Przekroczenia dotyczą pyłu zawieszonego i rakotwórczego benzo(a)pirenu [ROZMOWA]

SURAZaktualizowano 
Z Adamem Zarembskim, naczelnikiem Wydziału Monitoringu w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska w Gdańsku rozmawia Joanna Surażyńska

Jak wypada Pomorze na tle kraju pod względem jakości powietrza?
Na tle Polski Pomorze wypada dobrze. Można powiedzieć, że w ostatnich latach stan powietrza ulega poprawie. Wyniki uzyskane z pomiarów monitoringowych porównujemy z ustanowionymi poziomami dopuszczalnymi. Na podstawie analizy wyznaczane są strefy, w których jakość powietrza jest niezadowalająca. Przekroczenia dotyczą pyłu zawieszonego i benzo(a)pirenu. Obok Kościerzyny z problemem jakości powietrza boryka się Starogard Gdański, Wejherowo, Rumia, zdarzało się, że Lębork. Pomiary w tych miejscowościach wykazywały niedotrzymanie standardów jakości. Natomiast w aglomeracji trójmiejskiej odnotowaliśmy zmniejszanie się stężeń zanieczyszczeń i w pewnym stopniu również w pozostałych miejscowościach naszego województwa, to jednak ciągle nie osiąga się stanu zadowalającego i nie wiadomo, czy odnotowana poprawa nie ma głównie związku z łagodnymi pod względem meteorologicznym zimami.

Na czym polega problem?
Główną przyczyną zanieczyszczania powietrza jest spalanie paliw stałych (węgla, drewna) w paleniskach domowych, często przestarzałych podłączonych do niskich kominów, w których temperatura spalania jest zbyt mała, co prowadzi do niepełnego przebiegu procesu, powodując emisję sadzy oraz zawartych w niej chemicznych związków organicznych. Dodatkowo, w wielu przypadkach uciążliwość pogłębia spalanie w paleniskach domowych odpadów - plastikowych opakowań, gumy czy pozostałości po klejonych, lakierowanych meblach. Do innych istotnych źródeł zanieczyszczeń powietrza należy emisja związana z transportem samochodowym oraz energetyką zawodową i przemysłową. Jednak te źródła emisji, jak potwierdzają analizy, nie mają istotnego wpływu na złą jakość powietrza w województwie.

Jak można poprawić sytuację?
Tam, gdzie mamy do czynienia z niską emisją, należy zmienić sposób ogrzewania mieszkań, sklepów, biur. Idealnym rozwiązaniem mogłoby być usieciowienie cieplne wszystkich tych obiektów. Jednak nie zawsze jest to możliwe, zwłaszcza w małych miejscowościach. Tutaj należałby wymienić indywidualną infrastrukturę grzewczą. Stare piece i paleniska na nowej generacji urządzenia.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

L
Leśny

Umiejętne palenie drewnem w piecu kaflowym, albo westfalce wcale nie musi być uciążliwe dla środowiska! Pomijając palenie śmieciami, do poprawy jakości powietrza wystarczyłoby zmienić nawyki palenia, Palić suchym opałem, w szczególności drewnem wysezonowanym i suchym, niekoniecznie liściastym, nie dusić w ledwo ciepłym piecu, tylko najpierw maksymalnie rozgrzać na pełnym ciągu, tak, żeby też dobrze rozgrzać komin, a dopiero potem "skręcić" i dokładać na rozpalony żar. A w piecach z obiegiem wodnym nawet tych starszych podłączyć bufory ciepła i palić nie ciągle na pół czy ćwierć gwizdka tylko raz - dwa razy dziennie z maksymalną mocą.

Dodaj ogłoszenie