Przemysław Stępień wierny barwom Lotosu Trefla Gdańsk

Łukasz ŻaguńZaktualizowano 
Fot. Karolina Misztal
Ma dopiero 22 lata, ale już teraz można powiedzieć, że jest wierny żółto-czarnym barwom. Zespół Lotosu Trefla reprezentuje bowiem od sześciu lat. I nigdzie się nie wybiera. Przemysław Stępień podpisał z gdańskim klubem nową, dwuletnią umowę. Należy w tym miejscu zapytać - dlaczego, skoro w kolejnym sezonie znowu będzie musiał pogodzić się z rolą zmiennika?

Po odejściu Włocha Marco Falaschiego nowym rozgrywającym Lotosu Trefla został bowiem Michał Masny. Chyba nikt nie wierzy w to, że Stępień wygryzie z podstawowego składu tak doświadczonego kreatora gry, który w PlusLidze wyrobił sobie markę jednego z najlepszych rozgrywających ostatnich lat.

Stępień nosem jednak nie kręci. W Gdańsku chce się nadal rozwijać. A to, jego zdaniem, gwarantuje mu współpraca z trenerem Andreą Anastasim.

- Przez ostatnie dwa sezony, trenując pod okiem trenera Andrei Anastasiego, poczyniłem postępy, więc chcę tę pracę kontynuować - mówi.

Z Masnym zapewne podejmie rywalizację, bo ta wskazana jest w każdym zespole, ale od Słowaka chce też po prostu wiele się nauczyć. A można chyba nawet zaryzykować stwierdzenie, że Stępień więcej może zyskać u boku Masnego, niż mniej doświadczonego Falaschiego.

- Masny jest jednym z najlepszych siatkarzy na swojej pozycji w lidze. Ponadto w Gdańsku gram już wiele lat. Świetnie się tutaj czuję i znam całe środowisko. Jest to idealne miejsce do dalszego rozwoju - kontynuuje Stępień.

O przedłużenie kontraktu z 22-latkiem mocno zabiegał sam trener Andrea Anastasi, który już wiele razy udowadniał, że potrafi dobrze pokierować karierą młodych siatkarzy. A włoskiemu szkoleniowcowi po prostu się nie odmawia.

- Wiele rozmawialiśmy z Przemkiem. Uważam, że to bardzo istotny gracz dla naszego klubu, więc jestem zadowolony, że w przyszłym sezonie nadal będziemy razem pracować. Wierzę w jego zdolności oraz techniczne umiejętności, które już nieraz prezentował na parkiecie. W przyszłym sezonie, grając obok bardzo doświadczonego zawodnika, Michała Masnego, Przemek na pewno będzie się dalej rozwijać. Jestem przekonany, że tak jak już to było w ubiegłych rozgrywkach, będzie on bardzo cennym wsparciem dla drużyny - chwali swojego podopiecznego trener Anastasi.

W ubiegłym sezonie można było nawet momentami odnieść wrażenie, że... Stępień lepiej kieruje poczynaniami kolegów z drużyny niż Falaschi. Włoch był coraz bardziej czytelny dla rywali, więc trener Anastasi tak naprawdę nie miał wyjścia. Musiał stawiać na Stępnia. A ten go nie rozczarował. Biorąc pod uwagę fakt, że w kolejnych rozgrywkach gdańszczanie w PlusLidze rozegrają co najmniej 30 meczów, zmiennik Masnego z całą pewnością dostanie szansę.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie