reklama

Rada Miasta ustanowiła droższe ceny biletów w autobusach MZK Malbork. Wojewoda uchylił uchwałę

Anna SzadeZaktualizowano 
R. Konczyński
Od 1 kwietnia pasażerowie kasują droższe bilety w autobusach MZK Malbork. To skutek wprowadzenia w życie decyzji Rady Miasta o podwyżkach cen. Tymczasem 9 kwietnia do magistratu dotarła wiadomość, że wojewoda pomorski stwierdził nieważność tej uchwały. Z kolei władze Malborka nazywają to rozstrzygnięcie „bezprawnym”.

W ramach nadzoru nad działalnością jednostek samorządu terytorialnego pod kątem zgodności z prawem wojewoda stwierdził, że uchwała Rady Miasta Malborka w sprawie określenia nowych cen biletów w miejskiej komunikacji jest niezgodna ustawą o gospodarce komunalnej. Po wczytaniu się w jej treść jego służby dostrzegły tam błędy, a przecież, jak stwierdził, to „akt prawa miejscowego i winna zawierać przepisy zrozumiałe dla jej adresatów”.

Na liście uchybień są m.in. niestaranność w formułowaniu przepisów i błędy redakcyjne w ustanowionym lokalnie prawie. Wojewoda wytyka m.in. kilka sprzeczności występujących w poszczególnych paragrafach i mylenie pojęć typu „bilet miesięczny” i „bilet 30-dniowy”, a także różnice w zapisach o bilecie semestralnym 5-miesięcznym na wszystkie linie, który raz jest biletem na okaziciela, raz wyłącznie imiennym. Wykazuje także niekonsekwencję posługiwania się określeniami: bilet „30-dniowy” lub „30 dniowy” oraz „5 miesięczny” i „5-miesięczny”.

W malborskim magistracie nikt nie spodziewał się już jakiejkolwiek korespondencji w tej sprawie, bo uchwała o opłatach za przejazdy komunikacją miejską została 6 marca opublikowana w Dzienniku Urzędowym Województwa Pomorskiego. Co więcej, weszła już w życie, a miejski przewoźnik od 1 kwietnia sprzedaje swoim pasażerom droższe bilety. Zdaniem wiceburmistrza Jana Tadeusza Wilka, powołującego się na urzędowych prawników, to rozstrzygnięcie nadzorcze „jest bezprawne”.

- Pan wojewoda powołuje się na to, że 6 marca nasza uchwała została przekazana do Urzędu Wojewódzkiego przez Regionalną Izbę Obrachunkową, a 5 kwietnia wydał rozstrzygnięcie. Ale pan burmistrz już 7 lutego dostarczył do wojewody tę uchwałę - zapewnia Jan Tadeusz Wilk.

I od tego momentu, według prawników miasta, powinien się liczyć 30-dniowy termin, w którym wojewoda ma zmieścić się z ewentualnym wydaniem rozstrzygnięcia nadzorczego.

- Tymczasem ono zostało wydane po 60 dniach - policzył wiceburmistrz Malborka. - Oczywiście, że będziemy się zastanawiać, czy zaskarżyć to rozstrzygnięcie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w związku z tym, że zostało wydane po terminie. Wojewoda mógł nie uchylać uchwały, tylko wnieść skargę do sądu administracyjnego pod warunkiem, że jej zapisy w sposób istotny naruszałyby przepisy prawa. Ale według nas to, co nam zarzuca, nie jest istotnym naruszeniem przepisów. Według prawników urzędu, decyzja wojewody nie ma charakteru wiążącego, a nasza uchwała nadal obowiązuje.

Zastępca burmistrza dodaje jednak, że „dla świętego spokoju” w najbliższym czasie władze wystąpią o zwołanie sesji Rady Miasta, podczas której uchwała będzie skorygowana w oparciu o uwagi służb prawnych wojewody.

Poprosiliśmy o komentarz służby wojewody pomorskiego. Czekamy na jego stanowisko.

Przegląd najważniejszych wydarzeń ostatnich dni:

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie