Puszcza Niepołomice na drodze Lechii Gdańsk w Pucharze Polski

Paweł Stankiewicz
Fot. Karolina Misztal
Lechia zagra dziś w Niepołomicach z II-ligową Puszczą o awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Mecz pokaże Polsat Sport o godz. 14.45

Biało-zieloni poznali Niepołomice już w ubiegłym roku, bo wtedy los zestawił te drużyny w 1/16 finału Pucharu Polski. Lechia wygrała wówczas 5:1, a po dwa gole strzelili Piotr Wiśniewski i Bartłomiej Pawłowski, a jednego Maciej Makuszewski. Teraz też nikt sobie nie wyobraża innego rozstrzygnięcia jak pewny awans gdańskiego zespołu. W końcu oba zespoły dzielą dwie klasy rozgrywkowe - Lechia jest wiceliderem ekstraklasy, a Puszcza zajmuje szóste miejsce w drugiej lidze. Puszcza po raz pierwszy w historii awansowała do 1/8 finału Pucharu Polski, a w poprzedniej rundzie pokonała po rzutach karnych ekstraklasową Koronę Kielce.

- Mecz pucharowy nie ułatwia zadania, bo kadra jest dosyć wąska. To jednak nagroda dla zawodników, którą sobie wywalczyli. Podchodzimy do tej potyczki z entuzjazmem. Zobaczymy co boisko przyniesie. Wynik jest sprawą otwartą, chociaż trzeba wiedzieć kto jest faworytem meczu. Postaramy się godnie zaprezentować - powiedział Tomasz Tułacz, trener Puszczy.

- Puchar Polski to świetna okazja dla drużyn z niższych lig, aby zabłysnąć. Gramy dwie klasy wyżej, ale z szacunkiem podchodzimy do przeciwnika. Ta nasza przewaga może być widoczna na boisku tylko wtedy, kiedy poważnie podejdziemy do rywala - powiedział Jakub Wawrzyniak, obrońca biało-zielonych.

Lechia jest po trudnym meczu z Lechem Poznań, a już w sobotę podejmie Ruch Chorzów. Trener Piotr Nowak zapewnia jednak, że jego zespół zagra przeciwko Puszczy w silnym składzie.

- Wszyscy chcą grać. Grzesiek Kuświk i Rafał Wolski trochę narzekali na zdrowie i trudno mi powiedzieć, czy będą do dyspozycji. Będziemy starali się zagrać w optymalnym składzie i nie ma to znaczenia, że w sobotę czeka nas spotkanie z Ruchem - mówił trener Nowak.

W składzie biało-zielonych jeszcze zabraknie Sebastiana Mili, który kilka dni temu wrócił do normalnych treningów z całym zespołem. Być może czas na odpoczynek dostanie Milos Krasić, który słabiej zagrał w spotkaniu z Lechem. W dzisiejszym meczu na pewno nie wystąpi Michał Chrapek, który musi pauzować za czerwoną kartkę, którą otrzymał w poprzedniej rundzie pucharowej z Piastem Gliwice. Szansę występu może dostać w bramce Damian Podleśny, być może w obronie zadebiutuje Steven Vitoria. W kolejce do gry czekają także piłkarze, którzy ostatnio grali mniej, jak Aleksandar Kovacević, Piotr Wiśniewski, Rafał Janicki, Paweł Stolarski czy Lukas Haraslin. Tym bardziej, że na boisku może zabraknąć Sławomira Peszki. On dopiero co wrócił do gry po kontuzji i bardzo dużo dał z siebie przez pół godziny gry z Lechem.

- Muszę przemyśleć czy gra z Puszczą to będzie dla mnie dobre rozwiązaniem czy lepiej być gotowym do gry na maksa w sobotnim meczu ligowym z Ruchem - przyznał Peszko.

Jeśli Lechia awansuje do ćwierćfinału Pucharu Polski, to jej rywalem będzie zwycięzca meczu Pogoń Szczecin - Jagiellonia Białystok. Od tej rundy rozgrywany będzie mecz i rewanż, a spotkania ćwierćfinałowe odbędą się jeszcze w tym roku.

Messi, Suarez i Pique mają swoich następców. Ich synowie rozpoczęli piłkarską edukację

Press Focus/x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie