Ptasia grypa na Pomorzu. W Janowiczkach w gminie Nowa Wieś Lęborska wykryto ognisko choroby. Padło ok. 60 kur

Robert Gębuś
Robert Gębuś
Archiwum Polska Press
W gospodarstwie w Janowiczkach wirus ptasiej grypy zabił całe stado 60 kur w hodowli zagrodowej. W powiecie lęborskim zwołano sztab kryzysowy, a Powiatowy Lekarz Weterynarii planuje kontrole w okolicznych gospodarstwach.

Ptasia grypa nie oszczędziła żadnej z ok. 60 kur, hodowanych w gospodarstwie w Janowiczach. Pierwszym sygnałem choroby wśród drobiu było to, że kury rzadziej się "niosły", jajek było mniej. Potem zaczęły padać dzień po dniu pisklęta.

- Na koniec z objawami zasinienia dzwonków, zaczęły padać starsze kury -

mówi Izabela Filipionek Powiatowy Lekarz Weterynarii

. - Objawy ptasiej grypy bywają różne. Czasem to zmniejszenie nieśności kur, może też to być zmniejszone spożycie paszy, lub kury mogą po prostu padać.

Ptasia grypa na Pomorzu. Stado wybite co do sztuki

W Janowiczkach padły wszystkie kury, hodowane w chowie przyzagrodowym, ptasia grypa wybiła stado co do sztuki. Martwy drób już wyjechał do zakładu utylizacyjnego

. - Mamy potwierdzone wyniki, że wszystkie kury padły z powodu ptasiej grypy

- informuje Izabella Filipionek.

- Jesteśmy w trakcie opracowywania ogniska ptasiej grypy, została wydana decyzja administracyjna. Doszło do spotkania sztabu Zarządzania Kryzysowego. Wdrażamy wszystkie procedury. Innych podobnych przypadków nie stwierdziliśmy. Jeśli by się taki zdarzył, każdy taki z nich wysyłany zostanie do badania i będziemy oczekiwali na wynik.

Wokół ogniska ptasiej grypy wyznaczono 3-kilometrowy obszar zapowietrzony. To oznacza, że panują w nim surowe obostrzenia i drób musi przetrzymywany w zamkniętych pomieszczeniach. Na obszarze 10 km od ogniska ustanowiono obszar zagrożony, w którym restrykcje są lżejsze, drób może przebywać na zewnątrz, jednak należy zachować ostrożność.

- W następnej kolejności lekarze terenowi weterynarii sprawdzą każde gospodarstwo w okolicy, wejdą do niego, zliczą stado i sporządzą protokół.

Ptasia grypa na Pomorzu. Zagrożenie dla ludzi niewielkie, ale jednak

Powiatowy Lekarz Weterynarii uważa, że zagrożenie dla ludzi jest niewielkie, niemniej jednak istnieje. - Zawsze jest jakieś ryzyko - mówi Izabela Filipionek. - Informujemy sanepid o tym, że jest ognisko ptasiej grypy i to ona sprawdza, czy u właściciela drobiu wszystko w porządku. Jednak nie było dotąd takiego przypadku w powiecie lęborskim, by ptasia grypa przerzuciła się na człowieka, ale trzeba zachować ostrożność i zachować higienę i bioasekuracja.

Zimna wiosna to droższe warzywa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie