Puste konta pomorskich sądów

Marcin PacynoZaktualizowano 
Już teraz sądom brakuje pieniędzy na bieżące wydatki i na pewno nie będzie lepiej
Już teraz sądom brakuje pieniędzy na bieżące wydatki i na pewno nie będzie lepiej Grzegorz Mehring
Kryzys dopadł polskie sądownictwo. Pracownicy wymiaru sprawiedliwości muszą ostro zaciskać pasa, bo ministerstwo daje im mniejsze środki.

Mniejszym, rejonowym sądom w kilku przypadkach zostało już tylko po parę złotych na koncie i... długi z ubiegłego roku. Płynność finansową traci m.in. Sąd Rejonowy w Bytowie. - Zabrakło pieniędzy m.in. na opłacenie montażu monitoringu z 2008 roku. Dług z tego tytułu wynosi 14 tys. zł. Mam nadzieję, że pieniądze zaczną spływać, bo jak tak dalej będzie, to zabraknie na wynagrodzenia - nie kryje obaw Marek Nadolny, prezes Sądu Rejonowego w Bytowie.

W skali całej Polski pieniędzy nie dostały setki firm, które świadczyły różne usługi dla sądów. Muszą poczekać. Problem w tym, że nie wiadomo jak długo.
- Potwierdzam, że w tym roku nie dostaliśmy wszystkich zaplanowanych środków z ministerstwa - mówi sędzia Danuta Jastrzębska, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Słupsku. - Pieniędzy zabrakło na większe płatności, związane np. z opłaceniem ochrony. Po raz pierwszy coś takiego się zdarzyło - dodaje.

Na szczęście w Słupsku jeszcze nie brakuje pieniędzy na wynagrodzenia i na pokrycie kosztów związanych z orzekaniem. W Sądzie Rejonowym w Miastku najgorzej było na początku stycznia.
- Pierwsza transza nie wpłynęła w terminie. Zabrakło wtedy między innymi na wypłacanie świadkom zwrotów kosztów podróży - informuje Mariusz Kądziera, prezes miasteckiego sądu.
Polskie sądownictwo będzie borykać się z problemami finansowymi przez wiele miesięcy tego roku. Wszystko z powodu cięć wydatków przeprowadzonych przez Ministerstwo Finansów.
- W związku z trudną sytuacją budżetu państwa w grudniu minister finansów podjął decyzję o zablokowaniu środków na wydatki budżetowe w stosunku do planu na 2008 rok. Decyzja ta podyktowana była koniecznością zacieśniania dyscypliny budżetowej, w warunkach kryzysu finansowego i wynikającego z tego zagrożenia, związanego z potencjalnym wzrostem deficytu budżetowego - wyjaśnia językiem księgowych Wioletta Olszewska, z Wydziału Komunikacji Ministerstwa Sprawiedliwości.

Takie ograniczenia przelewanych środków mają nastąpić również w kolejnych miesiącach. Pracownicy Ministerstwa Sprawiedliwości zapewniają, że nie wpłynie to na pracę sądów. Nie informują jednak, czy prezes Marek Nadolny z Bytowa oraz szefowie innych sądów będą mogli spłacić nowe i stare długi.

209 mln o tyle zmniejszył się budżet Ministerstwa Sprawiedliwości. To wynik cięć przeprowadzonych przez Ministerstwo Finansów. Powodem jest trudna sytuacja gospodarcza

2000 zł tyle pieniędzy zostało na koncie Sądu Rejonowego w Bytowie. Jeśli nie wpłynie kolejna transza, to na pewno nie wystarczy na wypłatę wynagrodzeń dla pracowników

140 tys. złotych takie jest zadłużenie Sądu Rejonowego w Bytowie. To przede wszystkim zobowiązania wobec firm, które żądają już zwrotu pieniędzy. Sąd jednak nie ma na razie z czego oddać

Nieustające kłopoty pomorskiego wymiaru sprawiedliwości
Ostatni rok był pechowy, a ten zapowiada się jeszcze gorzej. Pomorskie sądownictwo zmaga się z kolejnymi problemami. Teraz są braki finansowe, a w 2008 roku mówiło się o likwidowaniu wydziałów grodzkich. Mimo protestów mieszkańców, władz miast i powiatów oraz prezesów sądów, wydziałów grodzkich nie udało się obronić. W sądach w Bytowie, Miastku, Człuchowie i Kościerzynie przestały istnieć. Po kilku tygodniach okazało się, że na razie - mimo obaw - ta zmiana nie wpłynęła źle na funkcjonowanie sądów.

- Stan osobowy się nie zmienił, ale więcej pracy mają teraz sędziowie wydziałów karnych i cywilnych. Poważniejszych niedogodności jednak nie było, ale mogą się pojawić wraz z obniżką naszego budżetu - mówi Marek Nadolny, prezes Sądu Rejonowego w Bytowie, który w 2008 roku przeżył wiele problemów.
Najpierw był pomysł Ministerstwa Sprawiedliwości, które chciało zlikwidować wydziały ksiąg wieczystych w Bytowie i Człuchowie. Zostały obronione, ale od razu pojawiła się informacja... o całkowitej likwidacji sądów m.in. w Bytowie i Miastku. Szybko została zdementowana.

Niestety, cięcia w sądowych finansach to już nie plotki. Z braku pieniędzy najprawdopodobniej nie dojdzie do przebudowy bytowskiego sądu. Nie będzie windy dla niepełnosprawnych oraz kilku innych zaplanowanych inwestycji.

polecane: FLESZ: Niebawem zmiana czasu, jedna z ostatnich

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie