakło ustnych przepychanek.
    Opinia komisji finansowo-budżetowej o zmianach w wydatkach miasta jest niezmienna, czyli...

    - Negatywna - kwituje Piotr Zaradny, przewodniczący komisji i rzecznik większościowej koalicji PO-PiS w Radzie Miejskiej. - Nie zgodzamy się na przebudowę ul. Gdyńskiej z węzłem komunikacyjnym, nie uważamy za słuszne wydawania 66 tys. zł na opracowanie koncepcji ratusza, nie zgadzamy się na wydanie prawie miliona złotych na modernizację kuchni w SP nr 6.


    Najwięcej kontrowersji wzbudził planowany remont ul. Gdyńskiej. Radni opozycji chcą, by realizować inwestycję razem z przebudową skrzyżowania z ul. Dębogórską, koalicja - bez skrzyżowania, mniejszym kosztem.

    Opozycyjni radni Gospodarności argumentują, że nieprzyjęcie uchwały o zmianie budżetu będzie mieć katastrofalne skutki dla miasta. - Bojkotujecie normalny rozwój miasta! - grzmiał do koalicjantów radny Józef Chmielewski. - Przez was ulica Gdyńska nie zostanie w ogóle wyremontowana.

    - Powinniśmy zmodernizować Gdyńską kompleksowo, ze skrzyżowaniem z Dębogórską - dodał Ryszard Grychtoł, wiceburmistrz Rumi. - Wszystko jest przygotowane, do przetargu zgłosiły się firmy. Możemy w każdej chwili rozstrzygnąć przetarg i niemal natychmiast rozpocząć budowę. Jeśli teraz nie zapadnie decyzja, wszystko się odwlecze. Będziemy musieli unieważnić przetarg, wszystko opracowywać od nowa. To będzie wasza wina!

    Radni koalicji PO-PiS zagłosowali przeciw uchwale wprowadzającej zmiany w budżecie. Ostro skrytykowała ich za to obecna na sesji Katarzyna Stanulewicz (PiS), radna Sejmiku Województwa Pomorskiego.

    - Ze zdumieniem przysłuchuję się państwa dyskusjom - mówiła. - Działacie wbrew interesom miasta. To niepokojące. Argumenty, które tu przytaczacie, są bezzasadne. Burmistrz Grychtoł na wszystkie pytania udzielił wam rzeczowych odpowiedzi. Miasto staje się niewiarygodne dla inwestorów. Po co przystępować do przetargów, skoro później są unieważniane? A czas ucieka. Ja też jestem radną, i na posiedzeniach prowadzimy dyskusje na argumenty. Tutaj widzę tylko polityczne rozgrywki. To paraliżuje rozwój miasta.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo