To właśnie hodowle drobiu są najbardziej narażone na atak patogenu. - Większość z dzikich ptaków jest bardzo odporna na wirusa. One przechorowują tę

Karolina Misztal

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

To właśnie hodowle drobiu są najbardziej narażone na atak patogenu. - Większość z dzikich ptaków jest bardzo odporna na wirusa. One przechorowują tę chorobę a potem stają się jej bezobjawowymi siewcami - tłumaczy lekarz weterynarii Łukasz Wolny. - Padają te, które są słabsze. Zdecydowanie gorzej grypę ptaków przechodzi drób hodowlany. Wirus jest zdradliwy również z tego względu, że u jednych ptaków (np. kur czy indyków) może powodować bardzo gwałtowny przebieg i wysoką śmiertelność, podczas gdy przedstawiciele innych gatunków (np. kaczek czy gęsi) czasami chorują, a niekiedy pozostają zdrowe lub wykazują objawy mało specyficzne.
Dlatego grypę ptaków uznaje się za chorobę ekonomiczną (podobnie jak ASF lub chorobę Aujeszkyego u trzody). Zakażone stado, zgodnie z przepisami o zwalczaniu chorób zakaźnych u zwierząt, jest likwidowane, a tusze ptaków muszą być zutylizowane w specjalistycznym zakładzie.

Zobacz więcej na następnej stronie >>>

Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy